Dwa Boeingi 737 Sił Powietrznych - używane na co dzień do wożenia VIP-ów - wystartowały w sobotę rano z Polski, aby wesprzeć działania związane z ewakuacją polskich obywateli z rejonu Bliskiego Wschodu. Samoloty udały się do Rijadu - stolicy Arabii Saudyjskiej.
Pierwszy z nich wylądował w Warszawie w sobotę po godzinie 20, a kolejny godzinę później - relacjonowała z warszawskiego Okęcia reporterka TVN24 Katarzyna Rosiewicz. Jak dodała, na pokładzie obu maszyn było łącznie około 292 pasażerów. Dziennikarka wyjaśniła, że część z nich została wcześniej przetransportowana drogą lądową z Kataru.
Komunikat DORSZ
O powrocie pierwszego z samolotów poinformowało w sobotę wieczorem Dowództwo Operacyjne RSZ na portalu X. "O godz. 20.16 wylądował pierwszy z dwóch samolotów wojskowych wracających z Rijadu (Arabia Saudyjska), realizujących kolejną misję w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód" - czytamy.
Jak dodano, osoby wymagające specjalistycznej pomocy medycznej zostaną przetransportowane do wskazanych szpitali, gdzie otrzymają niezbędną opiekę.
>>> Zobacz też: Ilu Polaków wróciło z Bliskiego Wschodu?
Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Wojsko bierze udział w ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu w ramach kontyngentu zagranicznego Bliski Wschód, utworzonego decyzją prezydenta Karola Nawrockiego na wniosek premiera Donalda Tuska. Całością działań dowodzi Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, natomiast siły i środki do operacji zostały wystawione przez Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje loty w regionie.
Opracowała Aleksandra Sapeta /lulu
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: DORSZ