Terroryści zbierają pieniądze w sieci. Kryptowaluty i NFT pod lupą śledczych

Bitcoin dłoń
Adrian Witczak: Prezydent broni środowiska osób, które na rynku kryptowalut korzystają
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Kryptowaluty coraz częściej wykorzystywane są do finansowania terroryzmu - przekazała we wtorek hiszpańska agencja EFE. Cyfrowe aktywa, w tym tokeny niewymienne (NFT), ułatwiają ekstremistom zarówno pozyskiwanie środków jak i ukrywanie nielegalnych przepływów finansowych.

NFT (Non-Fungible Token) to unikalny token kryptograficzny przechowywany w ekosystemie blockchain, reprezentujący własność cyfrowego zasobu, na przykład dzieła sztuki, kolekcji albo gry. To rodzaj cyfrowego certyfikatu potwierdzającego, że dana osoba jest jedynym właścicielem cyfrowego obrazu, grafiki albo symbolu. W ostatnich latach NFT zyskały znaczącą popularność a kolekcjami cyfrowych dzieł sztuki kupowanymi często za miliony dolarów chwalili się między innymi raper Snoop Dog, piosenkarka Madonna czy Neymar, gwiazda futbolu.

Fikcyjne dzieła, prawdziwe pieniądze

W przeciwieństwie do kryptowalut tokeny NFT są niewymienne ale można nimi handlować na giełdach dla entuzjastów tej technologii. I tą możliwość zaczęły wykorzystywać grupy przestępcze i terrorystyczne.

- Jeśli grupa terrorystyczna wymyśli, powiedzmy, opublikowanie dziesięciu NFT, które mogłyby być na przykład dziesięcioma artystycznymi zdjęciami, a następnie zaoferuje je swoim obserwatorom na Telegramie po 10 tys. dolarów za sztukę, to jest to operacja, o której się nie dowiemy jeśli nie będziemy obserwować tego konkretnego kanału, na którym przekazują sobie poufne informacje - powiedział, cytowany przez EFE, szef jednostki śledczej zajmującej się zwalczaniem finansowania terroryzmu por. Juan Maria Vaquero.

Zaznaczył, że hiszpańskie prawo nakazuje firmom działającym na rynku wirtualnej wymiany walut podejmowanie działań zapobiegających praniu pieniędzy i finansowaniu nielegalnej działalności.

Czytaj też: Więcej kontroli nad rynkiem kryptowalut. Polacy zabrali głos

Tak działają przestępcy

Przestępcy używają jednak sprytnych metod, które minimalizują ryzyko wpadki. Na przykład, jak mówił Juan Maria Vaquero, przesyłają "niewielkie kwoty w wysokości 100 lub 90 dolarów", ale w efekcie dużej liczby takich transakcji "kończą na kampaniach takich jak ostatnia, którą badaliśmy, (…) kiedy zebrali na rzecz Hamasu ponad półtora miliona dolarów" - powiedział hiszpański śledczy.

Zastrzegł, że choć kwota może się wydawać niewielka, to tego rodzaju kampanie służące gromadzeniu środków na cele związane z terroryzmem prowadzone są na całym świecie.

Według Centralnej Jednostki do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Skarbową Hiszpania jest piątym krajem na świecie pod względem liczby tzw. bitomatów, które wymieniają kryptowaluty na gotówkę oraz na odwrót.

Kryptowaluty często są wykorzystywane do nielegalnych celów, na co starają się reagować służby bezpieczeństwa wielu państw.

Kryptowaluty na celowniku służb

W maju amerykański minister finansów Scott Bessent poinformował, że Stany Zjednoczone przejęły w ostatnim czasie należące do Iranu kryptowaluty o łącznej wartości miliarda dolarów. Zajęcie odbyło się w ramach operacji Ekonomiczna Furia, której celem jest osłabienie Iranu i wywarcie na ten kraj presji gospodarczej.

Według szacunków USA, Iran przed zaostrzeniem presji na ten kraj transferował po 400–500 mln dol. miesięcznie kanałami kryptowalutowymi, głównie w celu obchodzenia sankcji przy sprzedaży ropy i finansowania operacji Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

W tym samym miesiącu władze Szwecji poinformowały o przejęciu kryptowalut o wartości 127,6 mln koron (ok. 12 mln euro). Środki pochodziły z działalności zlikwidowanej przez policję strony umożliwiającej transakcje narkotykowe. Składające się głównie z bitcoina kryptowaluty były przechowywane na zagranicznej giełdzie wymiany i należały do Szweda skazanego wcześniej za prowadzenie w internecie handlu narkotykami.

Źródło: PAP
Zobacz także: