Powrót do natury i historii
Jedną z tajemnic, które skrywa Łódź jest około dwudziestu rzek, które się w niej znajdują. Przez długie lata płynęły one w ukryciu, zamknięte w podmiejskich kanałach. Jedna z nich, czyli Lamus, powoli wychodzi na światło dzienne. W łódzkim Parku Kilińskiego trwa obecnie rewitalizacja, a jej efekty będzie można zobaczyć jeszcze w tym roku. Rzeka wraca na powierzchnię po ponad stu latach nieobecności, a wokół niej rośnie przestrzeń, w której będzie można zwolnić tempo. Leżaki, alejki, szumiąca woda, dzikie rośliny nad brzegiem. Wszystko po to, żeby w środku miasta poczuć się lepiej dzięki otaczającej nas przyrodzie.
Tętniące życiem serce miasta
Ogromne zmiany zaszły także w ostatnich latach na Placu Wolności. Wcześniej był miejscem, w którym dominowały samochody, tramwaje, asfalt i wszechogarniająca “betonoza”. Teraz to zupełnie inna, otwarta na ludzi przestrzeń. W trakcie prac rewitalizacyjnych prowadzono także prace archeologiczne. W ich trakcie odkryto między innymi działającą tu kilkadziesiąt lat temu stację paliw! Natomiast sam efekt rewitalizacji sprawił, że plac Wolności po prostu żyje. Wprowadzono tu zielone przestrzenie, zasadzono ponad pięćdziesiąt drzew, pojawiły się fontanny. To miejsce, w którym chce się usiąść, umówić na spotkanie i po prostu być. Z tego powodu zdobył kilka nagród branżowych, w tym Towarzystwa Urbanistów Polskich jako najlepsza rewitalizowana miejska przestrzeń publiczna w Polsce.
To jednak nie jedyne miejsce w Łodzi, które oddano ludziom. Plac Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był pierwszym łódzkim placem, na którym pojawiły się byliny, krzewy i drzewa. Dziś można tu usiąść w przyjemnym otoczeniu roślin i podziwiać jeden z najważniejszych zabytków w mieście, czyli pałac Poznańskiego. Natomiast 3,5-metrowe serce z lustrzanego materiału stało się jedną z chętniej fotografowanych atrakcji w całym mieście. To mały plac, ale wielka zmiana.
Namiastka Azji w Łodzi
Łódź potrafi też zaskoczyć zupełnie inaczej. Przez cały rok, nawet gdy za oknem jest szaro i zimno możemy przenieść się do świata, w którym jest zawsze 27 stopni. To Orientarium, które otworzono w 2022 roku. Jest uznawane za jeden z nowocześniejszych kompleksów tego typu w Europie. To dosłownie kawałek Azji Południowo-Wschodniej przeniesiony do Łodzi. Podziwiać tu można między innymi słonie indyjskie (największy z nich, Aleksander, to najstarszy i największy słoń tego gatunku w Europie), jedynego w Polsce niedźwiedzia malajskiego, gibony, sępy i wiele innych gatunków zwierząt. To miejsce, w którym dzieci spędzają zafascynowane fauną długie godziny. Dorośli prawdę mówiąc także!
Łódź nie stoi w miejscu i właśnie to ją wyróżnia. To miasto, które zna swoją historię, ale nie zamierza się w niej zatrzymać. Jeśli szukamy weekendowego kierunku z charakterem, duszą i za każdym razem czymś nowym do odkrycia warto zaplanować kolejny weekend, by odwiedzić właśnie Łódź.