Trwa 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Hasło tegorocznej edycji to "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". Celem tegorocznej zbiórki jest bowiem wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Na antenie TVN24 obecna była dziś Tosia, wraz ze swoją mamą i reporterką TVN24 Joanną Pawlińską. Tosia jest jedną z bohaterek reportażu TVN24 "Dzwon zwycięzcy", w którym pokazano jej trudną walkę z chorobą nowotworową. Obecnie jej stan poprawił się na tyle, że sama może pomagać w kwestowaniu.
"Historia Tosi zatoczyła dziś koło"
- Tosię poznaliśmy dokładnie rok temu w Centrum Zdrowia Dziecka na ósmym piętrze na onkologii. Tosia była jedną z bohaterek reportażu "Dzwon zwycięzcy". I wtedy jak się spotkałyśmy, Tosia była w bardzo ciężkim punkcie leczenia. Parę dni później, mama też może o tym powiedzieć, trafiła na OIOM. Niestety był taki trudny czas w życiu Tosi - przyznała Pawlińska, autorka reportażu.
- Ale dzisiaj mamy taki fajny dzień, bo Tosia się czuje już coraz lepiej. Tosi historia w tym roku zatoczyła koło, bo dzisiaj zbiera ona na inne dzieciaki - zapewniła.
Mama Tosi opowiedziała, jak wygląda obecna sytuacja zdrowotna jej córki. - W tej chwili jesteśmy na leczeniu podtrzymującym, więc jesteśmy w domu i przyjmujemy chemioterapię w tabletkach. Raz w tygodniu pojawiamy się w szpitalu na badaniach kontrolnych, na morfologii i co trzy miesiące mamy badania obrazowe. Oczywiście w międzyczasie wiele innych badań Tosi przeprowadzamy, na sprzęcie podarowanym przez fundację - wytłumaczyła.
Młoda wolontariuszka pytana o wrażenia ze sztabu WOŚP przyznała, że "wszystko tu zwraca jej uwagę". - W sumie nie mam czegoś ulubionego tutaj. Wszystko mnie zadziwia, zwłaszcza kiedy pierwszy raz jestem tutaj - powiedziała Tosia.
Autorka/Autor: aaw//akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24