Wydarzenie reklamowane jako Wielki Koncert Niszczący System rozpoczęło się o godzinie 16 i trwało do późnego wieczora. Na scenie wystąpiło kilkudziesięciu słynnych węgierskich muzyków, grających między innymi rap czy przeboje rockowe. Zamknięte dla ruchu ulice wypełniły dziesiątki tysięcy osób, na straganach sprzedawano przypinki opozycyjnej partii TISZA i węgierskie flagi.
Muzycy wystąpili bezpłatnie, a koncert - scenę, kilka telebimów i wiele głośników - zorganizowano z pieniędzy z prowadzonej w ostatnich dniach zbiórki. Dwa dni przed wyborami parlamentarnymi w centrum węgierskiej stolicy wybrzmiały utwory krytyczne wobec stworzonego przez rząd premiera Viktora Orbana systemu władzy oraz żarty z samego Orbana.
"Właściwie nie znam Węgier bez Orbana"
Choć organizatorzy wydarzenia zaznaczali, że koncert nie jest związany z żadną partią i prosili o niewykorzystywanie go do celów kampanii wyborczej, w tłumie przeważała symbolika partii TISZA Petera Magyara oraz antyrządowe hasła.
- Chcemy nowych Węgier - odpowiada grupa 20-latków, zapytana o oczekiwania wobec niedzielnych wyborów. - Właściwie nie znam Węgier bez Orbana. Nadszedł czas na zmiany - dodaje jeden z nich.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę. W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla TISZY na poziomie od 49 do 58 procent wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu premiera Orbana wahającym się między 35 a 38 procent.
Badania wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters