"W imieniu narodu ukraińskiego z szacunkiem zwracam się do prezydenta i Kongresu Stanów Zjednoczonych o nieprzerwane udzielanie nam wsparcia" - czytamy w liście, z którym zapoznał się Kyiv Independent.
"Proszę również o pomoc w zapewnieniu nam tych niezbędnych środków ochrony przed rosyjskim terrorem - rakiet Patriot PAC-3 i dodatkowych systemów - aby powstrzymać rosyjskie rakiety balistyczne i inne ataki rakietowe ze strony Rosji" - poinformowano.
Portal napisał, że Zełenski zwrócił się do Trumpa w związku z nasileniem intensywnych ataków powietrznych oraz groźbami ze strony Rosji dotyczącymi nowej fali dalekosiężnych uderzeń na Kijów, w szczególności na obiekty, które Moskwa określa mianem "centrów decyzyjnych" Ukrainy.
List przekazała ambasador Ukrainy w USA
Doradca prezydenta Ukrainy do spraw komunikacji Dmytro Łytwyn potwierdził, że Zełenski wysłał do Trumpa i Kongresu USA pismo dotyczące braków w środkach obrony przeciwlotniczej. "To prawda, do prezydenta USA i Kongresu - są tam dwaj adresaci" - napisał Łytwyn dziennikarzom w komunikatorze WhatsApp.
W publikacji Kyiv Independent zaznaczono, że ukraińscy urzędnicy obawiają się, iż ograniczone zapasy systemów przechwytujących Patriot oraz innych systemów dostarczonych przez Zachód mogą okazać się niewystarczające, by przeciwdziałać bombardowaniom.
"Sytuacja w zakresie obrony przeciwlotniczej jest naprawdę skomplikowana" - poinformowało portal jedno ze źródeł znających się na tej kwestii.
Według tego źródła ambasadorka Ukrainy w Stanach Zjednoczonych Olha Stefaniszyna przekazała list do Białego Domu, przewodniczącemu Izby Reprezentantów Mike'owi Johnsonowi oraz innym członkom Kongresu.
Tempo dostaw broni "nie odpowiada już realnej groźbie"
W liście wspomniano również o rosnącym zaniepokojeniu Kijowa trudnościami w zapewnieniu dostaw broni w ramach programu PURL (Prioritised Ukraine Requirements List), który umożliwia sojusznikom z NATO finansowanie zakupów amerykańskiej broni dla Ukrainy.
"Obecne tempo dostaw w ramach programu PURL nie odpowiada już realnej groźbie, z jaką mamy do czynienia. Proszę o pomoc w ochronie przestrzeni powietrznej Ukrainy przed rosyjskimi rakietami" - czytamy w liście.
Media donosiły na początku maja, że USA ostrzegły sojuszników o spodziewanych opóźnieniach w dostawach amerykańskiej broni, w tym zakupionej w ramach PURL, w związku z wojną w Iranie.
"W kwestii obrony przeciwlotniczej przed rakietami polegamy na naszych sojusznikach. Jeśli chodzi o ochronę przed rakietami balistycznymi, polegamy niemal wyłącznie na Stanach Zjednoczonych" - zaznaczył Zełenski w korespondencji cytowanej przez ukraiński portal.
Ukraina ma obecnie poważny deficyt pocisków PAC-3 do systemów Patriot głównie z powodu intensywnych rosyjskich ataków rakietowych zimą 2025-2026, ograniczonej produkcji w USA i wzrostu zapotrzebowania na te rakiety na Bliskim Wschodzie. System Patriot jest praktycznie jedynym skutecznym środkiem przeciw rosyjskim pociskom balistycznym i hipersonicznym.
Zełenski: Rosja użyła dwóch rakiet Oresznik w ostatnim ataku
Prezydent Ukrainy poinformował prezydenta USA i amerykański Kongres także o skutkach zmasowanego ataku na Kijów i okolice stolicy w nocy z soboty na niedzielę. Jak przekazał Zełenski, Rosjanie użyli między innymi dwóch pocisków balistycznych Oriesznik. Według ukraińskiego przywódcy, jeden z nich uderzył w region Kijowa, a drugi spadł na okupowany przez Rosjan region Doniecka.
Prezydent Ukrainy podkreślił w liście, że w wyniku rosyjskiego ataku w regionie Kijowa i stolicy kraju uszkodzone zostały łącznie 352 budynki, w tym 19 szkół i dwa muzea.
Zełenski zwrócił też uwagę, że Ukraina odpiera obecnie ponad 90 procent rosyjskich ataków dronami typu Shahed. Podkreślił, że to doświadczenie już pomaga państwom w regionie Bliskiego Wschodu we wzmacnianiu ich obrony przed irańskimi atakami.
"Skierowałem ukraińskich specjalistów do wsparcia wysiłków na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa i obrony powietrznej w całym regionie (Zatoki Perskiej), w tym ochrony amerykańskich baz" - poinformował w liście do amerykańskiej administracji.
"Iran również to zauważył. Otrzymywaliśmy groźby, ale zastraszanie nigdy nie miało wpływu na decyzje Ukrainy" - dodał Zełenski.
Zmasowany atak na Kijów i groźby Kremla
W niedzielnym zmasowanym ostrzale Rosja wykorzystała przeciwko Ukrainie 600 dronów i 90 rakiet. Siły powietrzne powiadomiły, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 604 cele, w tym 55 pocisków i 549 dronów. Według lokalnych władz rannych zostało blisko 100 osób, a cztery zginęły w rosyjskich atakach.
Resort spraw zagranicznych Rosji zagroził, że armia rozpoczyna serię metodycznych uderzeń wymierzonych w obiekty wojskowe i przemysłowe na terenie Kijowa i w związku z tym zaleciło cudzoziemcom i placówkom dyplomatycznym jak najszybsze opuszczenie miasta. Po groźbach Moskwy polskie MSZ wydało oświadczenie i wezwało ambasadora Rosji w Polsce Gieorgija Michno.