|

Choroba Duchenne'a postępuje nieuchronnie. "Wyciskamy życie jak cytrynę"

Dziecko z niepełnosprawnością
Dziecko z niepełnosprawnością
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ta choroba atakuje głównie chłopców. Swoje oblicze zaczyna pokazywać, gdy chorzy mają zaledwie kilka lat. Nieuchronnie prowadzi do uszkodzenia kolejnych mięśni, a potem do śmierci, która przychodzi zdecydowanie za wcześnie. Na chorobę Duchenne’a nie ma leku. Jest tylko nadzieja, że w końcu zostanie odkryty. I determinacja rodzin, które swoje trudne doświadczenia chcą przekuć na to, by kolejnym chorym było po prostu lżej.Artykuł dostępny w subskrypcji

Małgorzata Dziugieł jest mamą dwóch córek i 15-letniego Kuby, zmagającego się z chorobą Duchenne (DMD). Jak wspomina, pierwsze objawy choroby jej syna pojawiły już we wczesnym dzieciństwie. Chłopiec późno zaczął chodzić - dopiero w wieku 16 miesięcy.

Pozostało 92% artykułu
Czytaj także: