- Trwa drugi tydzień izraelsko-amerykańskich nalotów na Iran. Zabity w nich został ajatollah Ali Chamenei. Iran odpowiada uderzeniami na Izrael oraz siły USA w różnych krajach.
- Liczba zabitych wśród amerykańskich żołnierzy wzrosła do siedmiu - podało wojsko USA.
- Iran poinformował, że wybrano nowego najwyższego przywódcę.
- Izrael przeprowadził ataki na zasoby energetyczne Teheranu. Nad miastem uniósł się słup czarnego dymu. Ekipa CNN, przebywająca w stolicy Iranu, zaobserwowała czarny deszcz.
- W weekend kolejni Polacy zostali ewakuowani z Bliskiego Wschodu. Wrócili do kraju rządowymi maszynami.
Zjednoczone Emiraty Arabskie twierdzą, że ich systemy obrony powietrznej reagują obecnie na zagrożenie rakietowe.
Ataki rakietowe i dronowe na obiekty dyplomatyczne USA w pobliżu lotniska w Bagdadzie zostały przechwycone przez systemy obronne C-RAM - poinformowała agencja Reuters, powołując się na źródła w policji.
Izraelskie siły zbrojne twierdzą, że rozpoczęły serię ataków w środkowym Iranie.
Izraelskie siły zbrojne twierdzą, że zniszczyły infrastrukturę należącą do Hezbollahu w Bejrucie.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej oświadczyło, że kontynuowane przez Iran ataki na ten kraj doprowadzą do dalszej eskalacji i będą miały poważny wpływ na stosunki "teraz i w przyszłości".
Co najmniej 32 mieszkańców Bahrajnu zostało rannych w wyniku ataku dronów na obszar miasta portowego Sitra - informuje agencja Reutera, powołując się na państwową agencję informacyjną.
Trump twierdzi, że zakończenie wojny z Iranem będzie "wspólną" decyzją podjętą z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu - przekazał Reuters, cytując "Times of Israel".
Sekretarz wojny USA Pete Hegseth udzielił w niedzielę wywiadu w stacji CBS. Jak powiedział Stany Zjednoczone i prezydent Donald Trump ustalają "warunki kapitulacji" z Iranem. Nie podał przy tym, jakie to mogą być warunki.
Trump napisał w zeszłym tygodniu, że "nie będzie żadnego porozumienia z Iranem, poza BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ!".
Heghseth pytany, jak wygląda bezwarunkowa kapitulacja, odpowiedział: To oznacza, że walczymy o zwycięstwo. To oznacza, że ustalamy warunki. Dowiemy się, kiedy nie będą zdolni do walki. Nadejdzie moment, w którym nie będą mieli innego wyjścia, jak to zrobić. Czy będą tego świadomi, czy nie, będą nieskuteczni w walce. Poddadzą się.
- Niezależnie od tego, czy chcą się do tego przyznać, czy nie, czy duma pozwala im powiedzieć to głośno, czy nie – to prezydent Trump ustali warunki - dodał.
Po ogłoszeniu wyboru Modżtaby Chameneiego na nowego najwyższego przywódcę Iranu z kraju wystrzelono w niedzielę w kierunku Izraela kolejną salwę pocisków – ogłosił państwowy irański nadawca radiowo-telewizyjny IRIB, którego komunikat przytoczyła agencja AFP.
Izraelskie wojsko poinformowało w poniedziałek nad ranem, że wykryło pociski wystrzelone z Iranu. Na wielu obszarach Izraela uruchomiono alarmy przeciwlotnicze.
W wyniku upadku fragmentów jednej z rakiet w środkowej części kraju obrażenia odniosła 40-letnia kobieta – podał portal "Times of Israel", powołując się na pogotowie ratunkowe.
Niedzielny wybór Modżtaby Chameneiego, syna zabitego ajatollaha Alego Chameneiego, na najwyższego przywódcę Iranu, to "poważny cios" dla wrogów tej islamskiej republiki – napisali jemeńscy rebelianci Huti w swoim kanale w Telegramie.
Według rebeliantów, cytowanych przez agencję AFP, wybór ten "stanowi nowe zwycięstwo dla rewolucji islamskiej".
Zacięte walki rozgorzały na wschodzie Libanu, w pobliżu granicy z Syrią, gdzie izraelskie wojska przeprowadziły desant śmigłowcami – podały w poniedziałek libańskie media. Hezbollah ogłosił, że trwają starcia z siłami Izraela - przekazała agencja AP.
Portal "Times of Israel" zwrócił uwagę, że w nocy z piątku na sobotę izraelskie wojsko przeprowadziło na tym samym obszarze nieudaną operację, mającą na celu odnalezienie szczątków nawigatora izraelskich sił powietrznych Rona Arada, który zaginął tam w 1986 roku.
Hezbollah należy do tzw. osi oporu - sieci wspieranych przez Iran organizacji zbrojnych w regionie, które łączy wrogość wobec USA i Izraela.
Prezydent Iranu o wyznaczeniu nowego najwyższego przywódcy: Ten cenny wybór jest wyrazem woli Iranu do wzmocnienia jedności narodowej.
W Dosze, stolicy Kataru słyszane są wybuchy - poinformowała agencja Reutera, cytując świadków.
Saudyjskie ministerstwo obrony twierdzi, że przechwyciło drona kierującego się w stronę pola naftowego Shaybah.
W nocy z niedzieli na poniedziałek Departament Stanu USA wydał zalecenie dla amerykańskich urzędników, którzy nie wykonują zadań w sytuacjach kryzysowych i członkom ich rodzin, wyjazd z Arabii Saudyjskiej ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa - informuje agencja Reutera.
"Krótkoterminowe ceny ropy, które gwałtownie spadną po wyeliminowaniu zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu, to bardzo niewielka cena za bezpieczeństwo i pokój w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ! Prezydent DJT" - oświadczył w niedzielę przed północą prezydent USA Donald Trump na platformie Truth Social.
Ceny amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) podskoczyły w niedzielę o prawie 20 proc. w ciągu jednego dnia, osiągając cenę 108 dol. za baryłkę. Ceny Brent wzrosły o 16 proc. do poziomu 107 dolarów. To kolejny cenowy skok surowca w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem. Od ubiegłego tygodnia cena WTI wzrosła aż o 58 proc., co według CNBC jest najszybszym wzrostem ceny od 1983 roku.
Ostatni raz cena teksańskiej ropy przebiła poziom 100 dolarów w marcu 2022 r., tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
W niedzielę wieczorem Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o śmierci żołnierza Gwardii Narodowej, który zmarł 6 marca w Kuwejcie w wyniku "wypadku medycznego".
"Dokładna przyczyna zgonu jest obecnie ustalana" - napisał CENTCOM. Tożsamość żołnierza zostanie podana do wiadomości po 24 godzinach od poinformowania rodziny.
Jak dotąd podczas operacji "Epicka Furia" przeciwko Iranowi zmarło ośmioro żołnierzy USA na Bliskim Wschodzie.
Irańska armia ogłosiła w niedzielę, że co najmniej 104 osoby zginęły, a 32 zostały ranne w niedawnym ataku wojsk USA na irański okręt wojenny u wybrzeży Sri Lanki. Irańska fregata IRIS Dena została tam w środę zatopiona przez amerykański okręt podwodny.
Agencja Reutera podała tymczasem, powołując się na wewnętrzną depeszę amerykańskiego Departamentu Stanu, że władze USA naciskają na rząd Sri Lanki, aby nie odsyłały ocalałych marynarzy z zatopionej fregaty do Iranu.
"Władze Sri Lanki powinny ograniczyć irańskie próby wykorzystania zatrzymanych do celów propagandowych" – napisano w depeszy.
Izraelskie wojsko potwierdziło, że w nocy z soboty na niedzielę przeprowadziło atak na hotel w centrum Bejrutu. Według armii zginęło w nim pięciu wysokich rangą dowódców irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
- Nigdzie na Bliskim Wschodzie nie ma bezpiecznego miejsca dla ramion irańskiego zła – ani w Bejrucie, ani gdziekolwiek indziej – powiedział Zamir.
- Hezbollah jest skrajnym ramieniem irańskiej ośmiornicy. Płaci i będzie nadal płacił za to wysoką cenę – zapowiedział.
Szef sztabu izraelskiej armii gen. Ejal Zamir powiedział w niedzielę, że Izrael od dwóch lat znajduje się w stanie przedłużającej się sytuacji nadzwyczajnej – podał portal Times of Israel.
- Najbardziej potrzebujemy teraz wytrwałości i cierpliwości. To potrwa jeszcze długo – musicie być na to przygotowani – dodał Zamir podczas narady sytuacyjnej, którą odbył z innymi oficerami.
56-letni Modżtaba Chamenei nosi średni rangą tytuł duchowny w szyickim islamie – hodżatoleslama, niższy od ajatollaha i wielkiego ajatollaha. Jest znany z bliskich, pielęgnowanych od dziesięcioleci powiązań z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Przez lata był kluczowym łącznikiem między ojcem a dowództwem tej formacji.
Irańska Gwardia Rewolucyjna oświadczyła, że "jest gotowa podążać" za nowym przywódcą.
Przywódcy irańskich sił zbrojnych złożyli przysięgę wierności nowemu najwyższemu przywódcy kraju, Modżtabie - informują media państwowe.
Przewodniczący irańskiego parlamentu "z zadowoleniem przyjął" wybór nowego przywódcy kraju, mówiąc, że podążanie za nim jest "obowiązkiem religijnym i narodowym".
Szef irańskich służb bezpieczeństwa Laridżani twierdzi, że Zgromadzenie Ekspertów wybrało nowego przywódcę pomimo gróźb skierowanych wobec gremium i wezwał do jedności wokół Modżtaby - informuje agencja Reutera.
Modżtaba został wybrany przez Zgromadzenie Ekspertów Iranu, 88-osobową komisję składającą się z wyższych duchownych.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę stacji ABC, że następny przywódca Iranu nie przetrwa zbyt długo, jeśli nie będzie miał poparcia Waszyngtonu. Izrael zapowiedział z kolei, że nowy najwyższy przywódca Iranu – niezależnie od tego, kto nim zostanie – automatycznie stanie się celem dla jego sił zbrojnych.
Irańskie Zgromadzenie Ekspertów wezwało w oświadczeniu irańską ludność do zachowania jedności i złożenia przysięgi wierności nowemu najwyższemu przywódcy.
Irańskie Zgromadzenie Ekspertów mianowało Modżtabę Chameneiego na następcę swojego ojca, ajatollaha Alego Chameneiego, jako nowego najwyższego przywódcę kraju - poinformowały w niedzielę państwowe media.
Premier Kataru oświadczył w Sky News, że jego kraj będzie kontynuować rozmowy z Iranem, aby "dążyć do deeskalacji".
Źródło CNN w irańskim reżimie mówi o "nowej fazie" wojny
Wysoki rangą urzędnik irański ostrzegł, że konflikt między Iranem, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi wszedł w "nową fazę", odrzucając sugestie, że wojna może się wkrótce zakończyć, i sygnalizując możliwość odwetu wymierzonego w infrastrukturę energetyczną w całym regionie.
Urzędnik powiedział CNN w niedzielę, że nie ma perspektyw na natychmiastowe zakończenie konfliktu. - Wojna wkroczyła w nową fazę, a atak na irańskie złoża ropy naftowej i paliw z pewnością spotka się z odwetem w regionie - zaznaczył.
- Iran nie odda kontroli nad Cieśniną Ormuz, dopóki nie osiągnie pożądanych rezultatów - powiedział urzędnik. Dodał również, że Teheran zdecyduje o terminie zakończenia konfliktu.
Izrael stracił podczas trwających drugi tydzień ataków na Iran osiem dronów, a Stany Zjednoczone trzy zaawansowane bezzałogowce MQ-9 Reaper - poinformował w analizie branżowy portal Defence-blog.
Wojsko Izraela podało, że w nocy z soboty na niedzielę w ataku na hotel w Bejrucie zabili kilku wysokich rangą oficerów Sił Ghods - elitarnej jednostki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Liban poinformował, że w nalocie na hotel zginęły cztery osoby, a 10 zostało rannych.
Siódmy żołnierz USA poległ na Bliskim Wschodzie.
Jak przekazało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) żołnierz zmarł w wyniku ran odniesionych w ataku na amerykańskie pozycje w Arabii Saudyjskiej 1 marca.
Mohammad Bagher Ghalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu, powiedział, że Iran odpowie zdecydowanie na atak "wroga" z każdego kraju, a atak na infrastrukturę spotka się z kontratakiem na infrastrukturę.
Dodał, że Iran nie chce zawieszenia ognia, lecz ukarania agresorów.
Prezydent Francji Emmanuel Macron rozmawiał z irańskim prezydentem Masudem Pezeszkianem. Przekazał mu, że Iran musi zaprzestać ataków na swoich sąsiadów i odblokować Cieśninę Ormuz.
Wydobycie ropy naftowej z głównych pól na południu Iraku spadło o 70 procent z powodu zablokowania przez Iran transportu przez kluczową dla eksportu surowca Cieśninę Ormuz - poinformowała agencja prasowa Reuters, powołując się na trzy branżowe źródła.
Iran poinformował, że co najmniej 104 członków załogi zginęło, a 32 zostało rannych w ataku USA na irański okręt Dena, do którego doszło 4 marca w pobliżu Sri Lanki.
Ranni marynarze zostali uratowani przez służby Sri Lanki i tam hospitalizowani.
Brytyjskie władze otrzymały zgłoszenie, że w Cieśninie Ormuz niezidentyfikowany pocisk uderzył w holownik.
Prezydent Donald Trump powtórzył w niedzielę, że nowy najwyższy przywódca "nie utrzyma się długo" bez jego aprobaty. - Będzie musiał uzyskać naszą zgodę - powiedział w wywiadzie dla ABC News.
Członek Zgromadzenia Ekspertów przekazał, że "nazwisko Chamenei będzie trwać". Hosejnali Eszkawari powiedział, że niedługo zostanie ogłoszone, kto będzie nowym najwyższym przywódcą Iranu.
Te słowa sugerują, że Zgromadzenie Ekspertów wybrało syna zabitego Alego Chameneiego na jego następcę. Jest nim 56-letni Modżtaba Chamenei.
Jak podała agencja prasowa Bloomberg, USA rozważają specjalną misję polegającą na tym, żeby ukraść Iranowi ich zapasy uranu.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przekazał, że jeśli naloty na irańską infrastrukturę energetyczną nie ustaną, to odpowiedzą podobnymi atakami w regionie.
Dwie osoby zginęły, a 12 zostało rannych po tym, gdy na budynek mieszkalny w mieście Chardż we wschodniej części Arabii Saudyjskiej spadł pocisk - poinformowała w niedzielę lokalna obrona cywilna. Dodano, że ofiary śmiertelne to obcokrajowcy, obywatele Indii i Bangladeszu.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) informował wcześniej w niedzielę, że zaatakował systemy radarowe na Bliskim Wschodzie, w tym właśnie w Chardż.
Saudyjskie ministerstwo obrony informowało w piątek, że przechwyciło rakietę balistyczną w okolicach tego położonego we środkowej części kraju miasta. W Chardż znajduje się lotnisko wojskowe, które służy nie tylko siłom saudyjskim, ale jest również bazą lotnictwa amerykańskiego.
Siły Obronne Izraela (IDF) poinformowały o rozpoczęciu "szeroko zakrojonych ataków" na "infrastrukturę" irańskiego reżimu w Teheranie i w innych regionach Iranu.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer rozmawiał w niedzielę z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
"Przywódcy rozpoczęli od omówienia sytuacji na Bliskim Wschodzie i współpracy wojskowej między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi poprzez wykorzystanie baz RAF [Królewskich Sił Powietrznych - red.] w celu wsparcia obrony partnerów w regionie" - poinformowała rzeczniczka kancelarii Starmera w oświadczeniu.
"Premier złożył również szczere kondolencje prezydentowi Trumpowi i narodowi amerykańskiemu w związku ze śmiercią sześciu amerykańskich żołnierzy" - dodała.
Potępiając to, co określono jako "ohydną irańską agresję", ministerstwo spraw zagranicznych Kuwejtu poinformowało w oświadczeniu, że od początku wojny Iran wystrzelił w ich kierunku 234 pociski i 422 drony.
"Wyglądało to tak, jakby słońce całkowicie zniknęło"
Ciemny dym spowił niebo nad Teheranem po niedzielnych atakach na infrastrukturę naftową w stolicy Iranu - podał portal BBC. Jak donoszą agencje Reuters i AFP, po południu ponownie było słychać silne wybuchy w mieście.
- Kiedy się obudziłam, było strasznie, jakby zapadła całkowita noc. W powietrzu czuć było zapach palonego paliwa - powiedziała stacji BBC 40-letnia mieszkanka Teheranu. Inna, 20-letnia kobieta przekazała, że "wyglądało to tak, jakby słońce całkowicie zniknęło".
Cytowany przez BBC szef irańskiej spółki zajmującej się dystrybucją paliw podał, że czterech kierowców cystern pracujących w zakładach w Teheranie i okolicach zginęło w wyniku ataków. Wezwał też ludzi, aby udawali się na stacje benzynowe "tylko w razie konieczności".
Agencje Reuters i AFP poinformowały w niedzielę po południu, powołując się na irańskie państwowe media, o kolejnych silnych wybuchach w różnych częściach Teheranu.
Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) wydało 8 marca ostrzeżenie dla cywilów w Iranie, aby pozostali w domach, w szczególności w miastach takich jak Dezful, Isfahan i Sziraz.
"Irański reżim wykorzystuje gęsto zaludnione obszary cywilne do prowadzenia operacji wojskowych, w tym do wystrzeliwania jednokierunkowych dronów uderzeniowych i pocisków balistycznych. Ta niebezpieczna decyzja naraża życie wszystkich cywilów w Iranie, ponieważ miejsca wykorzystywane do celów wojskowych tracą status chroniony i mogą stać się legalnymi celami wojskowymi na mocy prawa międzynarodowego" - napisano w komunikacie.
Stany Zjednoczone nie planują ataków na irański przemysł naftowy ani inne obiekty infrastruktury energetycznej - powiedział sekretarz energii Chris Wright na antenie CNN.
Izrael ma widocznie inne stanowisko w tej sprawie, jak wynika z nalotów na rafinerię w Teheranie.
Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt określiła rosnące ceny ropy spowodowane wojną z Iranem jako "krótkoterminowe zakłócenia dla długoterminowych korzyści".
- To krótkoterminowe zakłócenia dla długoterminowych korzyści w postaci wyeliminowania irańskiego terrorystycznego reżimu i ostatecznego zakończenia ograniczeń swobodnego przepływu energii na Bliskim Wschodzie i w Cieśninie Ormuz" - powiedziała Leavitt.
Sześć osób zostało rannych, w tym jedna osoba ciężko, po tym, jak fragment zestrzelonej rakiety spadł na osiedle w Tel Awiwie w Izraelu. Osoby te prawdopodobnie zignorowały alarm i nie schroniły się na czas ataku.
Ministerstwo obrony ZEA przekazało, że 16 z 17 pocisków balistycznych wystrzelonych przez Iran zostało przechwyconych, jeden spadł do morza. Ponadto wykryto 117 dronów tylko w ciągu ostatnich 24 godzin, z których 113 przechwycono, a cztery spadły, nie wyrządzając szkód.
Od początku konfliktu w ZEA zginęły cztery osoby: obywatel Pakistanu, obywatel Nepalu i dwóch obywateli Bangladeszu. 112 osób zostało rannych, głównie przez spadające odłamki.
Relacja Macieja Worocha z Dubaju:
Izrael w nocy z sobotę na niedzielę zaatakował między innymi magazyny ropy i rafinerię w Teheranie. Atak ten wywołał pożar, uwieczniony na poniższych zdjęciach.
Iran wykorzystuje 60 procent swojej siły ognia do ataków na bazy i "interesy strategiczne" USA w regionie, poinformował rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
- Około 60 procent naszego potencjału ofensywnego - ostrzału rakietowego i ataku dronów - jest skierowane na bazy i interesy strategiczne Stanów Zjednoczonych w regionie, a 40 procent na cele reżimu izraelskiego - powiedział Ali Mohammad Naeini w wystąpieniu telewizyjnym.
- Uważamy Amerykanów za głównego wroga w tej wojnie i dlatego to oni są priorytetem. Amerykanie zakładają bazy wojskowe w tym regionie od siedemdziesięciu lat - dodał.
"Przepustowość" lotnisk w ZEA sięga 80 tysięcy osób dziennie - przekazał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Sikorski przekazał, że region Bliskiego Wschodu opuściło już 7160 polskich obywateli, w tym 391 lotami rządowymi. Jeszcze w niedzielę ma wrócić kolejne 1570 osób.
Prezydent Francji Emmanuel Macron złoży w poniedziałek wizytę na Cyprze, by okazać solidarność z krajem UE, który był celem ataku dronowego - podał w niedzielę Pałac Elizejski.
Brytyjska baza na wyspie została zaatakowana przez Iran w odwecie za operację sił USA i Izraela przeciwko Teheranowi.
Papież Leon XIV zaapelował o to, by na Bliskim Wschodzie zakończył się huk bomb i by podjęty został dialog w duchu pojednania i nadziei.
Podczas spotkania z wiernymi w Watykanie wyraził obawę, że wojna może się rozszerzyć na kolejne kraje
Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że w ubiegłym tygodniu izraelskie ataki na Liban zabiły 394 osoby, w tym 83 dzieci - przekazała agencja Reuters.
Łącznie Bliski Wschód opuściło na tę chwilę 7160 polskich obywateli, w tym lotami komercyjnymi 6769, a rządowymi 391. W niedzielę planowany jest przylot do Polski kolejnych 1570 naszych obywateli - poinformował szef MSZ Radosław Sikorski.
Zgromadzenie Ekspertów wybrało w niedzielę nowego najwyższego przywódcę Iranu, który zastąpi zabitego w amerykańsko-izraelskich nalotach Alego Chameneia - przekazali irańskim mediom trzej członkowie tego ciała. Nazwiska nowego najwyższego przywódcy na razie nie ujawniono.- Wybrano najbardziej odpowiedniego kandydata, zatwierdzonego przez większość członków Zgromadzenia Ekspertów – powiedział Mohsen Hejdari, przedstawiciel prowincji Chuzestan w Zgromadzeniu Ekspertów, cytowany przez agencję Isna.
W stolicy Kuwejtu w wyniku ataku przeprowadzonego przy użyciu dronów wybuchł pożar w wieżowcu będącym siedzibą tamtejszego zakładu ubezpieczeń społecznych. Władze podały, że celem irańskich dronów były także składy paliwa na międzynarodowym lotnisku w Kuwejcie.
Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało o śmierci dwóch funkcjonariuszy straży granicznej, choć oświadczyło jedynie, że zginęli oni "podczas wykonywania obowiązków", nie precyzując okoliczności.
Izraelska armia wydała wezwanie do ewakuacji dla mieszkańców Libanu znajdujących się na południe od rzeki Litani - przekazała agencja Reuters.
Izraelska armia ostrzegła, że będzie kontynuować ataki na każdego następcę Alego Chameneiego - przekazała agencja Reuters.
Siły obronne Izraela opublikowały też post na platformie X w języku perskim, w którym przekazuje, że zaatakuje też każdą osobę, która chce wyłonić nastepcę.
Reporter stacji CNN przebywający w Teheranie Fredrik Pletigen przekazał relację wideo po nocnym ataku na infrastrukturę naftową w mieście. W wyniku izraelskiego ataku wybuchł pożar w rafinerii.
Przy obecnej intensywności wojny Iran jest w stanie walczyć ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jeszcze przez co najmniej pół roku - zapewnił rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ali Mohammad Naini.
Portal Times of Israel podał, że izraelskie siły powietrzne przeprowadziły atak w nocy z soboty na niedzielę na irańską infrastrukturę naftową w rejonie Teheranu.
Według redakcji, był to pierwszy przypadek od początku obecnej wojny, kiedy Izrael zaatakował infrastrukturę narodową Iranu. Państwowe media irańskie przekazały, że atak ten wywołał pożar rafinerii znajdującej się w południowej części stolicy.
USA i Izrael omawiały pomysł wysłania sił specjalnych do Iranu w późniejszej fazie wojny w celu zabezpieczenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu - podał amerykański portal Axios, powołując się na cztery źródła mające wiedzę na ten temat.
Według relacji CNN, po sobotnim ataku na irańskie rezerwy paliwowe, na Teheran spadł czarny deszcz.
- Widać, że woda deszczowa, jest w rzeczywistości czarna. Wygląda na to, że jest też nasycona ropą - przekazał korespondent stacji ze stolicy Iranu.
Członek zgromadzenia ekspertów Iranu przekazał, że konensus dotyczący nastepcy Alego Chameneiego został osiągnięty i pozostało już tylko kilka przeszkód dotyczących procesu - przekazała agencja Reuters, powołując się na Mehr News.
Bahrajn przekazał informację o trzech rannych osobach i stratach materialnych w budynku uniwersyteckim w Al-Muharrak po irańskim ataku - podała agencja Reuters.
Władze kraju zapewniły, że atak nie ma wpływu na dostawy wody do kraju.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian powiedział w państwowej irańskiej telewizji, że jego słowa dotyczące zaprzestania ataków na kraje regionu zostały "błędnie zinterpretowane przez wroga", który dąży do siania niezgody wśród sąsiadów.
Dodał też, że "wielokrotnie powtarzano, że są braćmi i muszą utrzymywać dobre stosunki z sąsiadami". - Jesteśmy jednak zmuszeni odpłacać się za ataki, ale to nie oznacza, że mamy spór z [sąsiednim - red.] krajem - powiedział.
Chodzi sobotnią wypowiedź głowy państwa Irany, którą interpretowano jako deklarację zaprzestania ataków na kraje regionu. - Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane. Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich - powiedział wówczas irański prezydent.
Poinformował przy tym, że tymczasowe kierownictwo nakazało siłom zbrojnym, by od tej pory nie atakowały krajów sąsiednich, chyba że irańskie siły zostaną zaatakowane z ich terytorium jako pierwsze.
Według powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC) agencji Fars, irańskie Zgromadzenie Ekspertów ogłosiło w sobotę, że "spotka się w ciągu jednego dnia", by wybrać nowego przywódcę, który zastąpi ajatollaha Alego Chameneiego, zabitego w amerykańsko-izraelskim ataku. Nowy najwyższy przywódca ma zostać wybrany podczas spotkań wirtualnych, po tym jak oba budynki używane przez zgromadzenie zostały trafione przez izraelskie siły zbrojne.
Jednym z głównych kandydatów ma być jego syn Modżtaba Chamenei.
Stany Zjednoczone i Izrael rozważają wysłanie sił specjalnych do Iranu w celu zabezpieczenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu w późniejszej fazie wojny - podał portal Axios, powołując się na cztery źródła posiadające wiedzę na temat rozmów.
Iran przepuścił przez Cieśninę Ormuz kolejny statek. Według agencji Bloomberga płynący pod banderą Liberii statek Sino Ocean, zbliżając się do kontrolowanej przez siły irańskiego Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) cieśniny, nadał sygnał docelowy jako "Chiński właściciel-Cała załoga chińska".
Dane Marine Traffic, platformy śledzącej statki, potwierdzają, że Sino Ocean bez uszczerbku przepłynął w sobotę przez cieśninę Ormuz po wcześniejszym odebraniu ładunku z portu Mina Saqr w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a w nocy z soboty na niedzielę był już na wodach Cieśniny Omańskiej, daleko od Cieśniny Ormuz.
Około 300 osób protestowało przed bazą USA w Lajes na portugalskiej wyspie Terceira, w archipelagu Azorów. "Nie dla wojny!", "Wojenna Nagroda Nobla", "Trump wynoś się z Terceiry!", "Pokój tak! Wojna nie!", skandowali uczestnicy manifestacji, wśród których byli m.in. politycy lewicowej partii Blok Lewica.
Organizatorzy protestu domagali się natychmiastowego wypowiedzenia przez Portugalię umowy z USA z 1995 r., na podstawie której amerykańscy żołnierze mogą z korzystać z bazy w Lajes. W rozmowie z mediami krytykowali też współpracę władz Portugalii z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa.
Wprawdzie, jak deklaruje szef portugalskiego MSZ Paulo Rangel, baza Lajes nie służy do bezpośrednich ataków na Iran, ale stacjonujące na Terceirze samoloty armii USA używane są w operacji "Epicka Furia" skierowanej przeciwko Teheranowi, m.in. jako wsparcie logistyczne.
- Historia Bliskiego Wschodu wielokrotnie pokazała światu, że siła militarna nie jest rozwiązaniem, a oręż rodzi jedynie nową nienawiść. Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania operacji wojskowych, aby zapobiec dalszej eskalacji i rozprzestrzenianiu się ognia wojny - oświadczył minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi.
Szef chińskiej dyplomacji przedstawił pięć zasad rozwiązania obecnego kryzysu. Pekin domaga się, przede wszystkim, poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej wszystkich państw regionu. Po drugie, Wang sprzeciwił się nadużywaniu siły, podkreślając, że cywile nie mogą być ofiarami wojny, a świat nie może cofnąć się do "prawa dżungli".
Trzecim filarem jest zasada nieingerencji - Pekin kategorycznie odrzuca próby obalania rządów lub wywoływania "kolorowych rewolucji", uznając, że o losie regionu powinni decydować jego mieszkańcy. Czwarty punkt to wezwanie do rozwiązania politycznego i powrotu do stołu negocjacji. W piątym punkcie chiński dyplomata zaapelował do światowych mocarstw o "powrót na drogę sprawiedliwości" i wzięcie odpowiedzialności za pokój, zamiast dążenia do dominacji.
Portugalska armia wysłała w sobotę do Arabii Saudyjskiej transportowy samolot wojskowy po ponad 100 Portugalczyków, którzy w związku z trwającym od tygodnia amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran nie mogli wrócić do kraju. Samolot wojskowy z ewakuowanymi obywatelami Portugalii na pokładzie spodziewany jest w Lizbonie w poniedziałek rano.
Autorka/Autor: Adrian Wróbel, Filip Czerwiński/ft, lulu
Źródło: TVN24, Reuters, CNN, PAP
Źródło zdjęcia głównego: LEADER OFFICE/EPA/PAP