Obiekt działa w oparciu o tzw. mikrosieć wyspową, czyli system zdolny samodzielnie wytwarzać, magazynować i dystrybuować energię bez połączenia z krajową siecią. Według firm AVK i Pure Data Centres to pierwszy działający w ten sposób ośrodek przetwarzania danych w Europie.
- Gdy centra danych rosną, a obciążenia związane ze sztuczną inteligencją i dane stają się coraz ważniejszą częścią naszego codziennego życia, wywiera to coraz większą presję na sieć energetyczną. Musimy więc znaleźć inne rozwiązanie - powiedział prezes AVK Ben Pritchard w rozmowie z CNBC.
Presja energetyczna w Irlandii
Irlandia należy do krajów, które wprowadziły moratorium na nowe centra danych z powodu obciążenia systemu energetycznego. W 2024 roku takie obiekty zużyły aż 22 procent energii elektrycznej w kraju.
Operator irlandzkiej sieci ostrzegał niedawno, że sprostanie rosnącemu zapotrzebowaniu na energię może być trudne, a centra danych są jednym z głównych czynników wzrostu popytu.
- Alternatywą w Irlandii było czekanie - dosłownie czekanie przez nieznany czas na możliwość uzyskania przyłącza do sieci, a nawet dziś nie można takiego przyłącza otrzymać. Stworzenie mikrosieci pozwoliło nam posunąć projekt do przodu - powiedziała prezes Pure DC Dawn Childs.
Rosnące inwestycje w mikrosieci
Centrum danych pod Dublinem ma docelową moc około 110 megawatów i może obsługiwać zarówno usługi chmurowe, jak i obciążenia związane ze sztuczną inteligencją. Całkowita wartość inwestycji w obiekt szacowana jest na około miliarda euro.
Obecnie instalacja zasilana jest silnikami na gaz ziemny, które mogą zostać przestawione na hydrorafinowany olej roślinny (HVO). Testowano tam także wykorzystanie biometanu jako źródła energii.
Według szacunków Global Market Insights globalny rynek mikrosieci był w 2025 roku wart około 29 miliardów dolarów. W Europie ma rosnąć o blisko 10 procent rocznie, m.in. ze względu na starzejącą się infrastrukturę energetyczną.
W Stanach Zjednoczonych około 30 procent centrów danych korzysta już z mikrosieci lub innych źródeł energii działających poza siecią publiczną.
W Europie jeszcze 18 miesięcy temu było to 5-10 procent, ale udział ten wzrósł już do około 20 procent.
- Stany Zjednoczone mają tak duży popyt, że wdrażanie mikrosieci postępuje tam szybciej niż w Europie - powiedział Pritchard.
Wyzwania dla rozwoju mikrosieci energetycznych
Eksperci wskazują jednak na wyzwania związane z rozwojem mikrosieci. Jednym z nich jest kwestia ich zrównoważonego charakteru, ponieważ wiele projektów opiera się na turbinach gazowych lub ogniwach paliwowych.
- Sprawienie, aby te instalacje były uczestnikami systemu energetycznego, to w teorii i w praktyce dwie różne kwestie - powiedział Diego Hernandez Diaz z McKinsey.
- Technicznie jest to możliwe, jednak kluczowe znaczenie mają odpowiednie regulacje i polityka energetyczna - dodał.
W Stanach Zjednoczonych około 30 procent centrów danych korzysta już z mikrosieci lub innych źródeł energii działających poza siecią publiczną. W Europie jeszcze 18 miesięcy temu było to zaledwie 5-10 procent, ale udział ten wzrósł już do około 20 procent.
- Rozwój i budowa mikrosieci nie jest podstawową kompetencją centrów danych - przyznała Dawn Childs. - Musieliśmy zatrudnić wyspecjalizowanych inżynierów, aby zbudować mikrosieć w Dublinie.
Opracował Jan Sowa/ams
Źródło: CNBC
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock