Ceny ropy szybują na całym świecie. Ostatni podobny skok cen notowany był po agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 103,64 USD, wyżej o 13,97 proc., po zwyżce wcześniej o 31 proc.
Brent na ICE na V jest wyceniana po 106,95 USD za baryłkę, w górę o 15,42 proc., po zwyżce wcześniej o 29 proc. - do 119,50 USD za baryłkę - najwyżej od IV 2020 r.
Turystyka paliwowa
Wzrost cen ropy przekłada się na wzrost cen paliw w całej Europie. Według danych niemieckiego automobilklubu ADAC cena benzyny w Niemczech wyniosła w poniedziałek przed południem 2,043 euro za litr, co oznacza wzrost o około 26 centów od początku wojny z Iranem. Z kolei cena oleju napędowego wzrosła o około 43 centy – do 2,177 euro za litr.
Wysokie ceny paliw skłoniły wielu mieszkańców regionów przygranicznych do tankowania za granicą. W weekend na stacjach benzynowych w Polsce i Czechach tworzyły się długie kolejki kierowców z Niemiec w ramach tzw. turystyki paliwowej. Część kierowców - podał portal rozgłośni Deutschlandfunk - tankowała także kanistry.
W związku z tym służby celne w landach przygranicznych – Brandenburgii, Saksonii i Bawarii – prowadzą od kilku dni wyrywkowe kontrole na przejściach granicznych. Są one skierowane przede wszystkim do kierowców wracających do Niemiec z paliwem zakupionym w sąsiednich krajach. Przewóz paliwa jest zasadniczo zwolniony z cła - kierowca tankujący np. w Polsce może wwieźć do Niemiec paliwo w pełnym baku oraz maksymalnie 20 litrów w kanistrze. Przekroczenie tego limitu podlega dodatkowym opłatom celnym.
Cena paliwa w Czechach, na Słowacji i we Włoszech
Cena najpopularniejszej w Czechach benzyny E95 przekroczyła 37 koron za litr, czyli około 6,50 zł. Stacje zlokalizowane wzdłuż autostrad mają ceny przekraczające 40 koron. W czasie weekendu oblężone były stacje znajdujące się przy granicy z Niemcami, gdzie paliwa są droższe. Od rozpoczęcia nalotów na Iran cena jednego litra benzyny wzrosła o 2,50 koron, a oleju napędowego o 5 koron.
Na Słowacji w ostatnich dniach ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły na wielu stacjach benzynowych, a w niektórych przypadkach osiągnęły poziom powyżej 1,50 euro za litr. Podobne kwoty kierowcy płacili ostatnio pod koniec listopada 2025 r. Obecne ceny wzrosły w ciągu weekendu o około pięć eurocentów za litr benzyny 95. Cytowani przez media eksperci podkreślają, że ceny będą rosły, ale na stacjach nie ma paniki.
Na wielu stacjach benzynowych we Włoszech ceny paliwa przekroczyły uważaną za psychologiczną barierę cenę 2 euro, a w niektórych miejscach wzrosły one nawet do 2,40 euro. Odpowiedzialne za rozwój gospodarczy Ministerstwo ds. Firm i Made in Italy odnotowało, że olej napędowy zdrożał w pierwszym tygodniu wojny średnio o 21 eurocentów (z 1,74 do 1,95 euro), a benzyna o 10 eurocentów (z 1,67 do 1,77) za litr.
Premier Włoch Giorgia Meloni w wystąpieniu wideo ogłosiła: - Rozważamy uruchomienie mechanizmu tzw. ruchomych akcyz. Szefowa rządu dodała, że zobowiązuje się złagodzić w możliwie największym stopniu konsekwencje konfliktu dla obywateli i dla kraju.
Działania we Francji
We Francji w poniedziałek rozpoczęły się kontrole na stacjach benzynowych, które mają zapobiec ewentualnemu nieuzasadnionemu podnoszeniu cen paliw. Francuski rząd poinformował w miniony piątek, że cena benzyny 95 E10, najczęściej kupowanej przez francuskich konsumentów, wzrosła o 10 eurocentów w porównaniu z okresem przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie. Oznacza to, że zatankowanie do pełna w przypadku auta z bakiem o pojemności 50 litrów jest teraz droższe o 5 euro.
Jeszcze bardziej - o około 15 proc. - wzrosły ceny oleju napędowego. W miniony piątek kosztował on średnio 1,98 euro za litr, wobec ceny 1,72 euro z 27 lutego.
Strona rządowa zapowiedziała, że w drugiej połowie tygodnia spotka się z dystrybutorami paliw. Władze obecnie nie rozważają interwencji w obliczu rosnących cen.
Kolejki na stacjach paliw w Hiszpanii i w Portugalii
Także kierowców z Wielkiej Brytanii dotknęły podwyżki cen. Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie, litr benzyny podrożał o 5 pensów do 1,37 funta, a oleju napędowego o 9 pensów do 1,51 funta za litr.
Brytyjska organizacja motoryzacyjna (Royal Automobile Club) przewiduje, że do końca tygodnia benzyna bezołowiowa osiągnie średnią cenę 1,40 funta za litr, a cena oleju napędowego może wzrosnąć do najmniej 1,60 funta za litr. Analitycy, cytowani przez stację BBC szacują, że każdy wzrost ceny baryłki ropy o 10 dol. spowoduje wzrost cen na stacjach o ok. 7 pensów za litr.
Jak zauważył dziennik "El Pais", ceny paliwa w Hiszpanii osiągnęły najwyższy poziom od trzech miesięcy. Według danych zebranych przez organizację broniącą praw konsumentów FACUA średnia cena oleju napędowego wzrosła o około 30 eurocentów, a benzyny – około 15 eurocentów. Sektor energetyczny nie wyklucza, że cena litra benzyny ponownie przekroczy 2 euro (czyli około 40-50 eurocentów więcej niż obecnie), tak jak miało to miejsce po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Hiszpańskie media, w tym portal radia Cadena SER, pisały w ostatnim tygodniu o kolejkach na stajach benzynowych, przede wszystkim w Andaluzji na południu kraju, w obawie przed wzrostem cen paliwa.
W Portugalii przez cały weekend utrzymywały się nienotowane w ostatnich miesiącach kolejki na stacjach paliw. Kierowcy ruszyli masowo do dystrybutorów, słusznie obawiając się drastycznego wzrostu cen na początku tygodnia. Ten rzeczywiście nastąpił. Już wczesnym rankiem w poniedziałek ceny oleju napędowego i benzyny wzrosły odpowiednio o 19 i 7 centów.
Drożej także w Szwecji, w Holandii i w Belgii
Z kolei w Szwecji cena litra oleju napędowego wzrosła o 3 korony (ok. 0,30 euro), a benzyny o 1,5 korony (ok. 0,15 euro) i nadal rosną. Wielu kierowców, posiadając samochody hybrydowe lub elektryczne, jeździ na prąd. Według szwedzkiej ministry ds. energii Ebby Busch dzięki obniżeniu przez rząd akcyzy ceny paliw były w Szwecji jednymi z najniższych w UE, co jej zdaniem daje konsumentom bufor.
W Holandii wzrost cen paliw jest już bardzo mocno odczuwalny. Według UnitedConsumers w poniedziałek średnia krajowa cena rekomendowana wynosi 2,461 euro za litr diesla i 2,396 euro za litr Euro95. Premier Rob Jetten powiedział w programie telewizyjnym "Nieuwsuur", że na razie nie widzi powodu, by ponownie obniżać akcyzę na paliwa, choć rząd - jak zapewnił - monitoruje sytuację i robi wszystko, by zabezpieczyć dostawy.
W Belgii widać zwiększony ruch na stacjach i wyraźny napływ kierowców z Holandii przy granicy. Według belgijskich danych w poniedziałek maksymalna cena wynosi 1,677 euro za litr benzyny 95 E10 i 1,923 euro za litr diesla B7. Także w Luksemburgu paliwo szybko drożeje, ale na razie nie ma potwierdzenia masowej paniki czy kolejek na skalę przygranicza holendersko-belgijskiego.
Opracowała Paulina Karpińska
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock