Spółka OniCo S.A. sprzedała WGT Group teren, na którym zlokalizowany jest kolejowy terminal przeładunkowy LPG w Plancie na Podlasiu.
Czy instytucje były świadome transakcji?
Jak wskazał dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski, który wraz z Dominiką Długosz z "Newsweeka" w podcaście "W związku ze śledztwem" ujawnili sprawę, właściciele spółki, która nabyła obiekt, są Białorusinami i mają powiązania z rosyjskimi firmami energetycznymi. Sprawdziliśmy, że w składzie organu reprezentacji WGT Group w KRS są prezes Navitski Aliaksei, Dzmitry Radzisheuski oraz Monika Gul.
Radzisheuski zgodnie z wpisami w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) figuruje lub figurował jako wspólnik bądź członek organów reprezentacji w kilku polskich spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością i komandytowych (np. "Glob-Terminal", "Kodar", "Gaz-Group").
Według dziennikarzy, o planach transakcji dowiedział się mecenas Jarosław Kołkowski.
- Zaniepokojony tym, powiadomił Ministerstwo Aktywów Państwowych. Ministerstwo Aktywów Państwowych powiedziało: "no tak, tak, rzeczywiście sytuacja jest groźna, niebezpieczna, ale to nie my. To Ministerstwo Klimatu, a właściwie to Lasy Państwowe, które tam mają prawo pierwokupu" - relacjonował Gierszewski.
Następnie, jak opowiada współautorka tekstu Dominika Długosz, miano zainteresować Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która wskazała, że ma ograniczone możliwości, oraz dodać: "nie rekomendujemy takiej sprzedaży".
Sprzedaż terminalu WGT Group
Jak ustaliła redakcja tvn24.pl, na nieruchomości działalność - w zakresie eksploatacji i obsługi terminala - prowadziła spółka zależna w 100 proc. od OniCo - Alpetrol. Podmiot jest objęty od 2024 r. ochroną w rozumieniu ustawy o kontroli niektórych inwestycji, która ma na celu ochronę porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego.
Na stronie OniCo widnieje informacja o dokonaniu transakcji. Wcześniej miała zostać zawarta z WGT Group warunkowa umowa sprzedaży, której realizacja była uzależniona od niewykonania przez Skarb Państwa, reprezentowany przez Lasy Państwowe, prawa pierwokupu.
Jak podano, transakcja została zawarta "za łączną cenę 13,9 mln zł netto plus 3,2 mln zł należnego VAT netto, powiększoną o należny podatek od towarów i usług w kwocie 3 200 450,00 zł (słownie: trzy miliony dwieście tysięcy czterysta pięćdziesiąt złotych)".
OniCo o transakcji i nabywcy
Jak dowiedzieliśmy się od spółki OniCo, powodem zbycia terminala był fakt, że "generował straty, bez perspektywy na osiągniecie rentowności, dlatego przestał mieć gospodarcze uzasadnienie dla firmy". Dodatkowo za sprzedażą przemawiał fakt, że taka transakcja "realizuje zawarty z wierzycielami układ restrukturyzacyjny".
Jego działalność miała być "istotnie ograniczona w następstwie zmian regulacyjnych i sankcyjnych dotyczących importu LPG z Rosji", co "w połączeniu z uwarunkowaniami rynkowymi, lokalizacją terminala oraz ograniczeniami infrastruktury spowodowało to znaczący spadek wykorzystania obiektu i utratę jego rentowności". Ilość operacji przeładunkowych w obiekcie "spadała od 2024 r.".
"W 2025 r. skurczyła się o 59 proc. w porównaniu z 2024 r. Tendencja spadkowa utrzymała się również w 2026 roku - w pierwszym półroczu 2026 r. liczba operacji była niższa o 81 proc. niż w analogicznym okresie 2025 r." - przekazała firma w oświadczeniu.
Jak zaznaczono, "według uprawnionych instytucji państwowych, w 2023 roku terminal w Plancie został uznany za niestrategiczny".
"Terminal w Plancie nie jest i nigdy nie był infrastrukturą strategiczną. Jest jednym z dwudziestu podobnych terminali zlokalizowanych na wschodniej granicy Polski" - dodano.
OniCo tłumaczy, że WGT Group to "zarejestrowana w Polsce, koncesjonowana spółka działająca w regulowanym sektorze paliwowym", która "podlega ustawowym mechanizmom nadzoru, kontroli i weryfikacji właściwych organów państwa".
"Na dzień transakcji nie figurowała na obowiązujących listach sankcyjnych" - stwierdzono i podkreślono, że "udziałowcami WGT Group są obywatele polscy".
Oświadczenie Lasów Państwowych
Redakcja tvn24.pl zwróciła się z pytaniami do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. W odpowiedzi zostaliśmy odesłani do oświadczenia na stronie internetowej Lasów Państwowych, opublikowanego - jak podkreślono w komunikacie - "w związku z pojawiającymi w mediach sugestiami, że Lasy Państwowe mogłyby zablokować sprzedaż kolejowego terminala gazowego w Plancie na Podlasiu".
Jak wskazano, Lasy Państwowe mają zgodnie z ustawą o lasach prawo do pierwokupu gruntu "w przypadku sprzedaży gruntu oznaczonego jako las w ewidencji gruntów i budynków, przeznaczonego do zalesienia lub objętego uproszczonym planem urządzenia lasu".
Instytucja potwierdziła, że w przypadku terminala w Plancie "miejscowy nadleśniczy został poinformowany przez notariusza obsługującego transakcję o możliwości skorzystania z prawa pierwokupu ze względu na to, że częścią sprzedawanego gruntu były tereny widniejące w ewidencji gruntów i budynków jako rowy na gruntach leśnych".
"Jednakże stanowiły one zaledwie niecałe 3 proc. wspomnianej nieruchomości. Nabycie tej nieruchomości byłoby więc nieuzasadnione potrzebami gospodarki leśnej, co jest wymogiem prawnym" - podkreślono.
Lasy Państwowe o transakcji OniCo
Lasy Państwowe stwierdziły też, że nie otrzymały w sprawie transakcji "żadnego oficjalnego stanowiska instytucji państwowych" oraz instytucja "nie posiadała informacji o potencjalnych powiązaniach właścicieli lub udziałowców nabywcy terminala".
"W kompetencjach Lasów Państwowych nie leży weryfikacja transakcji sprzedaży nieruchomości pod kątem bezpieczeństwa Państwa, a kwestia tego, kto ma być nabywcą nieruchomości, nie może mieć wpływu na decyzję o ewentualnym skorzystaniu z prawa do pierwokupu. Decydująca jest tu przydatność gruntu do prowadzenia gospodarki leśnej" - zaznaczono.
Tłumaczenie Ministerstwa Aktywów Państwowych
Ministerstwo Aktywów Państwowych przekazało w wiadomości do redakcji tvn24.pl, że resort przekazał informacje "m.in. do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, gdyż Lasy Państwowe miały prawo pierwokupu zalesionej działki oraz do ABW".
"Do MAP trafiła informacja o planach sprzedaży terminalu w Plantach, ale leżała ona poza kompetencjami (resortu - red.)" - zaznaczono.
Ministerstwo argumentowało, że sprawa leży "poza kompetencjami MAP" również w odpowiedzi na nasze pytanie, czy planowane jest podjęcie kroków w sprawie dokonanej transakcji.
Jak podkreślono, "spółka Onico jest spółką całkowicie prywatną notowaną na NewConnect, Skarb Państwa nie akcjonariuszem tej spółki".
"Terminal LPG w Plancie ma niewielkie znaczenie lokalne. Wskazuje na to też niewielka cena sprzedaży terminalu. Kwestie rzekomych powiązań WGT Group to pytanie do służb i samej spółki" - wskazano.
ABW nie stwierdziło zagrożeń
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego uzasadniła w oświadczeniu dla tvn24.pl, że "obiekt nie jest infrastrukturą krytyczną państwa ani - wbrew niektórym publikacjom - elementem infrastruktury strategicznej".
"W sprawie transakcji pozostającej w Pani zainteresowaniu, dopełniliśmy również obowiązku informacyjnego i zgodnie z art. 18 ustawy (o ABW - red.) oraz wynikającymi z niego kompetencjami, przekazaliśmy nasze stanowisko właściwym organom administracji rządowej" - poinformowano.
Jak podkreślono, "transakcja została zawarta pomiędzy podmiotami prywatnymi" oraz "ABW nie jest organem właściwym do ingerowania w decyzje biznesowe właścicieli prywatnych podmiotów, o ile nie generują one konkretnych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa".
Agencja potwierdziła, że "żadna z firm uczestniczących w transakcji nie figurowała na tzw. listach sankcyjnych".
"W ocenie Agencji nie ma podstaw do przedstawiania transakcji zbycia terminala w sposób sugerujący, że ABW posiadała możliwość jej zablokowania i zaniechała takiego działania, jak i wyolbrzymiający rzeczywiste znaczenie przedmiotowego obiektu dla bezpieczeństwa państwa" - zaznaczono.