W poniedziałek wenezuelski przywódca Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali postawieni przed sądem federalnym na Manhattanie. Prokuratura zarzuca im m.in. uczestnictwo w zmowie narkoterroryzmu i przemyt kokainy do USA. Łącznie zarzuty otrzymały jeszcze cztery osoby, w tym syn dyktatora, Nicolas Maduro Guerra.
Co zarzucono synowi Nicolasa Maduro
Prokuratura w 25-stronicowym akcie oskarżenia wylicza, że Maduro z żoną, synem i trzema wspólnikami działali w spisku mającym na celu handel kokainą i współpracę z kartelami uznawanymi przez USA za organizacje terrorystyczne.
35-letniemu synowi Maduro zarzucono, że regularnie odwiedzał wenezuelską wyspę Margarita samolotem, na pokładzie którego znajdowały się narkotyki. W 2017 roku miał, według prokuratury, działać w celu transportu setek kilogramów kokainy z Wenezueli do Miami na Florydzie. Miał też rozmawiać ze swoimi wspólnikami o m.in. dostarczaniu kokainy niskiej jakości do Nowego Jorku. W 2020 roku z kolei miał organizować transport dużych ilości kokainy oraz broni przez Kolumbię do USA, kontynuowany potem przez sześć kolejnych lat.
Kim jest "Nicolasito"?
35-letni Nicolas Maduro Guerra znany jest jako "Nicolasito", a także jako "Książę". Jest jedynym synem Nicolasa Maduro i jego pierwszej żony Adriany Guerra Angulo. "El Pais" nazywa go "kluczową postacią" w erze następującej w kręgach wenezuelskich władz po pojmaniu jego ojca. Zdaniem gazety Guerra "ma szansę odegrać znaczącą rolę w nowej strukturze władzy, która się właśnie kształtuje".
W młodości zalecono mu służbę wojskową, ale "Nicolasito" wolał studiować ekonomię i zajmować się muzyką - gra na flecie poprzecznym. Do polityki wszedł, gdy jego ojciec został prezydentem w 2013 roku. Wówczas utworzono stanowisko specjalnie dla niego - w wieku 23 lat został szefem Korpusu Inspektorów Prezydenckich, nadzorującym administrację państwową. Według amerykańskich śledczych już wtedy miał się zaangażować w operacje narkotykowe. W 2014 roku został szefem wenezuelskiego Narodowego Instytutu Filmowego, pomimo braku doświadczenia w branży filmowej.
W 2017 roku został wybrany do Zgromadzenia Konstytucyjnego, w którego skład weszli wyłącznie zwolennicy Maduro i które to nie zostało uznane przez m.in. USA i UE. W 2021 roku został parlamentarzystą Zgromadzenia Narodowego i pozostaje nim do dzisiaj. Pełnił także funkcję doradcy swojego ojca, m.in. regularnie informując go o tym, co się dzieje w mediach społecznościowych, z których sam aktywnie korzysta.
"EL Pais" zauważa, że jego kariera od samego początku związana jest z lewicowym nurtem chavizmu, ale on "reprezentuje nowe pokolenie, pokolenie chavistów 2.0, tych, którzy nie przeżyli tak intensywnie zamachu stanu Hugo Chaveza i jego późniejszego dojścia do władzy".
W 2019 roku w trakcie pierwszej kadencji Donalda Trumpa USA nałożyły na niego sankcje. Wtedy zarzucono mu m.in. udział w rządowej propagandzie i cenzurze, wzbogacenie się na państwowych kopalniach, a także to, że był jedną z osób wywierających presję na wojsku, by nie wpuściło do kraju zagranicznych konwojów z pomocą humanitarną dla potrzebujących jej Wenezuelczyków.
"Nicolasito" o pojmaniu jego ojca
Maduro Guerra w poniedziałek skomentował pojmanie swojego ojca. Stwierdził, że amerykańska operacja przeciwko Wenezueli jest "bezpośrednim zagrożeniem dla globalnej stabilności politycznej". - Jeśli znormalizujemy porywanie głów państw, żadne państwo nie będzie bezpieczne - powiedział. Cytowany przez portal Infobae mówił też o "zdrajcach" w kręgach władzy i wezwał zwolenników chavizmu do mobilizacji na ulicach.
Maduro Guerra ma żonę o imieniu Grisel i dwoje dzieci.
Autorka/Autor: pb//az
Źródło: "El Pais", BBC, USA Today, Infobae, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: MIGUEL GUTIERREZ/EFE/PAP/EPA