>>> Wybory na Węgrzech. Oglądaj program specjalny w TVN24 i TVN24+
W swoim pierwszym przemówieniu od zakończenia głosowania w niedzielnych wyborach na Węgrzech, wygłoszonym na tle spektakularnego widoku na budynek parlamentu nad Dunajem, lider partii TISZA ogłosił zwycięstwo swojej partii. Ocenił, że zmiana władzy przebiegnie bez problemów ze względu na uzyskanie większości konstytucyjnej.
Po godzinie 22.40 Peter Magyar wyszedł na scenę w Budapeszcie w akompaniamencie piosenki "My Way" Franka Sinatry. Wcześniej odbył kilkuminutowy triumfalny pochód wśród tłumu zwolenników, trzymając węgierską flagę.
- Zrobiliśmy to! TISZA oraz Węgry wygrały wybory! I to nie mało, tylko bardzo! Bardzo, bardzo wygraliśmy! Wspólnie zmieniliśmy ustrój Orbana. Razem wyzwoliliśmy Węgry! - ogłosił zgromadzonemu tłumowi zwolenników.
Przebieg wyborów parlamentarnych na Węgrzech relacjonujemy w tvn24.pl
Ponad trzy miliony głosów
Jak oświadczył polityk, w historii demokratycznych Węgier nigdy tak wiele osób nie głosowało i żadna partia nie dostała tak dużo głosów jak TISZA. Podziękował za "około 3 300 000 głosów". - A TISZA nie tylko wygrała wybory, ale wszystko wskazuje na to, że uzyskamy większość dwóch trzecich - zaznaczył Magyar.
W 199-osobowym i jednoizbowym parlamencie Węgier większość konstytucyjna wynosi dwie trzecie, czyli 133 mandaty. Według wyników z ponad 98 procent komisji, TISZA zdobyła 138 mandatów, a Fidesz Viktora Orbana - 55 mandatów.
"Miłość zwyciężyła"
- Dzisiaj wieczorem okazało się, że miłość wobec ojczyzny przezwyciężyła dziwne zachowanie, kiedy władza darzyła nienawiścią własny naród. To jest przestępstwo, wobec którego dzisiaj Węgrzy wydali wyrok. Dzisiaj prawda zwyciężyła nad kłamstwem - oświadczył lider TISZY.
Jak ocenił Magyar, wynik wyborów świadczy o tym, że "w tej walce Dawida z Goliatem to miłość zwyciężyła, bo na samym końcu to zawsze miłość zwycięża". - Dziękuję, dziękuję wam wszystkim, że przyjęliście radę z Biblii: nie lękajcie się - dodał. Tłum na te słowa zaczął skandować: "nie boimy się".
- Niech ten dzień będzie datą na złoto wyrytą w historii Węgier. To nie jest zwycięstwo jednej partii nad inną partią. Nie. To jest zwycięstwo Węgrów nad zdrajcami. Zwycięstwo wolności nad uciskiem. Zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. Niech to będzie zwycięstwo wszystkich Węgrów. Czyli tych, co głosowali na TISZĘ, ale również dla tych, którzy nie głosowali na TISZĘ - powiedział polityk.
Apel do Viktora Orbana
Lider TISZY zapowiedział, że jak najszybciej rozpocznie się praca jego rządu. - Od jutra wspólnie weźmiemy się do roboty. Ponieważ to jest nasze wspólne zadanie. Musimy uleczyć rany - wezwał.
Jednocześnie Magyar ocenił, że Węgry borykają się z problemami gospodarczymi z winy rządów Viktora Orbana.- Mamy przed sobą ogromną pracę, ale przynajmniej zatrzymaliśmy to dalsze psucie. Teraz odzywam się do byłego premiera, aby od dzisiaj zachowywał się tylko jako rząd administracyjny, żeby nie podejmowali decyzji, które będą wiązać ręce przyszłego rządu TISZY - zaapelował Magyar.
- Jeżeli pojawią się poważne kwestie, niech oni dzwonią do mnie. Przecież znają mój numer telefonu. Dzisiaj węgierski naród zdecydował za zmianą ustrojową - podkreślił.
Magyar: niech prezydent zrezygnuje
Przemawiając do swoich zwolenników, lider TISZY zwrócił się także do prezydenta Węgier, aby jak najszybciej zwrócił się do niego z wnioskiem o utworzenie rządu, a następnie - żeby odszedł z urzędu.
- Potem niech zrezygnuje, godnie, o ile w ogóle jakaś godność jeszcze została. Do tego samego nawołuję wszystkich klaunów, słupów, którzy przez 16 lat byli w rządzie. Również niech odejdzie prokurator generalny, niech odejdzie prezes Trybunału Konstytucyjnego, niech odejdą szefowie wszystkich instytucji. Niech nie czekają na to, aż ich odeślą, bo i tak ich odeślemy - nawoływał Magyar.
Obecnie prezydentem Węgier jest Tamas Sulyok. Na Węgrzech prezydent jest wybierany przez parlament i pełni określone funkcje przewidziane przez konstytucję. Nie jest to funkcja wiążąca się z władzą polityczną, jak w Polsce.
Podziękowania dla seniorów
Jak zaznaczył węgierski polityk, TISZA przywróci funkcjonowanie instytucji. - Węgry znowu będą dobrym sojusznikiem w Unii Europejskiej i w NATO - oświadczył. Tłum skandował: "Europa, Europa, Europa". - Nigdy więcej nie będziemy krajem, gdzie nikt nie ponosi konsekwencji - zapewnił.
Peter Magyar na końcu swojego wystąpienia podziękował za głosy młodzieży i starszych wyborców. - Szanowni seniorzy, dziękuję wam, że nie uwierzyliście w kłamstwa, które o nas mówili. Wiedzieliście, że możecie na nas liczyć. Wiedzieliście, że nie zostawimy na lodzie emerytów - mówił.
Lider TISZY zwrócił się również do wyborców Fideszu. - Ja dzisiaj, Peter Magyar, obiecuję wam, będę również i waszym premierem. Będę premierem wszystkich Węgrów. Będę nad tym pracował każdego dnia, 24 godziny na dobę, aby te wszystkie rany uleczyć, abyśmy mogli wzajemnie spojrzeć sobie w oczy. Nawet wtedy, kiedy mamy odrębne inne poglądy polityczne. Również i was będę reprezentował - obiecał.
- Podajmy sobie wszyscy ręce - zaapelował Peter Magyar. - Niech Bóg błogosławi Węgry i wszystkich Węgrów - dodał.
Źródło: TVN24