Na wałach przeciwpowodziowych zamiast ciężkiego sprzętu postawiono na naturalne kosiarki, czyli owce i kozy. Jak tłumaczą przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie, ekologiczny wypas okazuje się nie tylko tańszą, ale też skuteczniejszą alternatywą dla mechanicznego koszenia. Stado owiec i kóz ponadto utwardza strukturę wałów, przepłasza nornice i krety, które niszczą wały, kopiąc w nich tunele.
To drugi sezon, w którym w Marwicach w gminie Widuchowa przy utrzymaniu wałów przeciwpowodziowych pomagają zwierzęta. Państwowe Gospodarstwo Wodne - Wody Polskie podpisało w tej sprawie umowę z właścicielem stada Cezarym Szczupakiem.
- Mieszkam tutaj w Marwicach. Ten wał ochrania moje miejsce pracy i moje miejsce życia, dlatego chciałbym pomóc w utrzymaniu tego wału w jak najlepszej kondycji, a ponieważ kiedyś utrzymywano wał przy pomocy owiec, postanowiłem wskrzesić tę inicjatywę - powiedział Cezary Szczupak, właściciel stada.
Na wałach nad Odrą w Marwicach trawę "kosi" około stu kóz i owiec.
- W przypadku owiec jest to taki specjalny gatunek, nazywany świniarkami. Te świniarki różnią się od typowych owiec rozmiarem - są nieco mniejsze. Poza tym są bardzo odporne na warunki zewnętrzne, czyli nie boją się wilgoci, nie boją się deszczu, więc spokojnie mogą tam, nawet na tych wałach, kilka dni przebywać i bawić się na wypasie, co nas też bardzo cieszy - powiedział Marek Synowiecki z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
RZGW nie wyklucza, że stada "ekologicznych kosiarek" będą również wyprowadzane na kolejne odcinki wałów przeciwpowodziowych nad Odrą w Zachodniopomorskiem.