Węgrzy ruszyli do urn. Trwa głosowanie

Węgry - wybory
Trwają wybory parlamentarne na Węgrzech. Relacja Macieja Warsińskiego
Źródło: TVN24

Od godziny 6 w niedzielę Węgrzy głosują w wyborach parlamentarnych, które wyłonią 199 posłów jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego. Głosowanie potrwa do godziny 19. Jak przelicza się głosy i kiedy poznamy ostateczny wynik?

Zgromadzenie Narodowe (Orszaggyules), czyli jednoizbowy parlament Węgier, liczy 199 deputowanych, z których 106 jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list partyjnych. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.

Chociaż do wyborów zarejestrowało się pięć list partyjnych oraz 12 list węgierskich mniejszości, ich wynik rozstrzygnie się pomiędzy koalicją Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) kierowaną przez premiera Viktora Orbana i opozycyjną partią TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara.

Jak wygląda głosowanie na Węgrzech?

Wyborcy oddają dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos, wyłącznie na listę ogólnokrajową.

Prawo czynne i bierne w wyborach parlamentarnych mają wszyscy co najmniej 18-letni obywatele, którym sąd nie odebrał tego prawa.

Węgierskie prawo wyborcze nie przewiduje ciszy wyborczej - kampania trwa do zamknięcia lokali wyborczych. W dniu głosowania obowiązuje jednak zakaz agitacji politycznej w odległości do 150 metrów od lokali wyborczych. Wyborcy czekający przed lokalem o godzinie 19 będą mieli możliwość oddania głosu, jednak w momencie oficjalnego zakończenia głosowania minie możliwość ustawiania się w kolejce.

Na Węgrzech obowiązuje próg 5 procent dla partii politycznych, 10 procent dla koalicji dwóch partii oraz 15 procent dla wspólnej listy trzech partii lub więcej. Do podziału mandatów z list partyjnych stosuje się metodę D'Hondta.

Kiedy poznamy wynik wyborów?

Liczenie głosów rozpocznie się natychmiast po godzinie 19, dlatego wstępne wyniki - wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów - powinny zostać opublikowane około godziny 20 - poinformowało Narodowe Biuro Wyborcze (NVI). W kraju nie przeprowadza się badań exit poll.

Głosy oddane za granicą muszą wpłynąć do kraju najpóźniej w czwartym dniu po wyborach i zostać podliczone najpóźniej do 18 kwietnia. W przypadku zbliżonej liczby głosów oddanych na największe listy istnieje możliwość, że ostateczny wynik będzie znany dopiero w sobotę po wyborach.

Obaj główni rywale będą oczekiwać wyników w Budapeszcie. Viktor Orban i jego Fidesz zorganizują wieczór wyborczy w kompleksie Balna nad Dunajem, a Peter Magyar i członkowie partii TISZA - na Placu Batthyanyego, położonym naprzeciwko siedziby węgierskiego parlamentu.

Przedwyborcza analiza. Jak rozłożą się siły

Opublikowana we wtorek analiza ośrodka Median wykazała, że TISZA może liczyć po wyborach na większość dwóch trzecich głosów, wynoszącą od 138 do 143 mandatów w 199-osobowym. Większość kwalifikowaną potrzebną między innymi do zmiany konstytucji dają 133 miejsca w Zgromadzeniu Narodowym.

Szacunkowy skład przyszłego parlamentu opracowany przez Median na podstawie pięciu badań opinii przewiduje od 138 do 143 mandatów dla Tiszy i od 49 do 55 dla rządzącego Fideszu. Według Median skrajnie prawicowa partia Mi Hazank może liczyć na pięć lub sześć mandatów, dostając się do parlamentu jako jedyne ugrupowanie poza ugrupowaniami Magyara i Orbana.

Kampanię przed wyborami naznaczyły wzajemne oskarżenia o próby sfałszowania wyborów oraz zarzuty dotyczące zagranicznej interwencji w głosowanie. Obóz rządzący skupiał się w ostatnich miesiącach na obietnicach stabilności i pokoju, które w ich ocenie gwarantuje jedynie utrzymanie władzy przez Fidesz. Orban i jego ministrowie ostrzegali również przed ryzykiem wciągnięcia kraju w wojnę w przypadku wygranej opozycji.

Magyar i członkowie Tiszy zbudowali natomiast kampanię na oskarżeniach dotyczących korupcji władz i doprowadzenia do pogorszenia gospodarki Węgier. Opozycja zapowiedziała też zwrócenie Węgier w kierunku Zachodu i konstruktywne podejście do członkostwa w Unii Europejskiej.

OGLĄDAJ: "Protokół panika" i człowiek, z którym Orban może przegrać. "Nie dbam o groźby"
0604_zmiana warty 1

"Protokół panika" i człowiek, z którym Orban może przegrać. "Nie dbam o groźby"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: