Wystawa pod tytułem "Andrzej Wajda. Artysta, obywatel, senator" jest jednym z elementów obchodów Roku Wajdy, ogłoszonego uchwałą Senatu z okazji 100. rocznicy urodzin reżysera. Umiejscowiona w części senackiej budynku Sejmu, została ona otwarta pod koniec kwietnia.
Wystawa składa się z ustawionych w foyer Senatu plansz poświęconych życiu i dorobkowi artystycznemu Andrzeja Wajdy, a także oryginalnych kostiumów z filmów "Ziemia Obiecana", "Panny z Wilka" oraz "Pan Tadeusz". Ekspozycji towarzyszy również nagranie wideo.
Jej koszt to 130 tysięcy 166 złotych, z czego 70 tysięcy dofinansowano przez Narodowe Centrum Kultury ze środków budżetu państwa.
Krytyka wystawy o Andrzeju Wajdzie
I to właśnie ta suma, w połączeniu z rozmiarem i charakterem ekspozycji, wywołała w zeszłym tygodniu krytykę części środowisk. "Rzeczy, za które warto odwołać minister Cienkowską jest więcej. Idąc na konferencję w tej sprawie widzę w Senacie kartonową wystawę o Andrzeju Wajdzie. Koszt? 130 tysięcy złotych. 130 tysięcy za kartonową wystawę w budynku, który nie jest dostępny szeroko dla obywateli" - napisał na X rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski.
Temat ten poruszył również Krzysztof Stanowski w programie Kanał Zero, który nazwał wystawę "jakimiś czterema kartonami". "Absurdalne jest to, że na tę wystawę mało kto może pójść, mało kto może ją zobaczyć" - powiedział z kolei reporter Kanału Zero Jacek Prusinowski w swoim materiale poświęconym wystawie.
Zwrócił on uwagę, że do wejścia na teren parlamentu konieczne jest zdobycie specjalnej przepustki, a wejścia indywidualne możliwe są tylko w dni bez posiedzeń. "Wystawa za 130 tysięcy złotych, którą tak naprawdę zobaczy niewiele osób. Trudno o większy absurd. Drogo, bardzo drogo, nie wiadomo do końca, za co tak potężne pieniądze z budżetu państwa zostały wydane" - mówił.
Narodowe Centrum Kultury odpowiada
Do kontrowersji odniosło się Narodowe Centrum Kultury. "Jeśli chodzi o komentarze odnoszące się wprost do rzekomo wysokich kosztów wykonania wystawy, wyjaśniamy, że wystawa została zaprojektowana na okoliczność wielokrotnej ekspozycji" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej NCK.
Jak zaznaczono, wystawa "nie jest jednorazową aranżacją", a kwota 130 tysięcy to koszt finansowania całego zadania, "które obejmuje między innymi: ekspozycję w co najmniej pięciu lokalizacjach oraz komunikację projektu i wydarzeń mu towarzyszących". NCK zapowiada, że w budynku Sejmu wystawa została jedynie zainaugurowana, a ma być następnie eksponowana "między innymi w Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Katowicach i Suwałkach" w ramach obchodów Roku Wajdy.
Odnosząc się do lokalizacji w budynku Sejmu w Warszawie, w oświadczeniu NCK dodało również, że wystawa umiejscowiona jest "na skrzyżowaniu dróg komunikacyjnych polskiego Parlamentu i odwiedzanej przez uczestników wydarzeń publicznych, delegacje, media, grupy szkolne i gości Senatu". Dodaje też, że obejrzało ją "aż 2000 osób" podczas tegorocznej Nocy Muzeum.
Jak przekazała tvn24.pl rzeczniczka NCK Małgorzata Feusette-Czyżewska, "od pierwszej połowy lipca wystawa prezentowana będzie w Muzeum Archeologii Podwodnej i Rybołówstwa Bałtyckiego w Łebie, które jest oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku".
Wymieniła również terminy i kolejnych ekspozycji. We wrześniu będzie to Gdynia "przy okazji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych". W październiku wystawa zostanie pokazana w Suwałkach przy okazji wspomnienia 10. rocznicy śmierci Andrzeja Wajdy, następnie "na przełomie października i listopada" w Katowicach. "W listopadzie i grudniu wystawa pokazana zostanie w Muzeum Manggha w Krakowie" - przekazała rzeczniczka NCK.