Ta choroba atakuje głównie chłopców. Swoje oblicze zaczyna pokazywać, gdy chorzy mają zaledwie kilka lat. Nieuchronnie prowadzi do uszkodzenia kolejnych mięśni, a potem do śmierci, która przychodzi zdecydowanie za wcześnie. Na chorobę Duchenne’a nie ma leku. Jest tylko nadzieja, że w końcu zostanie odkryty. I determinacja rodzin, które swoje trudne doświadczenia chcą przekuć na to, by kolejnym chorym było po prostu lżej.Artykuł dostępny w subskrypcji