|

Burza w sprawie butelek. "A kto kupuje te opakowania?"

Za sobą mamy kilka miesięcy z systemem kaucyjnym
Za sobą mamy kilka miesięcy z systemem kaucyjnym
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Miało być prosto: oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję, środowisko zyskuje. W praktyce wielu Polaków trzyma w mieszkaniach worki z pustymi opakowaniami, starając się butelek czy puszek nie zgnieść, potem szuka działających zwrotomatów, najlepiej tych bez długich kolejek. Frustracji początkami systemu kaucyjnego trudno się więc dziwić. Rząd zapewnia, że system wkrótce "stanie na nogi", jednocześnie szykuje zmiany w przepisach.Artykuł dostępny w subskrypcji

Mało kto spodziewał się, że pozornie nudny temat butelek po napojach i segregacji odpadów stanie się politycznym paliwem. Tymczasem niektórzy przedstawiciele opozycji nagrywają filmiki z workami pełnymi puszek, "walczą" z automatami w supermarketach, część wręcz uważa, że Polacy zostali "narodem śmieciarzy".

- Polacy są śmieciarzami? A kto kupuje te opakowania? Nie Polak? Nie musimy zresztą kupować wody w plastikowej butelce, możemy nalać ją z kranu. Nie ma też obowiązku kupowania napoju w puszce - podkreśla w rozmowie z TVN24+ Hanna Marliere, prezeska fundacji ekologicznej Pro Terra.

Krytycy systemu kaucyjnego - w tym część branży komunalnej - mają jednak zupełnie inne zdanie.

- Do różnych absurdów przyzwyczajano Polaków już wcześniej, więc dlaczego akurat do kaucji mieliby się nie przyzwyczaić? Tylko pytanie brzmi: po co? - komentuje w rozmowie z TVN24+ Karol Wójcik z Izby Branży Komunalnej.

To pytanie może niedługo wracać jeszcze częściej, bo rząd rozważa zmiany w obowiązujących regulacjach.

Pozostało 83% artykułu
Źródło: TVN24+
Zobacz także: