Ida Karpińska, prezeska Fundacji Kwiat Kobiecości, mówi, że jest jedną z kobiet, które mierzyły się z nowotworem szyjki macicy. Diagnozę usłyszała ponad 20 lat temu. Miała wtedy 34 lata. Szczęśliwie zmianę wykryto szybko.
- Gdyby nie to, że ja co roku robiłam cytologię, to by mnie tu nie było - podkreśla. Nawyk zawdzięcza swojej mamie. - Po prostu zostałam tak wychowana. Moja mama zawsze bardzo tego pilnowała. I nawet jak już byłam dorosła, pamiętała, kiedy miałam ostatnie badania i potrafiła mi po roku przypomnieć, że to już czas - opowiada.
Sama cieszy się już zdrowiem i tego samego chce dla innych, dlatego zachęca do regularnych wizyt i badań u ginekologa. - To jest pewnego rodzaju "ubezpieczenie". Walutą jest nasz czas, który musimy na to poświęcić, a wygraną spokój, zdrowie i to, że możemy widzieć, jak rosną nasze dzieci, spełniać swoje marzenia - zaznacza.
Diagnozę nowotworu szyjki macicy słyszy w Polsce rocznie około 2,5 tysiąca kobiet. To jeden z trzech nowotworów, na który najczęściej cierpią. W większości przypadków wywołuje go wirus brodawczaka ludzkiego (HPV).
- Jak działa nowoczesny test HPV HR i kto może z niego skorzystać?
- Dlaczego regularne badania są kluczowe w profilaktyce raka szyjki macicy?
- Jakie regiony Polski najczęściej korzystają z nowych badań przesiewowych, a gdzie kobiety badają się najrzadziej?
- Co mówią eksperci o skuteczności programu profilaktyki?
- Jakie działania podejmują fundacje i NFZ, by zachęcić kobiety do badań?
Prawie każdy ma do czynienia z którymś z typów HPV. Zazwyczaj infekcje same mijają. Jednak nie wszystkie. Długotrwałe zakażenie może z czasem - po cichu i bez objawów - doprowadzić do raka szyjki macicy. Za przegapienie tego momentu można zapłacić najwyższą cenę.
Rocznie przez raka szyjki macicy umiera ponad 1800 kobiet.
To tak, jakby zniknęło niemal 26 autokarów wypełnionych matkami, córkami, babciami, wnuczkami.
Żeby dać sobie drugą szansę, wystarczy zrobić test. Cena: 0 złotych i kilka minut twojego czasu.