Szykuje się kolejne prezydenckie weto? Ci pacjenci dostaną rykoszetem

shutterstock_2415003313
Setki lekarzy mogą stracić prawo pracy w Polsce. NRL chce weta prezydenta
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Senat przyjął nowelizację ustawy zdrowotnej, która oprócz kontrowersyjnych przepisów dotyczących egzaminów z języka polskiego dla medyków spoza UE, gwarantuje także leczenie nieubezpieczonym osobom z HIV i osadzonym chorym na WZW C. Ministerstwo Zdrowia ostrzega, że ewentualne weto prezydenta mogłoby pozbawić tysiące pacjentów dostępu do świadczeń.

Chodzi o przyjęty najpierw przez Sejm, a dziś również przez Senat, projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i niektórych innych ustaw. W ustawie zawarte są szeroko komentowane w mediach przepisy odnoszące się do egzaminów z języka polskiego dla lekarzy spoza Unii Europejskiej pracujących w Polsce na podstawie warunkowego prawa wykonywania zawodu. Z uwagi na nie prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowanie ustawy.

Procedowany akt zawiera jednak również zmiany dotyczące źródła finansowania badań diagnostycznych dla pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, przebywających w zakładach penitencjarnych.

Ustawa umożliwia też leczenie osobom nieubezpieczonym z HIV. Doprecyzowuje, że osoby żyjące z HIV, niezależnie od statusu ubezpieczeniowego, będą miały dostęp do wizyt lekarskich, na których realizowany jest program leczenia antyretrowirusowego, w ramach programu polityki zdrowotnej, bez dodatkowych opłat.

"Jest to duże zagrożenie epidemiologiczne"

"Jeśli prezydent zawetuje ustawę, bez prawa do świadczeń zdrowotnych zostaną nieubezpieczeni pacjenci z wirusem HIV i osoby osadzone, które chorują na WZW C (wirusowe zapalenie wątroby typu C - PAP). Jest to duże zagrożenie epidemiologiczne. Brak dostępu do leczenia dla jakiejkolwiek grupy chorych spowoduje znaczący wzrost liczby zachorowań" - poinformowało MZ w opublikowanym dziś komunikacie.

Resort wyjaśnił również, że nowelizacja przepisów dotyczących dostępu do świadczeń dla nieubezpieczonych nosicieli wirusa HIV oraz osadzonych w zakładach karnych, którzy chorują na WZW C, ma charakter porządkujący i naprawczy wobec luki, która powstała w 2022 r. Rząd Mateusza Morawieckiego zdecydował wtedy o przesunięciu części kosztów różnych świadczeń medycznych z budżetu państwa do NFZ, jednak nie uwzględnił nieubezpieczonych pacjentów zakażonych wirusem HIV. W konsekwencji, wprawdzie cały czas przysługują im darmowe leki, ale świadczenia zdrowotne już nie. Oznacza to, że obecnie NFZ nie ma podstawy prawnej, żeby zapłacić placówkom medycznym za konsultowanie pacjentów, którym to darmowe leczenie przysługuje.

Na dzień 31 grudnia 2025 r. rządowym programem polityki zdrowotnej na lata 2022–2026 w wyżej wymienionych obszarach objętych były 21 904 osoby.

"Wydłużenie terminu jest uzasadnione"

Jak wspomnieliśmy, kością niezgody w ustawie są egzaminy ze znajomości języka polskiego dla lekarzy spoza UE. Przypomnijmy, wniesiona w czasie prac sejmowych poprawka do tej ustawy wydłuża do 1 maja 2027 r. termin na przedstawienie dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego (na poziomie co najmniej B1) przez medyków spoza UE, którzy pracują w Polsce w ramach tzw. procedury uproszczonej.

O zawetowanie przepisów zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski. Ministerstwo Zdrowia podkreśliło, że wymóg potwierdzenia znajomości języka polskiego na poziomie minimum B1 pozostaje obowiązujący. Zmiana dotyczy wyłącznie wydłużenia terminu na dopełnienie tego obowiązku (pierwotnie był to 1 maja 2026 roku). Jak argumentuje MZ, ma zapobiec brakom kadrowym w szpitalach.

"Wydłużenie terminu jest uzasadnione ograniczoną dostępnością egzaminów językowych organizowanych przez podmioty znajdujące się w wykazie Ministra Zdrowia. Środowisko medyczne sygnalizowało, że wielu przedstawicieli zawodów medycznych wykonujących zawód na podstawie procedury uproszczonej nie będzie w stanie dopełnić tego obowiązku w obecnie obowiązującym terminie. Jednocześnie utrata uprawnień przez te osoby mogłaby prowadzić do braków kadrowych w podmiotach leczniczych oraz negatywnie wpłynąć na dostępność świadczeń zdrowotnych dla pacjentów. Warto zaznaczyć, że w/w kwestia nie dotyczy tylko lekarzy, ale także np. pielęgniarek i położnych, których Izba ma do tej kwestii inne podejście niż NIL" - zaalarmował resort.

Źródło: PAP
Czytaj także: