Wszystko zostało ukartowane. Mateusz dostał na to zgodę prezesa PKM w Gliwicach, gdzie od kilku lat pracuje jako kierowca. Na wyświetlaczu autobusu, zamiast nazwy linii, ustawił napis "Wyjdź za mnie". I pod pretekstem, żeby zabrała go do domu, ściągnął do zajezdni narzeczoną.
30-letni Mateusz od kilku lat jest kierowcą w Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej w Gliwicach. - Przyszedł do mnie z prośbą o pomoc w zorganizowaniu skromnych zaręczyn. Chciał wykorzystać do tego autobus. Jak wielu naszych kierowców, jest miłośnikiem komunikacji - opowiada Marcin Baranowski, który w PKM Gliwice zajmuje się mediami społecznościowymi.
Baranowski przedstawił sprawę prezesce spółki, która wyraziła zgodę.
Oświadczyny zaplanowano na 13 lutego. W sam czas. PKM właśnie przygotowało na następny dzień - święto Walentego, dzień zakochanych - specjalny autobus, oklejony serduszkami, który dzisiaj od 16 do 19 ma jeździć po Gliwicach. Mateusz ustalił na wyświetlaczu - tam gdzie widzimy informację o linii - napis "Wyjdź za mnie". I ściągnął do zajezdni swoją dziewczynę Magdę.
- Poprosił narzeczoną, żeby przyjechała po niego zabrać go po pracy - mówi Baranowski.
Przyjechała, kierowca podjechał autobusem, zapalił światła i wyświetlacz. Mateusz pod krawatem wyszedł przed maskę z kwiatami do Magdy, zapytał o co trzeba i teraz już planują datę ślubu.
Autorka/Autor: mag/jas
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PKM w Gliwicach