Trump zagroził w sobotę, że sprowadzi "piekło" na Iran, jeśli do poniedziałku nie dojdzie do otwarcia cieśniny Ormuz. Przypomniał w ten sposób o mijającym 10-dniowym ultimatum w tej sprawie. Teheran odpowiedział w podobnym tonie. "Jeśli infrastruktura Iranu będzie nadal atakowana, otworzą się bramy piekła" - napisano w oświadczeniu Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych Iranu Khatam al-Anbiya w Teheranie, które cytuje CNN. Stacja powołuje się na sponsorowaną przez irański rząd półoficjalną agencję Mehr.
"Iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, które was pochłonie" - dodał Ebrahim Zolfaghari, rzecznik Khatam al-Anbiya.
Ultimatum Trumpa
W czwartek 26 marca Donald Trump ogłosił, że "na prośbę Iranu" odracza o 10 dni ataki na irańskie elektrownie. Termin ten mija w poniedziałek 6 kwietnia o godzinie 20 czasu wschodnioamerykańskiego [o godzinie 2 w nocy 7 kwietnia w Polsce - red.].
W sobotę prezydent USA przypomniał o upływającym czasie. "Pamiętacie, jak dałem Iranowi 10 dni na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz? Czas ucieka - 48 godzin, zanim pochłonie ich piekło. Chwała Bogu!" - napisał w swoim serwisie Truth Social.
Trump już wcześniej groził Teheranowi eskalacją, a następnie przesuwał terminy. 21 marca zagroził zniszczeniem irańskich elektrowni, jeżeli Teheran w ciągu 48 godzin nie odblokuje cieśniny Ormuz. 23 marca wydłużył to ultimatum do pięciu dni, a następnie do dziesięciu.
Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa już ponad miesiąc. Iran na izraelsko-amerykańskie naloty odpowiedział atakami odwetowymi na państwa Zatoki Perskiej, a także blokadą ważnego szlaku handlu ropą w cieśninie Ormuz, co doprowadziło do gwałtownych wzrostów cen na globalnych rynkach energii.
Źródło: CNN, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/ABIR SULTAN