Kongresmen rezygnuje po oskarżeniach byłej pracownicy. "Koniec ambitnej kariery w Waszyngtonie"

Eric Swalwell
Siedziba Kongresu USA w Waszyngtonie
Źródło: Archiwum Reutera
Demokrata znany z krytyki Donalda Trumpa ogłosił w poniedziałek, że zrezygnuje z mandatu w Izbie Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Wcześniej media podały, że kongresmen miał dopuścić się napaści seksualnej na swojej byłej pracownicy oraz dopuścić nadużyć względem trzech innych osób. On sam zaprzecza.

Eric Swalwell ogłosił swoją decyzję po tym, jak komisja etyki Izby Reprezentantów ogłosiła wszczęcie dochodzenia w jego sprawie. Portal CNN pisze także o "rosnącej presji" z obu stron sceny politycznej - Partii Demokratycznej oraz Partii Republikańskiej.

"Wykluczenie kogokolwiek z Kongresu bez należytego procesu, w ciągu kilku dni od zgłoszenia zarzutu, jest złe" - napisał Swalwell w serwisie X w poniedziałek. "Ale dla moich wyborców złe jest również odwracanie mojej uwagi od obowiązków. Dlatego planuję zrezygnować z mandatu w Kongresie" - zadeklarował demokrata. Nie wyjawił, kiedy odejdzie ze stanowiska. "Specjalne wybory mające na celu obsadzenie miejsca kongresmena mogą odbyć się tego lata" - zasugerował portal CNN.

Rezygnacja po doniesieniach mediów

Stacja CNN oraz gazeta "San Francisco Chronicle" poinformowały w ubiegłym tygodniu, że była pracownica Swalwella zarzuciła mu napaść, opisując wieczór spędzony przy alkoholu, który zakończył się stosunkiem. Kobieta twierdzi, że "nie była w stanie" wyrazić na to zgody - pisze CNN. Redakcja dotarła również do trzech innych kobiet, które zgłosiły "niewłaściwe zachowanie" kongresmena. Swalwell miał im wysyłać m.in. nagie zdjęcia oraz wiadomości o charakterze pornograficznym.

Swalwell zaprzeczył zarzutom w poniedziałkowym wpisie. Zapowiedział walkę "z poważnymi, fałszywymi zarzutami". "Muszę jednak wziąć odpowiedzialność za błędy, które popełniłem" - dodał.

"Koniec ambitnej kariery"

Według dziennika "The New York Times" ostatnie oświadczenie 45-letniego polityka oznacza "koniec ambitnej kariery w Waszyngtonie". Swalwell zyskał popularność za sprawą występów w mediach oraz krytyki Donalda Trumpa. W marcu 2021 roku pozwał ówczesnego byłego prezydenta, jego syna Donalda Trumpa Jr., prawnika Rudy'ego Giulianiego i innych ludzi z otoczenia Trumpa, oskarżając ich o sprowokowanie ataku na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku.

Jeszcze do niedawna Swalwell był faworytem demokratów do zastąpienia Gavina Newsoma na stanowisku gubernatora Kalifornii. Druga kadencja obecnego gubernatora dobiega końca w styczniu 2027 roku. Swalwell zawiesił kampanię przed wyborami na gubernatora dzień przed ogłoszeniem odejścia z Kongresu.

Redagował AM

Czytaj także: