Wiceszef Orlenu: zatrzymanie dostaw z Kataru bez wpływu na bezpieczeństwo Polski

pap_20240805_30A
Trump: droższa ropa naftowa to bardzo niska cena za bezpieczeństwo i pokój
Źródło: TVN24
Z Kataru pochodzi mniej niż 15 procent gazu, który zużywa Polska, a chwilowe zatrzymanie dostaw z tego kraju pozostaje bez wpływu na nasze bezpieczeństwo energetyczne - przekazał we wtorek wiceprezes Orlenu Robert Soszyński. Zapewnił, że klienci taryfowi w krótkim i średnim okresie nie odczują wzrostu cen.

Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej podkomisji ds. sprawiedliwej transformacji posłowie zapoznali się z informacją na temat bezpieczeństwa energetycznego Polski w kontekście dostaw i cen energii gazu ziemnego.

Soszyński: Polska jest bezpieczna

Obecny na posiedzeniu wiceprezes Orlenu Robert Soszyński przyznał, że konflikt na Bliskim Wschodzie ma wpływ na sytuację globalną, ale jeśli chodzi o gaz, "Polska jest całkowicie bezpieczna". - Trudno sobie wyobrazić, jakie rozmiary musiałby ten konflikt przybrać i jak bardzo ta sytuacja musiałaby się na poziomie światowym zaognić, żebyśmy, biorąc pod uwagę kierunki dostaw do Polski, musieli poczuć się zagrożeni - zaznaczył przedstawiciel koncernu.

Zwrócił uwagę, że mniej niż 15 proc. zużywanego gazu w Polsce pochodzi z Kataru. - Chwilowe zatrzymanie dostaw z Kataru pozostaje właściwie bez żadnego wpływu na nasze bezpieczeństwo energetyczne w tym zakresie - zapewnił Soszyński.

- Polska w tej chwili (...) zużywa rocznie mniej więcej 20 miliardów metrów sześciennych gazu - dodał. Wyjaśnił, że ok. 8 mld metrów sześciennych gazu pochodzi z Norwegii, w tym ze złóż norweskich Orlenu; kolejne ponad 8 mld trafia do kraju poprzez dostawy LNG do gazoportu w Świnoujściu. Kolejne ok. 3 mld pochodzi z wydobycia własnego na terenie Polski.

Zdaniem przedstawiciela Orlenu zapotrzebowanie na gaz może w ciągu kilku najbliższych lat wzrosnąć do poziomu 27-30 mld metrów sześciennych. - Jesteśmy przygotowani od strony relacji z partnerami biznesowymi na zakupy takiej ilości gazu - zapewnił.

"Orlen zakontraktowany na amerykańskie LNG"

Wiceprezes płockiego koncernu zwrócił uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie jest odczuwany przez spółkę w związku ze wzrostem cen gazu na rynkach światowych i tym samym na Towarowej Giełdzie Energii. - Klienci indywidualni mają dostawy realizowane po cenach taryfowych, ustalanych wraz z Urzędem Regulacji Energetyki, więc w krótkim i średnim dystansie nie będzie ta sytuacja odczuwalna - podkreślił. Jak dodał, jeśli chodzi o klientów biznesowych, to mogą oni odczuć zwyżkę cen gazu zgodnie z trendami obserwowanymi w Europie.

Soszyński podkreślił, że Orlen ma ambicję stać się "regionalną bramą" dla gazu LNG, w szczególności z USA. Poinformował, że Orlen "jest zakontraktowany" łącznie na 11 mld metrów sześciennych amerykańskiego LNG rocznie, a ostatnie z tych kontraktów wejdą w życie w 2028 roku.

Przypomniał, że operator polskiego systemu przesyłu gazu Gaz-System buduje terminal FSRU (pływający terminal) w Porcie Gdańsk. - Zakładamy możliwość powstania drugiego FSRU w Gdańsku na kolejne ponad 4 mld metrów sześciennych gazu - dodał Soszyński.

"Kluczem do sukcesu skuteczność embarga"

Poinformował, że spółka rozważa "kierunek południowy", jeśli chodzi o przesył gazu; a podstawowymi partnerami byłaby Słowacja i Ukraina. Dodał, że niewykluczona jest też współpraca z innymi krajami Europy Środkowej, ale jest to zależne od tego, jak będą układały się rynki europejskie, a w szczególności od tego, jak będzie wyglądało i jak będzie realizowane embargo na gaz z Rosji.

- Kluczem do sukcesu tego projektu jest skuteczność embarga. Jeśli nasi środkowoeuropejscy partnerzy pogodzą się z tym embargiem, to my staniemy się dla nich północną bramą dla gazu LNG - mówił. Podkreślił, że Polska ma do tego odpowiednie możliwości przesyłowe, infrastrukturę, doświadczenie oraz know-how.

"System pracował na rekordowych wydajnościach"

Z kolei prezes Gaz-Systemu Sławomir Hinc podkreślił na posiedzeniu podkomisji, że polski system przesyłowy gazu pracuje stabilnie i nie odnotowano żadnych zakłóceń od momentu wybuchu konfliktu w Zatoce Perskiej. Zapewnił, że spółka nie widzi też zagrożeń w obszarze dostaw gazu do odbiorców, nie tylko w Polsce, ale także u odbiorców, których obsługuje w ramach eksportu czy tranzytu gazu przez Polskę.

Przekazał, że w styczniu i lutym system pracował na "rekordowych wydajnościach", co pozwoliło obsłużyć wyższe o 50-60 proc. zapotrzebowanie od standardowego w Polsce, ale też wspomóc rynki ościenne, np. Litwę (ok. 4 mln metrów sześciennych na dobę) i Ukrainę (ok. 10-11 mln metrów sześciennych na dobę). Jak dodał, w ostatnich dniach wyższe temperatury powietrza spowodowały, że system pracuje w mniejszym obciążeniu niż na początku lutego, kiedy przesyłano niemal 115 mln metrów sześciennych gazu, z czego 100 mln w Polsce. - Nasz system jest przygotowany do tego, żeby pracować z obciążeniem prawie 170 milionów na dobę - zauważył Hinc.

Podkreślił, że system obecnie jest w stanie w ciągu roku dostarczyć do Polski ponad 37 mld metrów sześciennych gazu, co dwukrotnie przekracza zapotrzebowanie krajowego rynku.

Plany rozbudowy polskich magazynów

Stwierdził też, że polskie magazyny pozostają jednymi z najlepiej wypełnionych magazynów gazu w Europie. - Ten stan oscylował w granicach 48 procent pełnych pojemności magazynowych, co na początek sezonu, na okres marca, jest bardzo dobrym wynikiem, sytuującym nas na drugim miejscu, jeśli chodzi o Europę, tuż za Hiszpanią - wskazał prezes Gaz-Systemu.

- Te wypełnienie powoduje, że zupełnie optymistycznie możemy także patrzeć na trajektorię napełniania magazynów w okresie drugiego i trzeciego kwartału, tak abyśmy osiągnęli poziomy 90 procent wczesną jesienią - powiedział Hinc.

Poinformował, że obecnie w Polsce magazyny na gaz mają łącznie ponad 3,3 mld metrów sześciennych pojemności. Gaz-System - jak informował Hinc - planuje rozbudować te magazyny o dodatkowe 800 mln metrów sześciennych powierzchni, co łącznie da ponad 4,1 mld metrów sześciennych pojemności w 2027 r.

Przekazał, że spółka dysponuje obecnie ok. 12 tys. km gazociągów, choć infrastruktura jest rozbudowywana.

OGLĄDAJ: Niesamowite tłumy. "Cały młody Budapeszt wyszedł na ulice"
Budapeszt, wiec Tiszy

Niesamowite tłumy. "Cały młody Budapeszt wyszedł na ulice"
WYDANIE SPECJALNE

Budapeszt, wiec Tiszy
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Alicja Skiba/ads

Zobacz także: