Wczesne lato 1989 roku. Słońce. Plac Bohaterów, centrum węgierskiej stolicy. Ponad 200 tysięcy demonstrantów upamiętnia właśnie byłego premiera Imre Nagya. Bo ten, mimo swojej komunistycznej przeszłości, stał się symbolem oporu wobec sowieckiej okupacji i mrocznych czasów żelaznej kurtyny. Za swoich rządów w latach 50. ogłosił neutralność Węgier i wystąpienie z Układu Warszawskiego. Został jednak obalony, powieszony i pochowany w anonimowym grobie, a do Budapesztu wjechały rosyjskie czołgi.