Rezerwy ropy, które organizacja podlegająca ONZ chciałaby uwolnić, przekroczyłyby te, które zostały wprowadzone na rynek po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, wtedy były to 182 miliony baryłek.
Posiedzenie MAE
Jak dowiedział się "Wall Street Journal", "MAE zwołała nadzwyczajne posiedzenie członków, w czasie którego państwa mają podjąć decyzję w tej sprawie, ale sprzeciw nawet jednego z rządów może opóźnić te działania".
We wtorek odbyło się również spotkanie ministrów energii państw należących do G7. Politycy nie doszli do porozumienia w sprawie uwolnienia rezerw ropy. Wystosowali również prośbę do MAE o ocenę sytuacji.
"Uwolnienie zapasów nie będzie natychmiastowe"
"Mimo że obecnie żadne państwo nie boryka się z niedoborem ropy, ceny gwałtownie rosną i nie można pozostawić tej sytuacji bez reakcji. Rządy popierają skoordynowane przez MAE uwolnienie zapasów ropy" - dowiedziała się agencja Reutera od źródła.
Faktyczne uwolnienie zapasów może jednak nie nastąpić natychmiast ze względu na konieczność przedyskutowania takich kwestii, jak przydziały dla poszczególnych krajów i harmonogram, jak przekazał Reuters.
Ceny ropy spadły we wtorek, po tym jak prezydent USA Donald Trump ogłosił, że wojna na Bliskim Wschodzie może wkrótce się skończyć. Na koniec dnia ropa Brent kosztowała 87 dolarów, a teksańska WTI 83 dolarów.
Opracowała Alicja Skiba
Źródło: "Wall Street Journal", Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock