Zdjęcia powstały we wtorek krótko po wschodzie słońca w okolicach Słońska. - Robiłem zdjęcia wschodu słońca i spojrzałem, że po Warcie fajnie płynie śryż. Pomyślałem, że zajrzę w miejsce, w którym przed dwoma laty w podobnych warunkach sfotografowałem jelenie - mówi Marek Kaźmierski.
Jak tłumaczy, w poprzednich latach widział, że w takich warunkach jelenie przechodzą z północnego polderu na drugi.
- Wydaje mi się, że one przepłynęły przez rzekę i stado tu się zebrało. Mam wrażenie, że coś takiego u jeleni tu występuje. W zeszłym roku nie było takich mrozów, nie było zamarzniętej rzeki, ale dwa lata temu takie zbiegowiska w tym miejscu widziałem kilkukrotnie i też robiłem im zdjęcia i filmy - opisuje.
"Myślałam, że to safari"
We wtorek ponownie pojawił się w tym miejscu i od razu zobaczył wielkie stado. - Dzieliło nas około 200 metrów - mówi autor zdjęć. Jak podkreśla, jest przeszczęśliwy, że udało mu się nagrać i sfotografować zwierzęta. A to, jak duże wrażenie wywarło na nim stado jeleni, pokazuje nierówny oddech, słyszany na nagraniu. "Wyobraźcie sobie, co ja tam musiałem przeżywać" - napisał pod nagraniem, które opublikował w sieci.
W komentarzach internauci piszą, że początkowo myśleli, że to zdjęcia wykonane w Kenii, a są na nich gazele, a nie jelenie. "Myślałam, że to safari. Niesamowity widok" - stwierdziła jedna z internautek.
Marek Kaźmierski od trzech lat fotografuje krajobrazy i przyrodę w województwie lubuskim. Zawodowo nie jest związany z fotografią - od ponad 30 lat pracuje jako mechanik.
Autorka/Autor: FC/ tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Marek Kaźmierski