Grupa studentów z Poznania zwiedzając Rzym natknęła się przypadkiem w jednym ze sklepów w centrum miasta na premiera Włoch Silvio Berlsusconiego, który przechadzał się tam z ochroniarzem. Berlusconi zawołał dziewczyny i kupił im po kolorowej bransoletce, a potem chętnie pozował do zdjęć.
Wszyscy turyści wybierający się do Rzymu i chcący "zapolować" na premiera Włoch, mogą spróbować się pokręcić niedaleko sklepu z pamiątkami "Raisa". W pobliżu znajduje się bowiem prywatna kamienica Berlusconiego.
Poza Polkami prezenty od szefa włoskiego rządu dostały też dwie turystki z USA.
Polska grupa przyjechała do Rzymu z księdzem Tomaszem Ślesikiem. Jedno ze zdjęć można znaleźć też na blogu księdza: angelusminus.com.
Zakupy z premierem/fot. Maciej Woźniak
Silvio Berlusconiemu zdarza się wpaść do "Raisy"/fot. Maciej Woźniak