"To jest gra o to, czy Europa będzie zjednoczona"
W niedzielę Węgrzy głosują w wyborach parlamentarnych, które wyłonią 199 posłów jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego. Chociaż do wyborów zarejestrowało się pięć list partyjnych oraz 12 list węgierskich mniejszości, ich wynik rozstrzygnie się pomiędzy koalicją Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) kierowaną przez premiera Viktora Orbana i opozycyjną partią TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara.
Poseł PiS Michał Wójcik wraz z innymi politykami ugrupowania był w piątek w Budapeszcie, by między innymi udzielić poparcia Orbanowi.
W niedzielę w programie "Kawa na ławę" w TVN24 poseł PiS Michał Wójcik został zapytany, jaki interes ma Polska w popieraniu partii, która blokuje pomoc dla Ukrainy, a szef dyplomacji tego kraju rozmawia z ministrem spraw zagranicznych Rosji o tym, kogo skreślać z listy sankcyjnej.
Wójcik zauważył, że Magyar wywodzi się z Fideszu. - Nikt mnie nie przekona, że Magyar nagle zmienił poglądy, jest kimś, kto jest całkowitym przeciwieństwem Orbana - powiedział.
Poseł PiS ocenił, że "tylko Orban jest w stanie zablokować szaleństwo brukselskie". - Chodzi między innymi o perspektywę finansową za kilka lat, gdzie w negocjacjach pojawia się kwestia warunkowości, czyli że w Komisji Europejskiej, w Unii Europejskiej ktoś sobie powie: "nie, nie należą się pieniądze Polsce, czy jakiemukolwiek innemu krajowi, bo nie są na przykład praworządni". My na to się nie zgadzamy w żadnym razie - powiedział.
Dopytywany, czy oligarchizacja władzy węgierskiej mu nie przeszkadza, odparł, że "oligarchowie są we wszystkich krajach, czy nam się to podoba, czy nam się to nie podoba".
Wójcik mówił, że "chce, żeby wygrał Orban i Fidesz".
Budka: to gra o to, czy Europa będzie zjednoczona
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Borys Budka ocenił, że "dzisiaj każdy, kto popiera Orbana chce rozsadzenia Unii Europejskiej od środka". - To jest gra o to, czy Europa będzie zjednoczona - podkreślił.
- Mamy wielkie problemy globalne. Wiemy doskonale, że Stany Zjednoczone grają w zupełnie inną grę niż kiedyś. Dzisiaj Europa, żeby zachować swoją pozycję, musi mówić jednym głosem - ocenił.
- Dla mnie to jest rzecz niebywała, że polscy politycy, bez względu na to z jakiej strony, mogą jechać do człowieka, który blokuje pieniądze dla Polski, rozsadza Unię Europejską od środka, tylko dlatego, że dał azyl dwóm ludziom, którzy są ścigani przez polską prokuraturę? Nie na tym polega polityka - mówił Budka. Na Węgrzech przebywają były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i były wiceszef resortu Marcin Romanowski.
Trela: jeśli wygra Orban, depesze będą szły do Putina każdego dnia
Tomasz Trela (Lewica) pytany, czy jest przekonany, że lider TISZY doprowadzi do radykalnego i z punktu widzenia Polski, pozytywnego zwrotu w polityce węgierskiej, odparł, że tego nie wie. - Natomiast słyszę, co mówi w kampanii wyborczej. Mówi, że jest zwolennikiem integracji Węgier z Unią Europejską, jest za tym, żeby Węgry współpracowały z Unią Europejską i chce iść na Zachód a nie chce iść na Wschód - dodał.
- Jak patrzę na to jaki jest wybór, to życzę obywatelom Węgier, żeby dzisiaj lider opozycji stał się premierem i najlepiej z większością konstytucyjną - mówił Trela. - Bo jeżeli Orban wygra te wybory, to te depesze, które szły z Brukseli do Putina, będą szły każdego dnia. Orban cały czas będzie wskazywał, że jest posłuszny wobec Putina - ocenił.
"Nie powinniśmy się wtrącać w węgierską politykę"
- My nie jesteśmy po żadnej stronie, bo nie powinniśmy, jako politycy polscy, wtrącać się w politykę węgierską - powiedział z kolei Bartłomiej Pejo (Konfederacja).
Na uwagę, że Krzysztof Bosak odwiedzał Budapeszt w ostatnich tygodniach, odparł: - ja też odwiedziłem Budapeszt dwa tygodnie temu, ale nie wspierałem ani Orbana ani nie odwiedzałem Zbigniewa Ziobry.
- Jeśli chodzi o Orbana, jest to jednak nasz sojusznik w Unii Europejskiej, który pozwala nam walczyć z tymi wszystkimi absurdami Unii Europejskiej - mówił. - Natomiast co do spraw geopolitycznych i gospodarczych, do Orbana nam naprawdę daleko, więc nie powinniśmy się wtrącać - dodał.
Pasławska: wspieranie Orbana jest zdradą interesów Polski
Posłanka Polskiego Stronnictwa Ludowego Urszula Pasławska oceniła, że wspieranie Orbana "jest zdradą interesów Polski i zdradą interesów naszych sojuszników w ramach Unii Europejskiej, bo sukcesów ze współpracy z Orbanem Polska nie ma żadnych".
Zaznaczyła też, że nie wiemy, jakie będę rządy w przypadku wygranej Magyara. Mówiła, że "wybory będzie bardzo trudno wygrać, dlatego że nie jest tajemnicą i o tym mówią i pokazują media też, że służby rosyjskie są zaangażowane w cały proces wyborczy". - W związku z tym może się wszystko wydarzyć - dodała.
Rabenda: bez względu na to, kto wygra, polityka będzie mniej więcej taka sama
Prezydencki minister Karol Rabenda ocenił, że bez względu na to, kto wygra, polityka węgierska "będzie mniej więcej taka sama". - Jeśli chodzi o stosunek do Rosji, ale też do energetyki, to ta polityka węgierska była przed Orbanem taka sama - powiedział.
Jak mówił, to były węgierski premier Ferenc Gyurcsany "zaczął tą politykę prorosyjską na poziomie energetycznym i też specjalnych relacji".
- Ta polityka węgierska w stosunku do Wschodu, do Rosji, do kwestii energetycznej jest tam stała od około dwudziestu lat - dodał.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24