W niedzielę na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Opozycyjna TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara wyprzedza Fidesz premiera Viktora Orbana w większości niezależnych sondaży, a to oznacza, że partia Viktora Orbana po 16 latach może stracić władzę w kraju.
Do planowanego głosowania na Węgrzech odniósł się w piątek premier Donald Tusk. "Kaczyńskiemu nie wyszedł Budapeszt w Warszawie, ale bardzo możliwe, że od niedzieli będziemy mieli Warszawę w Budapeszcie" - napisał na X.
Szef rządu prawdopodobnie nawiązał w ten sposób do słów lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, który między innymi w październiku 2011 roku, odnosząc się do rządów Viktora Orbana na Węgrzech, mówił: "przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt".
W lutym Tusk spotkał się z liderem Tiszy podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Wówczas również podkreślił, że "niektórzy chcieli zrobić z Warszawy Budapeszt. Dziś Budapeszt chce być jak Warszawa".
PiS w kampanii wspiera Orbana
Koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) rządzi Węgrami nieprzerwanie od 2010 roku z premierem Viktorem Orbanem na czele. Koalicja posiada obecnie 135 miejsc w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, z których 119 mandatów przypada Fideszowi, a 16 - KDNP.
Centralnym filarem dyskursu Fideszu jest opór wobec rzekomej ingerencji zewnętrznej, zwłaszcza ze strony instytucji unijnych. Obejmuje to sprzeciw wobec unijnej polityki migracyjnej, zastrzeżeń Brukseli wobec standardów praworządności na Węgrzech oraz polityki odchodzenia od rosyjskich surowców energetycznych.
W ostatnich tygodniach kampanii media ujawniają też powiązania węgierskiego rządu z Kremlem, w tym deklaracje Orbana i szefa MSZ Petera Szijjarto o "gotowości do pomocy" Moskwie w omijaniu unijnych sankcji. Według "Washington Post" rosyjskie służby miały też proponować "upozorowanie zamachu" na premiera Węgier, aby pomóc mu w utrzymaniu władzy.
Kwestia polityki wobec Unii Europejskiej łączy Fidesz z partią Kaczyńskiego. W trakcie rządów Zjednoczonej Prawicy PiS i ugrupowanie Orbana wspierali się we wzajemnych sporach na forum UE. Politycy PiS w nadchodzących wyborach parlamentarnych na Węgrzech wspierają Orbana.
Z kolei politycy koalicji rządzącej w węgierskim wyścigu o władzę popierają lidera opozycyjnej partii TISZA Petera Magyara.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: BOGLARKA BODNAR/MTI/PAP/EPA