Absolutnie nie było kwestii, żeby ogrywać kogokolwiek. Nie ma w tym nic dziwnego, że politycy chcą rozmawiać o Polsce - mówił w programie "Tak jest" w TVN24 Filip Kaczyński o wizycie Szymona Hołowni w domu Adama Bielana. Pytany, dlaczego eurodeputowany PiS zaproponował spotkanie w jego mieszkaniu, a nie w gabinecie marszałka, odparł, że "była to kolacja i sam marszałek Sejmu mówił, że tylko w godzinach późnowieczornych miał wolny slot". Paulina Piechna-Więckiewicz stwierdziła, że "formuła w nocy o północy nie przystoi marszałkowi Sejmu". - Ładnie udało wam się wmanewrować pana marszałka w wasze polityczne gry - powiedziała do posła PiS. Jak zaznaczyła, "dobrze, że pan marszałek przeprosił, natomiast we własnym środowisku wywołał falę niepokoju, a przede wszystkim na koniec dnia my wszyscy jesteśmy odpowiedzialni przed wyborcami i to oni będą oceniać, czy ta formuła była dobra".