Strefa czystego transportu wraca do sądu. Po skardze wojewody

Krzysztof Jan Klęczar
Zwolnienie mieszkańców Krakowa z opłat
Źródło: TVN24
Wojewoda małopolski złożył skargę kasacyjną od wyroku dotyczącego strefy czystego transportu w Krakowie. Sąd w pierwszej instancji przychylił się tylko do części uwag wojewody Krzysztofa Jana Klęczara. Sprawą ma zająć się teraz Naczelny Sąd Administracyjny. "Policzek dla Krakowian" - odpowiada prezydent miasta Aleksander Miszalski.

Podczas piątkowego briefingu w Skale wojewoda Krzysztof Jan Klęczar podkreślił, że po otrzymaniu uzasadnienia wyroku, konsultacjach ze swoimi służbami prawnymi i po rozmowach z samorządowcami z Małopolski domaga się w skardze kasacyjnej uchylenia w całości wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.

- Za pośrednictwem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego do Naczelnego Sądu Administracyjnego skierowałem skargę kasacyjną od wyroku, który został podjęty, oczekując uchylenia działania tejże uchwały w całości - powiedział wojewoda.

Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar
Źródło: Łukasz Gągulski/PAP

WSA w swoim wyroku ze stycznia bieżącego roku tylko częściowo uwzględnił uwagi wojewody, stwierdzając nieważność niektórych zapisów uchwały o strefie czystego transportu w Krakowie. Rozstrzygnięcie było po myśli prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.

Wojewoda: to decyzja za równością i poszanowaniem prawa

Według wojewody głównym zarzutem poruszanym w skardze było naruszenie przez Radę Miasta Krakowa w przyjętej uchwale w sprawie strefy zasady równości i zakazu dyskryminacji.

- Demokratyczne państwo musi opierać się na zasadzie równości. Nie ma możliwości, by zasadę równości wobec obywateli w jakikolwiek sposób naruszać - zaznaczył Klęczar.

Znak informujący o strefie czystego transportu w Krakowie
Znak informujący o strefie czystego transportu w Krakowie
Źródło: Łukasz Gągulski/PAP

Według niego istotny jest również fakt ograniczenia pewnych konstytucyjnych praw i wolności obywateli na obszarze działania strefy.

- Podnosiłem ten zarzut, skarżąc tę uchwałę w pierwszej instancji, i ten sam zarzut podnosimy wobec wyroku, który zapadł w WSA - dodał wojewoda.

Jak wskazał, w wyroku WSA jego służby prawne stwierdziły również wiele uchybień, m.in. skrócono okres wejścia w życie uchwały z ustawowego terminu 14 dni do siedmiu dni.

Zdaniem wojewody, WSA, uchylając przepisy w części i zmieniając treść uchwały Rady Miasta Krakowa, wszedł w wyłączne kompetencje przypisane jednostce samorządu terytorialnego do stanowienia prawa lokalnego.

- W tej decyzji, choć jest to decyzja trudna, nie pozostaję sam. Nie mam jednak wątpliwości, że jest to decyzja słuszna, którą jako wojewoda małopolski, który ma być strażnikiem dobrostanu i spójności oraz równości wszystkich obywateli naszego województwa, muszę podjąć - podsumował Klęczar.

Wskazał przy tym samorządowców z małopolskich gmin, którzy towarzyszyli mu podczas briefingu.

- To nie jest decyzja przeciw miastu Kraków czy tym, którzy przygotowali uchwałę, to jest decyzja za równością, równym traktowaniem, za poszanowaniem prawa wszystkich obywateli Małopolski do nieskrępowanego korzystania za wspólnego dobra, jakim jest miasto Kraków, kulturalna, akademicka stolica Polski, stolica naszego regionu i nasze wspólne dobro - dodał wojewoda.

Prezydent zapowiada "walkę o zdrowie Krakowian"

W piątek po południu prezydent Krakowa nazwał decyzję wojewody "policzkiem dla wszystkich Krakowian, którzy już od następnego tygodnia mogliby stać się beneficjentami pierwszych korekt w Strefie Czystego Transportu".

"Chcę jasno i wyraźnie podkreślić, że jestem tą decyzją pana wojewody bardzo rozczarowany. Nie jestem w polityce od wczoraj, rozumiem, że dla Pana wojewody istotny jest polityczny i partyjny uzysk z 'krakowskiego obwarzanka'. Liczyłem jednak, że w tej sprawie - tak ważnej dla wszystkich - pan wojewoda wzniesie się ponad partyjne interesy. Tak się jednak nie stało, a ucierpią na tym mieszkańcy Krakowa" - napisał Aleksander Miszalski w mediach społecznościowych.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Źródło: Art Service/PAP

Samorządowiec podkreślił, że z perspektywy miasta nie zmienia to "rzeczy podstawowej", którą jest wprowadzenie całościowej korekty strefy czystego transportu. Zapowiedział, że zmiany, które w związku ze skargą kasacyjną nie wejdą w życie w przyszłym tygodniu, zostaną włączone do "pakietu wielkiej korekty".

"Kraków dalej będzie dążył do poprawy jakości powietrza w mieście, będziemy walczyć o zdrowie Krakowian bez względu na hamujące działania innych instytucji" - napisał prezydent Miszalski.

Co oznaczał wyrok WSA?

Zastrzeżenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wzbudził punkt odnoszący się do definiowania mieszkańca Krakowa na podstawie zameldowania.

W uchwale mieszkaniec Krakowa został określony jako osoba zameldowana na pobyt stały lub czasowy i płacąca podatek dochodowy w Krakowie. Sąd uznał jednak, że jest się mieszkańcem gminy wtedy, kiedy się faktycznie mieszka na jej terenie, i stwierdził nieważność tego punktu.

Drugi unieważniony zapis dotyczy zwalniania z opłat osób dojeżdżających tylko do placówek finansowanych z Narodowego Funduszu Zdrowia bez uwzględnienia prywatnych placówek medycznych w strefie. Zgodnie z uchwałą o strefie zwolnieni z opłat zostali pacjenci korzystający ze świadczeń medycznych w krakowskich placówkach ochrony zdrowia finansowanych ze środków publicznych.

Sąd nie uwzględnił najważniejszej - według biura wojewody - wątpliwości prawników urzędu wojewódzkiego, a mianowicie równości obywateli wobec prawa. Wojewoda w skardze zaskarżył mechanizm wprowadzający opłaty za wjazd do strefy dla właścicieli starych samochodów spoza Krakowa, podczas gdy mieszkańcy miasta posiadający takie same pojazdy zostali z tych kosztów zwolnieni.

Sąd uznał, że zasadne było wyłączenie Krakowian z zakazu wjazdu lub odpłatności za każdy wjazd, ponieważ - zauważył - w przeciwnym razie w praktyce wiązałoby się to z nałożeniem na nich opodatkowania, podczas gdy rada nie ma uprawnień do nakładania podatków innych niż te od nieruchomości.

Wandalizmy, referendum i "wielka korekta"

Strefa czystego transportu weszła w życie 1 stycznia 2026 roku i objęła około 60 procent Krakowa, w przybliżeniu wnętrze "autostradowej" IV obwodnicy. Część kierowców - przede wszystkim pochodzących spoza Krakowa - od początku protestowało przeciwko tak rozległym ograniczeniom, w tym przeciwko opłatom za wjazd do strefy samochodami niespełniającymi norm.

Mapa Strefy Czystego Transportu w Krakowie
Mapa Strefy Czystego Transportu w Krakowie
Źródło: Urząd Miasta Krakowa

Fala niezadowolenia w związku z wprowadzeniem przez władze miasta SCT zainspirował przeciwników prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego do zbiórki podpisów za jego odwołaniem. 11 marca złożyli w Krajowym Biurze Wyborczym w Krakowie podpisy niemal 134 tysięcy mieszkańców pod wnioskiem o organizację głosowania.

KBW jest w trakcie liczenia i weryfikowania podpisów.

Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego
Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego
Źródło: PAP/Art Service

W okresie, gdy zbierane były podpisy, prezydent Miszalski zapowiedział "wielką korektę" strefy czystego transportu i zdymisjonował dyrektora Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie Łukasza Franka. To ta instytucja była odpowiedzialna za przygotowanie projektu SCT.

Zapowiedziane zmiany obejmują m.in. możliwość dojazdu pojazdami niespełniającymi norm do parkingów park & ride, przeniesienie uprawnień do zwolnienia z opłat na najbliższą osobę w rodzinie dziedziczącą pojazd po właścicielu czy zniesienie opłat dla mieszkańców województwa małopolskiego w trudnej sytuacji materialnej.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: