Napięcia windują ceny ropy. Ekspert: rynek może się oswoić

09 0900 s2 cl-0007
Wojciech Jakóbik, analityk sektora energetycznego o "wystrzale" cen ropy
Źródło: TVN24
Jeżeli ropa utrzyma się na obecnym poziomie, w ciągu kilku tygodni zobaczymy systematyczny wzrost cen na stacjach - ocenił w TVN24 Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego. Zastrzegł jednak, że rynki z czasem mogą się oswoić z trudną sytuacją, co w dłuższej perspektywie sprzyjałoby stabilizacji, a nawet spadkom cen.

W poniedziałkowy poranek ceny ropy naftowej osiągnęły najwyższe poziomy od lipca 2022 roku - notowania amerykańskiej WTI przekroczyły 118 dolarów za baryłkę, a Brent znalazła się na zbliżonym poziomie. Gwałtowny wzrost notowań to w dużej mierze efekt eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, obejmującej ataki na infrastrukturę energetyczną oraz przejęcie władzy w Iranie przez Modżtabę Chameneiego. Rynki odebrały te wydarzenia jako zapowiedź utrzymania twardego kursu Teheranu.

Wojciech Jakóbik, analityk Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego, zwrócił uwagę, że obecne ceny ropy przypominają poziomy z początku wojny w Ukrainie.

- Teraz mamy podobny poziom wrzenia, bo nie wiemy, co stanie się dalej. Chodzi nie tylko o Iran, ale cały region Bliskiego Wschodu. Dochodzi do ataków na kluczowe instalacje, nie tylko energetyczne, ale też te służące do odsalania wody, co ma znaczenie humanitarne - wyjaśnił ekspert.

Jakóbik dodał, że w Teheranie płonie baza paliw, a nad miastem unoszą się słupy dymu, co potęguje ryzyko kryzysu humanitarnego. - Osiągnęliśmy już około 110 dolarów za baryłkę ropy Brent. Jeśli nie dojdzie do dalszej eskalacji, może to być nowy poziom równowagi - zaznaczył.

Czytaj też: Ceny ropy poszybowały. Eksperci wskazują przyczyny

Reakcja rynków po atakach

Według analityka poniedziałkowy skok cen był konsekwencją serii ataków w tzw. arterii dostaw paliw. Notowania otworzyły się po weekendzie pełnym zbrojnych incydentów, co natychmiast znalazło odzwierciedlenie w wycenach surowca.

Zdaniem Jakóbika sytuacja przypomina działania znane z frontu ukraińskiego - te same typy dronów, które niszczyły infrastrukturę energetyczną w Ukrainie, mogą teraz zagrażać Bliskiemu Wschodowi.

- To dla Iranu sposób na wywarcie presji międzynarodowej na USA i Izrael, by zmusić ich do ustępstw. Z drugiej strony Stany Zjednoczone i Izrael mogą mieć swoje asy w rękawie, które osłabią reżim w Teheranie i doprowadzą do stabilizacji sytuacji - ocenił ekspert.

Czytaj też: Rząd nie wyklucza interwencji w sprawie paliw

Azja kluczowym graczem

Jakóbik podkreślił, że problem dotyczy nie tylko produkcji paliw, ale również przepływu surowców, szczególnie tych kierowanych do Azji.

- To największe wyzwanie dla Chin. Jeśli tam ceny wzrosną, a rynki są systemem naczyń połączonych, skutki odczuje także Europa. Ropa i LNG będą w większym stopniu płynąć do Azji, bo tam będą bardziej opłacalne. Jeśli ataki będą kontynuowane, a rynek zareaguje paniką, wszyscy to odczujemy - ostrzegł.

Ekspert wskazał, że potencjalnym krokiem w stronę stabilizacji mogłoby być porozumienie Chin z Iranem w sprawie przepływu ropy przez cieśninę Ormuz. Zastrzegł jednak, że skuteczność takiego rozwiązania zależy od przestrzegania ustaleń, a Teheran nie zawsze ma pełną kontrolę nad swoimi strukturami wojskowymi.

"Ropy mamy dużo"

Analizując wpływ obecnych wydarzeń na ceny paliw w Polsce, Jakóbik zaznaczył, że jeśli utrzyma się obecny poziom notowań, wzrosty na stacjach mogą być widoczne w ciągu kilku tygodni.

- Jeżeli ten pułap się utrzyma, to w przeciągu kilku tygodni będziemy widzieć systematyczny wzrost cen na stacjach. Sprzedawcy reagują bardzo szybko, bo sytuacja jest dynamiczna - odpowiedział ekspert.

Jednocześnie przypomniał, że rynek potrafi się przyzwyczajać nawet do trudnych warunków. - W marcu 2022 roku ropa kosztowała 115 dolarów za baryłkę, a kilka miesięcy później spadła do 60. Globalnie ropy mamy dużo, problemem są jedynie zagrożone łańcuchy logistyczne - podsumował Jakubik.

OGLĄDAJ: Magyar: Zrobiliśmy to! Bardzo, bardzo wygraliśmy
pochód zwycięstwa Magyar

Magyar: Zrobiliśmy to! Bardzo, bardzo wygraliśmy
WYDANIE SPECJALNE

pochód zwycięstwa Magyar
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: