Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wydał rozporządzenie nowelizujące regulamin urzędowania sądów. Nowelizacja odnosi się między innymi do kwestii funkcjonowania systemu losowego przydziału spraw sędziom (SLPS). Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w specjalnym oświadczeniu w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego ocenił, że rozporządzenie ministra Żurka to "działanie ministra bezprawia". - Żałuję, że wtedy, kiedy niszczono konstytucję, Bogucki nie rozdzierał szat. Mam wrażenie, że stanowię zagrożenie dla tego obozu, który kiedyś tworzył państwo autorytarne - mówił minister Żurek w programie "#BezKitu" w TVN24. Podkreślił, że nie widzi żadnych podstaw, dla których miałby się wycofywać ze swojego rozporządzenia. - Moim ideałem byłoby, żeby to nie minister miał system losowego przydziału - zaznaczył minister szef resortu sprawiedliwości. Dodał, że nie boi się PiS i ma pomysł na to, jak rozliczyć 8 lat rządów tego obozu. - Rozliczenia są rozłożone na raty, trochę trwają, ale proszę zwrócić uwagę, że już stawiamy zarzuty. Widzę też lęk w wypowiedziach prezesa Kaczyńskiego, które dotyczą mojej osoby. Będziemy zbierać dowody także w tzw. sprawie dwóch wież i jeżeli z materiału dowodowego wyjdzie, że prezes Kaczyński miał sprawstwo kierownicze lub był obecny przy tym, jak wręczano łapówkę, to postawimy go przed sądem - powiedział minister Żurek. Był także pytany o sprawę Pegasusa. - Gwarantuję, że będziemy pokazywać akty oskarżenia - deklarował minister Żurek.