Wenezuela

Wenezuela

Rząd Stanów Zjednoczonych oskarżył w czwartek prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro oraz kilku jego najbliższych współpracowników o "terroryzm narkotykowy" - oświadczył amerykański minister sprawiedliwości William Barr.

Manifestacja poparcia dla Juana Guaido, który w ubiegłym roku ogłosił się prezydentem Wenezueli, zgromadziła w Madrycie tysiące osób. Ramię w ramię stanęli z nim na wiecu przedstawiciele władz miasta i regionu. "Chcemy demokratycznych wyborów", "Dyktator musi odejść" - skandowano.

Uczestniczący w konferencji w Davos Juan Guaido, który w ub.r. ogłosił się prezydentem Wenezueli, zaapelował w czwartek do państw UE, by odżegnały się od handlu wenezuelskim "krwawym złotem", ponieważ zyski z niego służą finansowaniu rządów Nicolasa Maduro.

W Wenezueli trwa spór o to, kto jest obecnie przewodniczącym krajowego parlamentu. Podczas chaotycznego głosowania w niedzielę opozycja i obóz rządowy wybrały na to stanowisko własnych przedstawicieli. Wydarzeniami w Wenezueli zaniepokojony jest sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres - poinformowało w poniedziałek biuro prasowe organizacji.

Rząd tymczasowej prezydent Boliwii Jeanine Anez uznał w czwartek Juana Guaido jako prezydenta Wenezueli. Za rządów Evo Moralesa Boliwia była w gronie państw, które odrzucały decyzję Guaido, a sam Morales niezmiennie uważał się za sojusznika Nicolasa Maduro.

Władze Salwadoru poleciły wenezuelskim dyplomatom w sobotę opuszczenie kraju, tłumacząc, że prezydent Wenezueli Nicolas Maduro nie jest legalnie wybraną głową państwa. Dyplomaci mają wyjechać w ciągu 48 godzin.

Donald Trump spotkał się w środę w Nowym Jorku z delegacją wenezuelskiej opozycji, zamiast z oficjalną delegacją tego kraju na sesję Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Prezydent USA wezwał do obalenia "strasznych i opresyjnych" rządów prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.