Wyzwiska, alkomaty i kosy na sztorc, czyli cały tydzień naszej polityki w dwie minuty. Posiedzenie sejmowej komisja sprawiedliwości i praw człowieka było bardzo owocne. Poseł Sławomir Ćwik chciał badać innych alkomatem, a przewodniczący Paweł Śliz wulgarnie wypowiedział się o Tomaszu Zimochu. Tymczasem podczas wiecu PiS Robert Bąkiewicz krzyczał ze sceny o "chwastach, które trzeba powyrywać z polskiej ziemi" oraz "trzymaniu w jednej ręce kosy lub miecza, a w drugiej różańca". Następnie w "Rankingu Mazura" o rajdzie Łukasza Mejzy. Znany poseł PiS miał zapłacić dwa i pół tysiąca złotych mandatu, gdy policja zatrzymała go po tym, jak jechał dwieście kilometrów na godzinę. Mejza nie zapłacił jednak ani grosza, machnął legitymacją poselską i pojechał sobie. Czy zostanie teraz dotkliwie ukarany, a prezes PiS zbeszta go, że przynosi wstyd klubowi? Nie wiadomo, bo to przecież poseł Mejza. W programie także historia mężczyzny, któremu włoski odpowiednik ZUS-u wypłacił milion euro, bo ten przez pięćdziesiąt lat udawał niewidomego, o kursującym po cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu autonomicznym busie oraz o greckiej bogini, która zeszła z Olimpu i wpadła do Buska-Zdroju.