Jabłczyńska przeprasza Grocholę. "Bardzo chciałabym uniknąć spotkania na sali sądowej"
Joanna Jabłczyńska poinformowała w czwartkowy wieczór, że otrzymała pismo od pełnomocników pisarki Katarzyny Grocholi (właściwie Anny Katarzyny Grocholi). Jabłczyńska - która jest nie tylko aktorką, ale też radczynią prawną - w opublikowanym nagraniu stwierdziła, że domyśla się, że "większość z was jest już bardzo zmęczona kolejnymi publikacjami" na temat sytuacji wokół produkcji ekranizacji nowej powieści Grocholi. - Ale obiecałam informować na bieżąco o ewentualnie podjętych krokach prawnych wobec mnie - dodała.
- Dzisiaj właśnie przyszło do mnie przedsądowe wezwanie do zaprzestania i usunięcia skutków naruszeń dóbr osobistych oraz zapłaty na wskazany cel społeczny - poinformowała. Dodała, że pismo otrzymała od profesjonalnego pełnomocnika pisarki i producentki.
O co chodzi w "awanturze o Tosię"
Joanna Jabłczyńska w ubiegłą środę podzieliła się informacją, że nie powróci do roli Tosi - córki głównej bohaterki filmu "Nigdy w życiu!” w tworzonej właśnie ekranizacji powieści Grocholi "Właśnie że tak! Nigdy w życiu 20 lat później". Tak jak w filmie z 2004 roku, tak i w nowym filmie główną postać - Judytę - zagra Danuta Stenka. Do obsady ekranizacji nowej powieści Grocholi dołączyli również Artur Żmijewski (w roli Adama, partnera Judyty) oraz Marta Lipińska (w roli matki Judyty).
W sobotę Jabłczyńska opublikowała wideo, w którym opowiada, że była na spotkaniu z reżyserem. - Były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań. Poznałam potencjalnego mojego partnera do grania w filmie. Następnie otrzymałam telefon, że podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę - stwierdziła aktorka i prawniczka.
Tego samego dnia zaczęły pojawiać się niepotwierdzone przez produkcję informację, że w kręconym filmie w postać Tosi wcieli się Agnieszka Żulewska - wybitna aktorka, znana głównie z ról dramatycznych. Po pojawieniu się licznych negatywnych komentarzy w związku z tymi doniesieniami, Żulewska zmieniła ustawienia swoich profili w mediach społecznościowych na prywatne.
Na sugestię Jabłczyńskiej, że nie otrzymała roli, ponieważ "podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę”, odpowiedziała Grochola. Pisarka opublikowała oświadczenie, w którym napisała: "W związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie". Po dwóch dniach Grochola skasowała post z tym oświadczeniem.
Joanna Jabłczyńska opublikowała przeprosiny
W czwartkowym nagraniu Jabłczyńska stwierdziła, że nie pokaże treści wezwania przedsądowego, "aby nie narazić się na kolejne kroki prawne”. - Mam nadzieję, że uwierzycie mi na słowo, iż w treści tego wezwania znajduje się wniosek o opublikowanie stosownych przeprosin o konkretnej treści oraz o zapłatę kwoty 5000 złotych na Fundację Rak'n'Roll - poinformowała.
- Jak już wszyscy wiemy, nie spotkam się z panią Anną Katarzyną Grocholą na planie najnowszego filmu "Właśnie że tak! Nigdy w życiu 20 lat później". Bardzo chciałabym uniknąć spotkania na sali sądowej. Niezależnie od tego, kto by wygrał, takie postępowanie naraziłoby nas na niepotrzebny stres, koszty. Chcąc tego uniknąć, za chwilę zobaczycie na profilu na Instagramie i na Facebooku stosowne przeprosiny, o które pani Anna Katarzyna Grochola prosiła. Będą one przez 14 dni na moich profilach - oświadczyła.
Jabłczyńska chwilę później opublikowała grafikę z treścią przeprosin, która została opisana: "Materiał stworzony przy pomocy AI".
"Przepraszam Panią Annę Katarzynę Grocholę za naruszenie dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia, godności osobistej, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym oraz renomy jako producenta filmowego, a także tajemnicy korespondencji w związku z moimi wypowiedziami i publikacjami w mediach społecznościowych dotyczącymi produkcji filmu 'Właśnie że tak! Nigdy w życiu 20 lat później', które mogły poniżyć Panią Annę Katarzynę Grocholę w opinii publicznej, narazić na utratę zaufania, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym oraz renomy jako producenta filmowego, a także za naruszenie tajemnicy korespondencji. Z wyrazami ubolewania Joanna Jabłczyńska" - brzmi treść, umieszczona na grafice.
Jabłczyńska na nagraniu wideo pokazała potwierdzenie wpłaty wnioskowanej kwoty na konto Fundacji Rak'nRoll. - Wykorzystując również drama zasięgi, a także ceniąc sobie bardzo Fundację Rak'n'Roll, którą wspierałam już niejednokrotnie i z przyjemnością wsparłam ponownie, założyłam zbiórkę na ten cel na portalu pomagam.pl. Serdecznie zapraszam do wpłaty, aby z tego wszystkiego wyszło coś dobrego - poinformowała.