Radom

Jest podejrzany o zlecenie zabójstwa ojca. Po 27 latach usłyszał zarzuty

52-latek podejrzany o zlecenie zabójstwa ojca w 1999 r. trafił do aresztu
Do zdarzenia doszło w powiecie grójeckim
Źródło wideo: tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: TVN24
Narzędzie zbrodni ukryte w dworcowej toalecie i ucieczka do Francji. Po ponad ćwierć wieku policjanci rozwiązali zagadkę zabójstwa starszego mężczyzny. Za kratki trafił syn ofiary, który według śledczych zapłacił koledze za pozbycie się ojca. Wykonawca zlecenia przebywa we Francji i do tej pory udało mu się uniknąć kary.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu prok. Aneta Góźdź, 52-letni mieszkaniec powiatu tomaszowskiego - Sławomir K. - usłyszał zarzut "kierowania wykonaniem zabójstwa swojego ojca". Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny. Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Brutalna zbrodnia sprzed lat

Do tragicznych wydarzeń doszło 21 stycznia 1999 roku. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawca zabójstwa, Robert C., został namówiony do zbrodni przez Sławomira K., z którym służył wówczas w Legii Cudzoziemskiej we Francji. Z ustaleń śledczych wynika, że 23-letni wówczas Sławomir K. zlecił zabójstwo ojca, bo był z nim skonfliktowany.

Robert C. przyjechał do Nowego Miasta nad Pilicą, miał adres ofiary oraz nóż. Po dokonaniu zabójstwa ukrył nóż w łazience ówczesnego dworca PKS, po czym autobusem pojechał do Warszawy, a następnie do Francji.

Kluczowe były nowoczesne badania

Sprawa przez lata pozostawała w zainteresowaniu organów ścigania. Przełom nastąpił dzięki pracy śledczych, funkcjonariuszy sekcji "Archiwum X" oraz z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Jak powiedziała rzeczniczka, kluczowe okazały się nowoczesne badania genetyczne i daktyloskopijne.

W 2018 roku prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Robertowi C. zarzutu zabójstwa. Mężczyzna od lat mieszka we Francji i ma obywatelstwo tego kraju. - Choć był poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, władze Francji odmówiły jego wydania Polsce, argumentując, że w ich ocenie sprawa uległa przedawnieniu - powiedziała rzeczniczka. 

Źródło: PAP
Czytaj także: