PiS chce zmian w Sądzie Najwyższym

PiS chce zmian w Sądzie Najwyższym

Czy wymiar sprawiedliwości dobrze funkcjonował? Pewnie, że nie. Czy należało w takim razie ten wymiar sprawiedliwości po prostu zaorać i powiedzieć, że to wszystko nie ma sensu - pytał podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego sędzia Włodzimierz Wróbel z Izby Karnej. W swoim oświadczeniu przedstawił, w jaki sposób władza, która "ma ogromną chrapkę na sądy" stara się przejmować niezależne instytucje. 

Polska zobowiązana jest do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych dotyczących właściwości Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów - orzekł w środę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie demonstrację poparcia dla przeprowadzanych przez PiS zmian w wymiarze sprawiedliwości zorganizował Komitet "Suwerenni" oraz działacze klubów "Gazety Polskiej". Na transparentach pojawiły się takie hasła jak "Stop sądokracji" czy "Kasta do kasacji".

W piątek w Sądzie Rejonowym w Olsztynie odbyło się zebranie sędziów oraz prezesa tego sądu. Podczas posiedzenia sędzia Wojciech Krawczyk w imieniu 31 sędziów złożył wniosek, w którym wnoszono o rozszerzenie porządku obrad o głosowanie nad trzema projektami uchwał. Po odczytaniu projekt został porwany przez prezesa sądu Macieja Nawackiego. Pod czym podpisali się sędziowie?

Sprawa wniosku o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego może zająć Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej wiele tygodni - ustaliła TVN24. Zazwyczaj wnioski o zastosowanie środków tymczasowych rozpatrywane są w ciągu kilku, kilkunastu dni. Tym razem najprawdopodobniej będzie inaczej.