Sąd Okręgowy w Poznaniu utrzymał w mocy karę 7 lat więzienia dla Roberta S., orzeczoną pod koniec grudnia ub.r. przez Sąd Rejonowy w Gnieźnie. Natomiast matce dziewczynki obniżył karę o rok - do 4 lat i dwóch miesięcy więzienia. Orzeczenie jest już prawomocne.
Jak przypomniała w środę sędzia Hanna Bartkowiak, "dziewczynka była ofiarą znęcania od dłuższego czasu, a oskarżony nie panował przy niej nad emocjami i wyładowywał na niej agresję".
Sędzia wskazała, że oskarżony Robert S. znęcał się nad dzieckiem w okresie co najmniej od końca 2023 roku do niemal końca stycznia 2025 roku, kiedy dziewczynka trafiła do szpitala. Do zdarzeń objętych aktem oskarżenia dochodziło w Gnieźnie.
Ojczym i matka Oliwii z Gniezna skazani
Sędzia zaznaczyła, że oskarżeni, działając wspólnie i w porozumieniu, m.in. "krzyczeli na pokrzywdzoną, uderzali pokrzywdzoną, w tym na gołe pośladki, uderzali wężem od gazu, otwartą ręką w twarz, nakazywali małoletniej pokrzywdzonej stać nieruchomo przy ścianie, siedzieć w jednym miejscu na tapczanie, zabierali zabawki i zabraniali zabawy, nakazywali ćwiczyć pisanie oraz kierowali groźby wyrzucenia z mieszkania".
Sąd okręgowy nie zgodził się z apelującymi obrońcami oskarżonych, którzy wskazywali, że przestępcze zachowania wobec małoletniej oskarżeni podejmowali tylko w krótkim czasie przed ich zatrzymaniem. Sąd przypomniał w tym miejscu m.in. treść wiadomości SMS wymienianych przez oskarżonych oraz inne dowody zgromadzone w sprawie.
- Nagromadzenie w tej sprawie okoliczności obciążających po stronie oskarżonej jest bezdyskusyjne, a rodzaj i ilość naruszeń obowiązków jako rodzica, osoby, która powinna dawać dziecku poczucie bezpieczeństwa, troszczyć się o zdrowie i prawidłowy rozwój, wręcz przytłaczająca. W zachowaniu stanowiącym karcenie nie było żadnych, absolutnie żadnych elementów wychowawczych. Było to samo zło. Dotyczy to również oskarżonego, oczywiście - podkreśliła sędzia.
Oliwia z Gniezna była bita, polewana zimną wodą. Jest wyrok
Podsumowując ustne uzasadnienie wyroku, sędzia przypomniała, że "oskarżony, dzwoniąc na policję, dwa dni po pobiciu dziecka swojej partnerki, skomentował, że dostała to, na co zasłużyła. Podobnych słów użyła również oskarżona w reakcji na kolejną dotkliwą karę wyznaczoną dla jej córki".
- Teraz to sąd stwierdza, że sprawcy tego szokującego znęcania psychicznego i fizycznego otrzymują oczekiwaną i sprawiedliwą karę za krzywdy wyrządzone bezbronnemu dziecku, czego wyrazem jest właśnie wydany wyrok - podkreślił sąd.
Oliwia przebywa w rodzinie zastępczej. Na matkę i ojczyma nałożono zakazy zbliżania się i kontaktowania z dziewczynką.