Był ciepły sierpniowy dzień. Zbliżał się wieczór, gdy 16-letnia Iza wyszła z domu w Żarkach-Letnisku, położonego na skraju lasu, i poszła do dyskoteki. Po godzinie 18 do baru Tropicana dotarł też jej brat. Dziewczyna spędziła z nim i grupą znajomych kilka godzin.
Przed godziną 22 nastolatka powiedziała bratu, że idzie do domu. Niedługo później z baru wyszedł do domu jej mieszkający po sąsiedzku kolega.
Było około godziny 22.15, gdy w pobliżu ulicy Kąpielowej usłyszał jęki, przypominające wołanie o pomoc. Chłopak zbliżył się do miejsca, z którego dochodziły odgłosy. 16-latka leżała na plecach w trawie.
Ostatnie słowa Izabeli M.
Kolega Izabeli najpierw pomyślał, że dziewczyna jest pijana. Dopiero po chwili zorientował się, że jest ciężko ranna. Biegli policzą później, że miała na ciele prawie 50 ran kłutych i ciętych.
Znajomy Izy pobiegł po jej ojca, Piotra. Rodzinny dom 16-latki był około 120 metrów od miejsca, w którym została znaleziona.
Piotr M. zadzwonił na numer alarmowy, po czym przybiegł na miejsce, gdzie zauważył zakrwawioną, ale wciąż przytomną Izę. Spytał, co ją boli - odpowiedziała, że brzuch. Zadał jeszcze jedno pytanie: kto jej to zrobił? Powiedziała: "nie powiem, bo mnie zabije". Chwilę później straciła przytomność.
- Po przewiezieniu do szpitala w Myszkowie, pomimo przeprowadzonych czynności ratunkowych, Izabela M. zmarła bez odzyskania przytomności - powiedział tvn24.pl prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Przypadkowy świadek i fałszywe oskarżenie
Przez pierwsze miesiące po tej wstrząsającej zbrodni śledczy nie mieli żadnych niezbitych dowodów, które pozwoliłyby im kogokolwiek oskarżyć. Po około roku sytuacja jednak uległa zmianie. I to w sposób, którego nikt nie mógł przewidzieć.
- Pojawił się przypadkowy świadek, zatrzymany do kontroli drogowej przez policję. W trakcie rozmowy z policjantami powiedział on, że ma informacje dotyczące zabójstwa Izy M. Stwierdził, że nie zgłosił się wcześniej, bo bał się o swoje życie - powiedział prokurator Ozimek.
Mężczyzna wskazał konkretną osobę, która miała znajdować się w pobliżu miejsca odnalezienia ciężko rannej Izabeli. Na tej podstawie aresztowano mężczyznę z kręgu znajomych 16-latki, a ostatecznie skierowano przeciwko niemu akt oskarżenia.
- Przed sądem dowody okazały się niewystarczające. Obrona przedstawiła alibi, według którego mężczyzna w czasie zabójstwa przebywał w Niemczech. Świadek wypadł przed sądem mało wiarygodnie. Oskarżony został uniewinniony w 2006 roku - stwierdził rzecznik częstochowskiej prokuratury. Niesłusznie oskarżony znajomy zamordowanej nastolatki spędził w areszcie kilka miesięcy.
Po ponownej analizie akt sprawy śledczy doszli do wniosku, że rzeczywiście mężczyzna wskazany przez niespodziewanego świadka nie mógł popełnić zbrodni. Śledztwo przeprowadzono jeszcze raz, jednak nie doprowadziło ono do żadnych konkretnych ustaleń. Dlatego w 2008 roku umorzono je ze względu na niewykrycie sprawcy.
"Intensywne czynności procesowe"
Po wielu latach od zbrodni, która przerwała spokój mieszkańców letniskowej miejscowości, śledczy wrócili do sprawy zabójstwa Izabeli M. Jak przekazał prokurator Tomasz Ozimek, organy ścigania interesowały się tą sprawą pomimo umorzenia śledztwa, a od września 2025 roku wykonywane są "intensywne czynności procesowe".
Prokurator Ozimek poinformował, że dotychczas "w toku tych czynności przesłuchano kilkunastu świadków oraz zasięgnięto opinii biegłych z zakresu różnych specjalności". Zaznaczył, że "współczesne możliwości kryminalistyczne umożliwiły pozyskanie z uprzednio zabezpieczonych dowodów śladów, które aktualnie poddawane są szczegółowej analizie".
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wraz z funkcjonariuszami Zespołu do Spraw Niewykrytych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach - nazywanego potocznie Archiwum X. Formalnie śledztwo dotyczące zabójstwa Izy M. wciąż nie zostało ponownie podjęte, ale może to nastąpić, jeśli śledczym uda się ustalić nowe fakty.
"Prokuratura Rejonowa w Myszkowie i Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach proszą osoby, mające jakąkolwiek wiedzę w tej sprawie, o przekazywanie posiadanych informacji" - zaapelowano na stronie prokuratury.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock