"W nawiązaniu do doniesień medialnych Ministerstwo Finansów oświadcza, że żadna z poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów, która zgodnie z ustaleniami medialnymi była zgłaszana przez Związek Banków Polskich, a która według prasy miała być konsultowana z Zondacrypto, nie znalazła się w ostatecznej wersji ustawy o rynku kryptoaktywów przyjętej przez rząd" - przekazało Ministerstwo Finansów w oświadczeniu.
Uwagi Krala wobec ustawy
Właściciel Zondycrypto, estońska firma BB Trade Estonia OÜ, został przyjęty do Komitetu Cyberbezpieczeństwa Banków ZBP jako członek wspierający na mocy uchwały z 9 stycznia 2024 r. Zarządu Związku Banków Polskich, jak donosi portal.
Komitet miał "gromadzić, analizować i przekazywać informacje o zagrożeniach oraz incydentach przestępczych godzących w bezpieczeństwo banków i ich klientów, współpracując m.in. z organami ścigania i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa".
Następnie, jak relacjonuje Money ZBP przekazał "Zondzie materiały, które otrzymał mailem od urzędników Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego w Ministerstwie Finansów". Prezes giełdy Przemysław Kral odesłał z kolei do instytucji "wypełnioną tabelę z uwagami do projektu ustawy", w której sygnalizował, że "największe obawy budzą szeroko zakrojone kompetencje przyznawane Komisji Nadzoru Finansowego".
Zdaniem autorów publikacji Kral miał mieć wpływ na treść uwag ZBP, które ostatecznie trafiły do ustawy. Money podaje za przykład zapis dotyczący relacji między tajemnicą zawodową a technologią blockchain oraz przepis regulujący wymianę informacji w ramach UE między krajowymi organami nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów. Treść uwag przekazanych przez ZBP jest według portalu identyczna z komentarzami Przemysława Krala.
Jednak minister finansów Andrzej Domański stwierdził we wpisie w mediach społecznościowych, że wskazane uwagi nie znalazły się w ostatecznej treści ustawy.
Premier i minister finansów komentują
Minister finansów Andrzej Domański napisał w poście w portalu X, że żadna z poprawek, zgłoszonych przez ZBP, o których pisze portal, "nie znalazła się w ustawie przyjętej przez rząd".
"Dokładnie takie poprawki zgłaszał natomiast później Zbigniew Bogucki. Bardzo łatwo to sprawdzić" - stwierdził Domański.
Na wpis odpowiedział współautor publikacji Szymon Jadczak. "Kłamstwo ma krótkie nogi Panie Ministrze" - napisał dziennikarz w mediach społecznościowych dodając, że informacje te potwierdzają informacje dostępne w Rządowym Centrum Legislacji.
Minister kontynuował dyskusje. W odpowiedzi na post Jadczaka napisał, że "czytać i pisać też trzeba ze zrozumieniem".
"Wystarczyło zajrzeć do ustawy przyjętej przez rząd, a nie starej wersji po pierwszych konsultacjach i wtedy Pana x o kłamstwie i krótkich nogach straciłby rację bytu" - dodał Domański.
Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk we wpisie w mediach społecznościowych.
"Dlaczego ludzie prezydenta zgłaszali do ustawy o kryptowalutach poprawki przygotowane przez Zondacrypto? Uwikłani gubią się już w swoich kłamstwach" - stwierdził.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto
Zondacrypto zakończyła działalność w kwietniu 2026 r. 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.
Premier Donald Tusk mówił dwa miesiące temu w Sejmie m.in., że "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu, powołując się na informację polskich służb - rosyjskiej mafii. Stwierdził, że Zondacrypto stała się firmą, która "sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne" - była "strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda) był w to spotkanie mocno zaangażowany".
Kontrowersje wokół oświadczenia Ziobry
Z oświadczenia majątkowego byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości i posła z ramienia tej partii wynika, że pożyczył 57 tysięcy złotych od Fundacji Instytut Polski Suwerennej, której jest prezesem. - To jest znana fundacja, dlatego że premier w kwietniu poinformował, że na rzecz tej fundacji pieniądze wpłacał Przemysław Kral, prezes Zondacrypto - tłumaczył dziennikarz TVN24 Patryk Michalski.
Oświadczenie Ziobry komentował w TVN24 Michał Fuja z "Superwizjera". - To jest nie do pogodzenia, żeby człowiek, który jeszcze do niedawna był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, brał pieniądze od takich podmiotów - ocenił autor reportaży o rynku kryptowalut.
Dodał, że Ziobro "doskonale sobie zdawał sprawę, kim jest Przemysław Kral i czym jest Zondacrypto". Fuja przypomniał o sytuacji, która miała miejsce podczas nagrywania materiału do "Superwizjera" w 2020 roku. Reporterzy dostali wówczas propozycję otrzymania miliona złotych za zaprzestanie prac nad reportażem oraz zniszczenie zebranych materiałów na temat giełdy BitBay (później Zondacrypto).
Co zawiera ustawa o kryptoaktywach?
Przygotowana przez rząd ustawa o kryptoaktywach została przyjęta przez Senat 20 maja. Wcześniej została zawetowana dwukrotnie przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Od poprzednich różniła się jedną poprawką kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów. Poparcia parlamentu nie uzyskały inne poprawki prezydenta dotyczące m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), czy wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku wykonaną z naruszeniem prawa.
Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
W czwartek, 11 czerwca, Karol Nawrocki po raz trzeci zawetował dokument.