"Absurdalne i bez sensu. Cały świat to robi, dlaczego u nas nie można?"

Źródło:
tvn24.pl
Onkolog: co roku na raka, z tego powodu, że przede wszystkim został zbyt późno rozpoznany, umiera 100 tysięcy ludzi
Onkolog: co roku na raka, z tego powodu, że przede wszystkim został zbyt późno rozpoznany, umiera 100 tysięcy ludziTVN24
wideo 2/4
Onkolog: co roku na raka, z tego powodu, że przede wszystkim został zbyt późno rozpoznany, umiera 100 tysięcy ludziTVN24

Mówi się, że w Stanach Zjednoczonych jest mnóstwo pieniędzy, co jest prawdą, ale trzeba być częścią sieci kontaktów, żeby mieć do tych środków dostęp. W innym przypadku napotkasz ścianę - mówi w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl Jędrzej Litwiniuk, szef polskiej firmy Auxilius Pharma, która w USA chce wprowadzić lek na dusznicę bolesną. Marek Ostrowski, twórca aplikacji Living Well Plus refundowanej w Niemczech i Szwajcarii, zwraca uwagę, że w obu tych krajach wiadomo było, z kim rozmawiać w sprawie uzyskania dofinansowania ze strony państwa. Inaczej jego zdaniem jest w Polsce. - To jest absurdalne i bez sensu - komentuje.

Marek Ostrowski, założyciel firmy Prosoma, swoją aplikację Living Well Plus głównie rozwija w Niemczech i Szwajcarii, mimo że, jak tłumaczy, jest ona na ten moment jedyną medyczną aplikacją w Polsce, która daje możliwość opieki psychologicznej dla pacjentów onkologicznych. - W ogóle w Europie takich jest tylko kilka - mówi w rozmowie z biznesową redakcją tvn24.pl.

Wyjaśnia, jak działa aplikacja. - Mamy 22 interaktywne i animowane lekcje bazujące na terapii poznawczo-behawioralnej. Początkowo pacjenci uczą się, jak sobie radzić z napięciem, ze stresem. Potem wchodzimy coraz głębiej, w kierunku zmiany postrzegania choroby onkologicznej. Chodzi o to, aby nauczyć się, jak budować relacje w sytuacji zagrażającej życiu - opisuje Ostrowski.

Pacjent otrzymuje też pytanie, czy chce skorzystać z teleporady z psychologiem. Raz na trzy tygodnie można mieć krótką rozmowę z psychologiem i ponad połowa pacjentów korzysta z takiej możliwości.

Drogie leczenie

Szef Prosomy podkreśla, że odsetek pacjentów korzystających z aplikacji, którzy szukają opieki psychoonkologa w ramach stacjonarnych spotkań jest większy niż w sytuacji, gdzie pacjenci nie używają aplikacji w ogóle. Wskazuje, że dużym problem jest to, że żaden system opieki zdrowotnej nie zapewnia dostępu do bezpłatnych spotkań z psychologiem z terminem "na już" dla onkologicznych pacjentów. - Możesz mieć w najlepszym wypadku jedną, krótką rozmowę, taką bardzo interwencyjną, ale jeśli potrzebujesz się czegoś dowiedzieć, popracować nad czymś, to albo czekasz pół roku, tak jak w Polsce, albo idziesz prywatnie. W Niemczech płacisz wtedy 200 euro za godzinę, w Polsce 200 złotych - wylicza.

Ostrowski mówi, że z jego doświadczenia wynika, że pacjenci wolą zacząć też psychologiczną pracę korzystając z aplikacji, bo nie zderzają się wtedy ze społeczną stygmatyzacją, wyśmiewaniem, niezrozumieniem. - A rak to największy problem współczesnej medycyny - zaznacza. - I najdroższy, bo w Niemczech leczenie kosztuje 80 tysięcy euro na pacjenta. W Polsce trochę mniej, ale niedużo mniej, bo przecież leki kosztują wszędzie tyle samo - podaje.

Według niego trzeba też pamiętać, że pacjent, który dowiedział się, że ma nowotwór dodatkowo może cierpieć na depresję. - Wtedy kosztuje dwa razy więcej, bo nie przychodzi w terminie na leczenie, bo nie rozumie, co się do niego mówi, ma bardzo niską koncentrację, częściej korzysta z opieki tak zwanej interwencyjnej. Osobom w lęku wydaje się, że ich guz rośnie, więc robią rezonansy i więcej badań. Taki pacjent jest dwa razy droższy, a mówimy o dziesiątkach tysięcy euro. W związku z czym bardziej się opłaca działać prewencyjnie - przekonuje.

Refundacja aplikacji

Dopytujemy, dlaczego polska Prosoma działa głównie na rynku niemieckim i szwajcarskim? - W Niemczech jest kilka instytucji, które można nazwać takimi naszymi NFZ-tami. Jeśli ktoś leczy się onkologicznie, jest ubezpieczony w kasie chorych, która zapłaci za pomoc psychologiczną. W związku z czym tam nasz produkt jest po prostu refundowany, aplikacja jest przepisywana na receptę - opowiada.

Dlaczego więc aplikacja nie jest refundowana w Polsce? - Przede wszystkim różnica jest taka, że w Niemczech czy w Szwajcarii wiadomo z kim rozmawiać, jest jakaś określona ścieżka, procedura, którą musisz przejść, żeby twoja usługa była refundowana - wyjaśnia Marek Ostrowski.

- Przychodzę do niemieckiej kasy chorych, która ma na przykład 11 milionów ubezpieczonych ludzi. Mówię im, że mam fajny pomysł, rozwiązanie jest rzeczywiście potrzebne, chcemy wspierać pacjentów chorych na raka, to wiem, że muszę zrobić badanie, pokazać jak dane będą przechowywane na serwerach w Niemczech, przygotować program pilotażowy. Jak przejdziemy tę procedurę, to wiem, że usługa będzie dostępna w koszyku produktów refundowanych dla pacjentów - tłumaczy.

Z kolei w Polsce, jak mówi, nie ma takiej procedury i nie wiadomo, z kim o tym rozmawiać. - Z Ministerstwem Zdrowia, z Agencją Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji, z Narodowym Funduszem Zdrowia? W zeszłym roku jeszcze dyrektor Departamentu Innowacji w Ministerstwie Zdrowia mówił, że aplikacji nie będzie można refundować. To jest absurdalne i bez sensu, bo cały świat to robi. Dlaczego u nas nie można tego tego zrobić? - pyta Ostrowski.

Opowiada, że Ministerstwo Zdrowia we wrześniu poprzedniego roku zorganizowało spotkanie w ramach Telemedycznego Okrągłego Stołu. - To jest spotkanie, na które resort zaprasza firmy, przedstawicieli świata nauki i rozmawiamy o przyszłości digitalizacji w medycynie. Podczas prezentacji działu innowacji pokazano, że w 2024 roku będzie wdrożona cyfrowa opieka psychologiczna dla pacjentów onkologicznych, że zacznie się od pilotażu. (Ten pilotaż - red.) powinien być z nami, bo innych firm tego typu nie ma - komentuje szef Prosomy.

Wspomina, że "przed wyborami pokazano plan, potem temat umarł, nie ma z kim rozmawiać". - Oczywiście można byłoby codziennie tam dzwonić, zahaczyć jeszcze o Ministerstwo Cyfryzacji i jakieś towarzystwa naukowe, ale nie mamy takich możliwości czasowych, aby chodzić po wszystkich ministerstwach - stwierdza.

Biuro komunikacji Ministerstwa Zdrowia w odpowiedzi na nasze pytania o tę sprawę, wyjaśnia, że "Telemedyczny Okrągły Stół (TOS) to inicjatywa uruchomiona w listopadzie 2022 r. w celu pogłębienia współpracy strony rządowej z podmiotami wykonującymi działalność leczniczą i producentami urządzeń medycznych czy oprogramowania dla ochrony zdrowia – głównie w obszarze telemedycyny".

"W ramach tego formatu eksperci (w grupach tematycznych) pracują m.in. nad stworzeniem materiałów, które będą mogły znaleźć zastosowanie w kontekście dalszych prac w obszarze rozwoju telemedycyny. Opis projektu telemedycznego 'Cyfrowe wsparcie zdrowia psychicznego w onkologii" przygotowali członkowie grupy onkologicznej TOS. Propozycje przekazywane przez TOS są analizowane pod kątem możliwości ich dalszego użycia. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła" - czytamy w odpowiedzi przesłanej do redakcji biznesowej tvn24.pl.

"Siedzisz na tykającej bombie"

Firma Marka Ostrowskiego działa od pięciu lat, na rozwój aplikacji wydała kilkanaście milionów złotych. - Na dalszy rozwój biznesu potrzebujemy pięć milionów euro. Z czym się borykamy? Z mitem, że Polacy nie umieją robić biznesu, bo wciąż jest mało przykładów zagranicznego sukcesu firm. Ile polskich spółek weszło na giełdę w Zurychu albo w Nowym Jorku? Inwestorzy boją się, że nie mamy kogo naśladować, od kogo się uczyć. Boją się ryzyka politycznego, więc niektórzy wymuszają, żeby zarejestrować spółkę w Holandii albo w Stanach Zjednoczonych - mówi.

Dodaje, że "po rządach PiS inwestorzy boją się nieprzewidywalności". - Bo jak korzystałeś z pieniędzy publicznych w ramach PARP czy NCBiR, to siedzisz na tykającej bombie. Nigdy nie wiesz, kiedy ktoś wyciągnie papierek, że trzy dni się spóźniłeś z zapłatą dziesięciu złotych i czeka cię milionowa kara - zwraca uwagę Marek Ostrowski.

Więcej: Spóźnili się z zapłatą kilkuset złotych do ZUS, mają oddać trzy miliony. "Absurd"

Miliony chorych na dusznicę

Spotykamy się też z Jędrzejem Litwiniukiem, szefem polskiej firmy Auxilius Pharma, która działa w Stanach Zjednoczonych. - Gramy o coś dużego i ważnego - mówi na wstępie Litwiniuk.

- Na dusznicę bolesną cierpi 11 milionów ludzi w Stanach, a w Europie 16 milionów. To ogromna liczba pacjentów. Skala potrzeby medycznej zwiększa się ze względu na proces starzenia się oraz niezdrowy styl życia i odżywiania społeczeństw, szczególnie zachodnich. Nieodpowiednio kontrolowana dusznica jest chorobą, która obniża mocno jakość życia, powodując na przykład, że pacjenci rezygnują z wysiłku fizycznego bądź pracy zawodowej - wyjaśnia w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl.

Dlaczego taką firmę łatwiej rozkręcić w USA niż u nas? - Mimo że znaczna część innowacji pochodzi z USA, znaleźliśmy się w sytuacji, w której w Europie mamy zdecydowanie więcej dostępnych leków na dusznicę bolesną w porównaniu do Stanów Zjednoczonych - odpowiada.

Według niego w Stanach Zjednoczonych choroba ta w pewnym sensie stała się zapomnianym obszarem. - Od kilkunastu lat nie pojawił się tam żaden nowy lek w tym obszarze, większość dostępnych terapii ma ponad 20-30 lat. Ulepszyliśmy dostępny w Europie lek na dusznicę bolesną, który podawany jest dwa razy dziennie. Zmieniliśmy jego farmakokinetykę w ten sposób, że będzie można go podawać raz dziennie - tłumaczy.

Zespół szefa Auxilius Pharma pokazał plan w sprawie leku amerykańskiemu regulatorowi, Agencji Żywności i Leków (FDA). - FDA stwierdził, że skoro europejski lek referencyjny jest od dawna znany, skuteczny i bezpieczny, to jeśli wykażemy, że nasza wersja (czyli AUX-001) jest biorównoważna (lek zawierający tę samą substancję leczniczą - przyp. red), to też należy go uznać za bezpieczny - opisuje.

"Zdalny podbój amerykańskiego rynku to iluzja"

Litwiniuk wspomina, że gdy zakładał spółkę sześć lat temu, to nie posiadał odpowiedniego finansowania, a koszty miały dla niego ogromne znaczenie.

- Rejestracja i prowadzenie spółki w Polsce jest zdecydowanie tańsze niż w USA. Czyli Auxilius Pharma jest firmą polską, inwestorów mamy z Polski, ale prace badawcze oraz rynek jest w USA i Zachodniej Europie. Myślę, że to dobry układ, bo w USA są dosyć poważne bariery wejścia. Tu jesteś płotką w wielkim ocenie. Mówi się, że w Stanach jest mnóstwo pieniędzy, co jest prawdą, ale trzeba być częścią tego networku, sieci kontaktów, żeby mieć do nich dostęp. W innym przypadku napotkasz prawdopodobnie ścianę - przestrzega.

Dopytujemy, jak rozwinąć taki biznes w USA? - Trzeba tu być - zastrzega. - To najlepiej wyceniany rynek na świecie. Trzeba dobrze go rozumieć, wiedzieć, czego oczekuje regulator, a czego płatnicy, stale pojawiać się na konferencjach branżowych, być dostępnym na spotkania na żywo. Trudno robić to zdalnie z Polski. Oczywiście są samoloty, zawsze można wsiąść i przylecieć, ale nie będziesz robić tego tak często. Zawsze się dwa razy zastanowisz, czy z kimś warto spotkać się na jedną kawę. Zdalny podbój amerykańskiego rynku to iluzja - ocenia.

Podkreśla też, że "jak jesteś w centrum, to bliżej ci do nowych myśli, do innowacji". - Póki co, ciągle tym centrum świata w dużym stopniu są Stany Zjednoczone. Jak spojrzymy na technologię, to większość rzeczy, których używamy, którymi się ekscytujemy, przyszły ze Stanów - wspomina.

Jędrzej Litwiniuk na co dzień mieszka Bostonie. - Ludzie się śmieją, że tu i w Stanford stężenie noblistów na metr kwadratowy jest wyższe niż gdziekolwiek indziej. Można powiedzieć, że to niby bez znaczenia. Co z tego, że są nobliści, jak i tak nie rozmawiasz z tymi noblistami? - pyta.

- Ale nawet jak ja z nimi nie rozmawiam, to zawsze znam kogoś lub poznam kogoś, kto z nimi rozmawia już bezpośrednio. Innowacja, gospodarka oparta na wiedzy w Massachusetts naprawdę jest czymś bardzo odczuwalnym - podkreśla.

Według niego polskie firmy z sektorów medtech czy life science skupiają się nieraz tylko na stronie naukowej. - Zostaje jednak zaniedbany aspekt regulacyjny, komercyjny. Część naukowa projektu i spółki farmaceutycznej jest bardzo ważna. Ale te pozostałe aspekty decydują o tym, czy pomysł wpisuje się w rynek. Jeśli tu coś nie zagra, to wszystko pójdzie do kosza - mówi.

Najtrudniejszy moment? "Różnych argumentów starałem się użyć"

Auxilius Pharma na swój rozwój wydała około 10 milionów złotych. Pytamy więc, jak pozyskiwać duże pieniądze od inwestorów? - Trzeba umieć lub nauczyć się komunikacji. Utrzymywania relacji z dużą liczbą potencjalnych inwestorów, którzy nawet jeśli nie zainwestują teraz w dany projekt, to pozostaną jego obserwatorem. Być może przyjdzie moment, że widząc, że to o czym mówiliśmy rok czy dwa lata temu faktycznie się wydarzyło, zdecydują się zainwestować w spółkę - odpowiada Jędrzej Litwiniuk.

Ostatnia runda inwestycyjna w jego firmie była w październiku 2022 roku. - Obiecaliśmy wtedy inwestorom, że za te pieniądze dojdziemy do pierwszego badania klinicznego. Rzeczywiście to zrobiliśmy. Mamy dużą satysfakcję, bo to na pewno buduje wiarygodność. Było to badanie farmakokinetyki i bezpieczeństwa leku. Chcieliśmy sprawdzić, jak nasz kandydat lekowy zachowuje się po podaniu ludziom. Wyniki wyszły bardzo obiecująco. Dla potencjalnych partnerów, czyli firm farmaceutycznych, z którymi chcielibyśmy w przyszłości komercjalizować ten lek w USA, to ważny sygnał - zaznacza.

Jędrzej Litwiniuk i tak wskazuje, że najtrudniejszym elementem w rozwoju firmy nie były pieniądze, a sprawy rodzinne. - Przekonanie żony do przeprowadzki do USA. Różnych argumentów starałem się użyć. Obdzwoniłem w mieście, do którego mieliśmy się przenieść, przedszkola dla naszej córki. Chciałem pokazać, że jesteśmy w stanie tu funkcjonować dokładnie tak samo jak w Warszawie i jak na razie to się rzeczywiście udaje - uśmiecha się.

Czytaj też: "Tu są widoki, których nie ma w najlepszych hotelach. Na tych samych parkingach spotykamy milionerów"

Chcesz podzielić się ważnym tematem? Skontaktuj się z autorką tekstu: joanna.rubin@wbd.com

Autorka/Autor:Joanna Rubin

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: blvdone/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Wielka awaria energetyczna dotknęła w piątek Czarnogórę, Bośnię, Albanię i większość chorwackiego wybrzeża, zakłócając działalność firm, wyłączając sygnalizację świetlną i pozostawiając ludzi bez klimatyzacji w środku fali upałów.

Chaos na ulicach, padły klimatyzatory. "W tym upale tylko czekaliśmy, kiedy to się wydarzy"

Chaos na ulicach, padły klimatyzatory. "W tym upale tylko czekaliśmy, kiedy to się wydarzy"

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Kończymy sprzedaż produktów hipotecznych ze zmiennym oprocentowaniem opartym na WIRON-ie - przekazał redakcji biznesowej tvn24.pl Piotr Utrata, rzecznik prasowy ING Bank Śląskiego. Wyjaśnił przy tym, czego mają się spodziewać osoby, które taki kredyt już zaciągnęły. ING to pierwszy bank w Polsce, który wprowadził do swojej oferty kredyty hipoteczne oparte na WIRON-ie.

To miała być rewolucja w kredytach. Bank wycofuje ofertę

To miała być rewolucja w kredytach. Bank wycofuje ofertę

Źródło:
tvn24.pl

Średnia cena zakupu metra kwadratowego mieszkania w Świnoujściu wyniosła w maju ponad 28 tysięcy złotych - informują eksperci z portalu RynekPierwotny. To znacznie więcej niż w Warszawie, w której za metr trzeba zapłacić 17,6 tysiąca złotych. W górach najdroższe było Zakopane, a na Mazurach - Mikołajki.

Tu ceny są kosmiczne. "Płacą bajońskie sumy, jeśli mają bajeczny widok z okna"

Tu ceny są kosmiczne. "Płacą bajońskie sumy, jeśli mają bajeczny widok z okna"

Źródło:
tvn24.pl

W piątkowym losowaniu Eurojackpot nie padła główna wygrana. Kumulacja rośnie do 220 milionów złotych. W Polsce padła wygrana drugiego stopnia w wysokości ponad 3,5 miliona złotych. Oto liczby, jakie wylosowano 21 czerwca.

Duża wygrana w Eurojackpot w Polsce

Duża wygrana w Eurojackpot w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Kierownictwo firmy Kaspersky Lab, producenta znanego programu antywirusowego, zostało w Stanach Zjednoczonych objęte sankcjami. Powodem jest współpraca z rosyjskim wojskiem i służbami.

"Czarna lista" i sankcje na kierownictwo producenta znanego programu antywirusowego

"Czarna lista" i sankcje na kierownictwo producenta znanego programu antywirusowego

Źródło:
PAP

PKO BP, Santander Bank Polska, ING Bank Śląski, mBank, Alior Bank i VeloBank - między innymi te instytucje finansowe zapowiedziały przerwy techniczne w najbliższych dniach. W niektórych przypadkach warto zaopatrzyć się w dodatkową gotówkę, a ważne przelewy zlecić wcześniej.

"Wyłączymy na kilka godzin bank". Ostrzeżenia

"Wyłączymy na kilka godzin bank". Ostrzeżenia

Źródło:
tvn24.pl

Podczas majowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej padła propozycja znaczącej podwyżki stóp procentowych. Jedyną osobą, która poparła wniosek, była Joanna Tyrowicz.

Padła propozycja dużej podwyżki stóp procentowych. Są wyniki głosowania

Padła propozycja dużej podwyżki stóp procentowych. Są wyniki głosowania

Źródło:
tvn24.pl

McDonald's wycofuje technologię składania zamówień opartą na sztucznej inteligencji (AI), która była testowana w niektórych restauracjach. Jak donosili klienci sieci w USA, system potrafił kreować nietypowe zamówienia, jak na przykład lody z posypką z bekonu czy karmelowe lody z dodatkowymi porcjami masła.

Klienci byli zaskoczeni. Gigant wstrzymuje testy

Klienci byli zaskoczeni. Gigant wstrzymuje testy

Źródło:
BBC

Oddamy wszystkie opłaty pobrane we wtorek za wypłaty gotówki w urządzeniach Euronetu - przekazał mBank w komunikacie skierowanym do klientów. Ma to związek z akcją protestacyjną sieci bankomatów, w ramach której obniżony został limit wypłaty gotówki do 200 złotych podczas jednej transakcji.

Wielki bank zapowiedział zwrot opłat

Wielki bank zapowiedział zwrot opłat

Źródło:
tvn24.pl

W pełni płatne L4 oraz przeniesienie finansowania chorobowego na ZUS to dwa nowe rozwiązania, nad którymi pracuje obecnie rząd. - Jest dla nas jasne, że za chorobę nie powinno się karać ani pracodawcy, ani pracownika. Dziś oboje są karani - wskazała szefowa resortu rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Warto jednak pamiętać, że niektórzy już teraz mogą korzystać ze 100-procentowego L4.

Ministra chce 100 procent pensji na L4. Niektórym przysługuje już teraz

Ministra chce 100 procent pensji na L4. Niektórym przysługuje już teraz

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Polacy planujący wakacyjne wyjazdy chcą przeznaczyć na nie średnio na osobę 1734 złote, to o siedem procent więcej niż rok wcześniej. Jak wynika z badania, które na zlecenie Związku Banków Polskich (ZBP) przeprowadziła firma badawcza Minds&Roses, większość rodaków zamierza wypocząć w kraju.

Tyle Polacy wydadzą na wakacje

Tyle Polacy wydadzą na wakacje

Źródło:
PAP

Wszyscy tak zwani sprzedawcy zobowiązani energii elektrycznej i gazu, którzy muszą składać wnioski taryfowe do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE), złożyli je - poinformował w piątek urząd. Według szacunków URE łączny poziom opłaty za energię elektryczną, uwzględniający dystrybucję, miesięcznie wzrośnie od 1 lipca o około 30 złotych dla gospodarstw domowych, w których roczne zużycie prądu nie przekracza 2 MWh.

Podwyżki rachunków za prąd. Wnioski złożyli już wszyscy sprzedawcy

Podwyżki rachunków za prąd. Wnioski złożyli już wszyscy sprzedawcy

Źródło:
PAP

Nie ma dnia bez informacji o nowych możliwościach sztucznej inteligencji. Niektóre z rozwiązań, w których AI się wykorzystuje, potrafią zaskoczyć. Jak na przykład projektowanie indywidualnych perfum pod konkretną osobę. 

Nowe zastosowanie AI. "Czasami wszystko wychodzi dobrze, a innym razem całkowicie do niczego"

Nowe zastosowanie AI. "Czasami wszystko wychodzi dobrze, a innym razem całkowicie do niczego"

Źródło:
Cnet

Zaległości alimentacyjne Polaków wynoszą 15,4 mld zł. Posiada je 290 tys. osób wpisanych do Krajowego Rejestru Długów, 94 proc. z nich to mężczyźni - wynika z danych KRD. Na przestrzeni ostatnich trzech lat zadłużenie w grupie wiekowej 18-25 lat wzrosło 10-krotnie.

Nie płacą na własne dzieci, zwłaszcza najmłodsi. "Jedna z najwyższych kwot w historii"

Nie płacą na własne dzieci, zwłaszcza najmłodsi. "Jedna z najwyższych kwot w historii"

Źródło:
PAP

W czwartek w Lotto padła główna wygrana. Jeden z graczy rozbił kumulację wynoszącą ponad dziewięć milionów złotych. Szóstka padła także w grze Lotto Plus. Totalizator Sportowy podał, gdzie padły wygrane.

Wyniki Lotto z 20 czerwca 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Wyniki Lotto z 20 czerwca 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Sąd w Kielcach ogłosił upadłość właściciela marki sklepów Active - informuje portal dlahandlu.pl. W placówkach handlowych firmy można było nabyć między innymi odzież czy sprzęt sportowy.

Jest upadłość polskiej sieci sklepów sportowych

Jest upadłość polskiej sieci sklepów sportowych

Źródło:
tvn24.pl

Rosyjski Novikombank poinformował w czwartek, że jako pierwszy bank w kraju otworzył przedstawicielstwo na Kubie w ramach rosnących powiązań gospodarczych między byłymi sojusznikami z czasów zimnej wojny.

Rosyjski bank otwiera filię na Kubie

Rosyjski bank otwiera filię na Kubie

Źródło:
Reuters

Włoski producent samochodów otrzymał karę w wysokości 6,4 miliona dolarów za rzekome oznaczanie pojazdów wyprodukowanych w Chinach jako krajowe - informuje BBC. Firma oświadczyła, że ​​złoży odwołanie od kary, ponieważ nigdy nie twierdziła, że ​​jej pojazdy zostały w całości wyprodukowane we Włoszech.

Miało być "made in Italy", ale okazało się "made in China". Producent samochodów ukarany

Miało być "made in Italy", ale okazało się "made in China". Producent samochodów ukarany

Źródło:
BBC

Premier Donald Tusk odwołał Bohdana Pretkiela z funkcji Rzecznika Finansowego – powiedział PAP rzecznik prasowy Biura Rzecznika Finansowego Maciej Sawa.

Premier Donald Tusk odwołał Rzecznika Finansowego

Premier Donald Tusk odwołał Rzecznika Finansowego

Źródło:
PAP

W przygotowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej bazie danych o wypoczynku dzieci i młodzieży można sprawdzić wiarygodność organizatora wypoczynku, a także czy zgłosił on turnus do kuratorium oświaty. Kuratorzy zatwierdzili dotąd 16,5 tysiąca zorganizowanych wypoczynków letnich dla dzieci i młodzieży: wyjazdów, kolonii, półkolonii i obozów. Łącznie ma skorzystać z nich 703 tysiące uczniów.

Kolonie i obozy pod kontrolą. Rodzic sprawdzi organizatora wypoczynku dziecka

Kolonie i obozy pod kontrolą. Rodzic sprawdzi organizatora wypoczynku dziecka

Źródło:
PAP

Zimbabwe zostało uznane przez Afrykański Bank Rozwoju (AfDB) najdroższym krajem Afryki. Wydatki mieszkańców stolicy kraju, Harare, są wyższe niż osób mieszkających we włoskiej Parmie czy w stolicy Chile, Santiago.

Koszt życia wyższy niż we włoskim mieście. Oto najdroższy kraj Afryki

Koszt życia wyższy niż we włoskim mieście. Oto najdroższy kraj Afryki

Źródło:
PAP

Brytyjski bank NatWest zakończy działalność w Polsce do końca 2025 roku - informuje Reuters. Pracę straci 1600 osób. Rzecznik banku wytłumaczył, że decyzja została podjęta po zakończeniu w naszym kraju konkretnego projektu, który dotyczył przestępstw finansowych.

Brytyjski bank zamknie oddział w Polsce. Pracę straci 1600 osób

Brytyjski bank zamknie oddział w Polsce. Pracę straci 1600 osób

Źródło:
Reuters

Płacona przed przedsiębiorców składka na ZUS wzrośnie w 2025 roku o 9,7 procent. Do góry pójdzie także, wyliczana osobno, składka zdrowotna - wyjaśnia Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w firmie inFakt.

Tyle wyniesie składka ZUS. Duży wzrost

Tyle wyniesie składka ZUS. Duży wzrost

Źródło:
tvn24.pl