Horyzont

"Chiny mówią twardo i brutalnie: będziemy domagać się statusu supermocarstwa"

Czy czeka nas starcie demokracji z dyktaturą? Jak na rosnącą potęgę Chin odpowie Ameryka? W setną rocznicę powołania Komunistycznej Partii Chin, Jacek Stawiski pytał swoich gości o możliwe scenariusze konfrontacji Pekinu z Waszyngtonem i siłę obu graczy. - Ta setna rocznica ma pewne zgrzyty, jeden z nich to nieobecność przyjaciela Chin, Władimira Putina, drugi element to bardzo agresywna narracja Xi Jinpinga w trakcie przemówienia rocznicowego. Tutaj padły pewne groźby pod adresem Tajwanu i oskarżenia wobec Stanów Zjednoczonych – tłumaczy dr Jerzy Marek Nowakowski, prezes stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego. Nowakowski uważa, że "spotkanie z okazji 100-lecia Komunistycznej Partii Chin posłużyło do opowieści o nowej, asertywnej polityce chińskiej". - Chiny mówią twardo i brutalnie: będziemy domagać się statusu supermocarstwa – dodaje. Bartłomiej Radziejewski z ośrodka analitycznego Nowa Konfederacja twierdzi, że "Stany Zjednoczone straciły bardzo dużo czasu i nie wykorzystały szans na powstrzymanie Chin, żeby urosły do statusu supermocarstwa". - Jest już za późno, żeby powstrzymać Chiny. Konflikt z USA już trwa i przybiera charakter zimnowojenny. Ma charakter rywalizacji gospodarczej, technologicznej, politycznej i ideologicznej – ocenia. Gość Jacka Stawiskiego dodaje, że "dla Polski ten konflikt jest zupełnie inny niż ten sowiecko-amerykański". - Jest to odległe starcie supermocarstw, z których jedno daje nam bezpieczeństwo, a drugie jest atrakcyjnym partnerem gospodarczym – zauważa Radziejewski.