Po ropie drożeje gaz. Magazyny w Europie mocno uszczuplone po zimie

shutterstock_1233484615
Prezenterzy wiadomości telewizji państwowej ogłaszają wybór Modżtaba a Chameneiego na stanowisko Najwyższego Przywódcy Iranu
Źródło: Reuters
Trwająca od dziesięciu dni wojna na Bliskim Wschodzie wstrząsnęła rynkami akcji i surowców, w tym gazu. Jego ceny w Europie rosną w poniedziałek o 20 procent. Zapasy gazu ziemnego w magazynach krajów Unii Europejskiej wynoszą nieco ponad 29,4 procent wobec średniej 5-letniej na poziomie 43,4 procent.

Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) kosztują 64 euro za MWh, wyżej o 20 proc., po wzroście wcześniej o 30 proc. Niepewność związana z wojną na Bliskim Wschodzie nadal wywiera presję na rynki energetyczne.

Niedobór gazu w Europie

Tymczasem Europa zaczyna kończyć obecny sezon grzewczy z mocno wyczerpanymi zapasami gazu ziemnego.

To oznacza, że latem kraje regionu będą musiały kupić więcej ładunków LNG, aby uzupełnić braki w magazynach tego paliwa, rywalizując o dostawy gazu z krajami Azji.

- Rynek powoli zaczyna dostrzegać rzeczywistość - z długotrwałymi przerwami w dostawach - w całym łańcuch dostaw energii - powiedziała Florence Schmit, strateg rynku energii w Rabobanku.

- Przewidujemy, że zakłócenia w dostawach gazu potrwają ok. 3 miesięcy - dodała.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 29,4 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 43,4 proc. W magazynach znajduje się obecnie 335,92 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.

W Niemczech - magazyny gazu są obecnie zapełnione w 21,2 proc., a we Francji to 21,9 proc. We Włoszech - 46,2 proc., w Austrii - 36,0 proc., w Hiszpanii - 55,8 proc., w Holandii - 9,4 proc., na Węgrzech - 34,1 proc., a w Czechach - 30,4 proc.

W Polsce w magazynach gazu jest 17,73 TWh tego paliwa, a ich zapełnienie wynosi 48,8 proc. wobec sezonowej średniej 5-letniej wynoszącej 54,6 proc. - wynika z danych Gas Infrastructure Europe.

Drastyczny wzrost cen ropy

Mocne zwyżki cen gazu są następstwem gwałtownego wzrostu notowań ropy naftowej - do ponad 100 dolarów za baryłkę. To z kolei reakcja na ograniczanie produkcji surowca przez coraz większą grupę producentów ropy z Bliskiego Wschodu.

Wydobycie ropy naftowej z głównych pól na południu Iraku spadło o 70 proc. z powodu zablokowania przez Iran transportu przez kluczową dla eksportu surowca Cieśninę Ormuz - podały źródła.

Produkcja ropy spadła do zaledwie 1,3 mln baryłek dziennie.

Przed atakiem USA i Izraela na Iran, który nastąpił 28 lutego, wydobycie z pól w południowym Iraku wynosiło około 4,3 mln baryłek dziennie, a eksport surowca w lutym – około 3,3 mln baryłek dziennie.

Brak oznak deeskalacji

Cieśnina Ormuz - szlak transportowy ropy i gazu ziemnego z krajów regionu - pozostaje praktycznie zamknięta. Analitycy zwracają uwagę, że na razie nie widać oznak łagodzenia napięcia na Bliskim Wschodzie.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę portalowi Times of Israel, że decyzję w sprawie tego, kiedy zakończyć wojnę z Iranem, podejmie wspólnie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

Z kolei Iran twierdzi, że ma potencjał, aby utrzymać wojnę w regionie przez miesiące.

OGLĄDAJ: Żurek o Zondacrypto: wszczynamy postępowanie dotyczące oszustwa i prania pieniędzy
ministrowie

Żurek o Zondacrypto: wszczynamy postępowanie dotyczące oszustwa i prania pieniędzy

ministrowie
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Alicja Skiba/ams

Zobacz także: