Były adwokat z Łodzi, który zasłynął stwierdzeniem, że ofiary wypadku, który spowodował, jechały "trumną na kółkach", trafił do Szczecina. Poza odsiadką wyroku za spowodowanie śmiertelnego wypadku, będzie odpowiadał na zarzuty związane między innymi z narkotykami.
Z Hrubieszowa do Szczecina
- Prokuratura Okręgowa w Szczecinie prowadzi śledztwo przeciwko byłemu adwokatowi Pawłowi K. Mężczyzna jest podejrzany w śledztwie dotyczącym narkotyków i poplecznictwa. Mężczyzna został przetransportowany z Hrubieszowa do tutejszego aresztu śledczego, ponieważ jego obecność jest niezbędna, aby wykonać z nim czynności procesowe - poinformowała prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Śledztwo w sierpniu ubiegłego roku wszczęła łódzka prokuratura, ale postępowanie przeniesiono do Szczecina.
- Śledztwo przeniesiono, aby uniknąć jakichkolwiek podejrzeń o brak bezstronności łódzkich prokuratorów - dodaje prokurator Szozda.
Po przeniesieniu śledztwa zapadła również decyzja o przeniesieniu do Szczecina odsiadującego wyrok Pawła Kozaneckiego. Trafił on do aresztu śledczego, gdzie pozostaje do dyspozycji prowadzących postępowanie prokuratorów.
Kozanecki został skazany za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Sąd skazał go na półtora roku więzienia. Nie stawił się w zakładzie karnym i ukrywał się przed policją. Został zatrzymany w Hrubieszowie na Lubelszczyźnie. Z tamtejszego zakładu karnego trafił do aresztu śledczego w Szczecinie.