Pentagon zdecydował o wysłaniu na wyspę Diego Garcia na Oceanie Indyjskim co najmniej sześciu bombowców B-2 Spirit. To 30 procent floty trudno wykrywalnych bombowców Sił Powietrznych USA - odnotowali dziennikarze CNN. Analitycy uznali to za sygnał wysłany do Iranu.
Bombowce B-2 Spirit są zdolne do przenoszenia broni jądrowej. Siły powietrzne USA dysponują 20 takimi samolotami. W październiku 2024 roku administracja byłego prezydenta USA Joe Bidena użyła ich w kampanii przeciwko Hutim w Jemenie.
Jak odnotowali w środę dziennikarze CNN, wysłanie na wyspę bombowców odbywa się w czasie, gdy prezydent USA Donald Trump i sekretarz obrony Pete Hegseth zapowiadają dalsze działania przeciwko Iranowi. Stany Zjednoczone od połowy marca przeprowadziły ponad 200 ataków na wspierany przez Teheran ruch rebeliantów Huti.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Zdjęcia satelitarne wykonane przez amerykański ośrodek Planet Labs pokazują sześć bombowców przy pasie startowym na wyspie Diego Garcia, a także schrony, gdzie mogą znajdować się inne maszyny.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Iran może uderzyć w turystyczny raj, o którym myśli Trump
Wyspa leży w archipelagu Czagos, do którego prawa rości sobie Mauritius i była wielokrotnie wykorzystywana przez amerykańskie siły zbrojne do ataków na Bliski Wschód, przede wszystkim na rebeliantów Huti.
Znajdująca się na wyspie baza wojskowa pozostanie pod jurysdykcją brytyjsko-amerykańską. Lotnisko jest oddalone o 3900 kilometrów od południowego wybrzeża Iranu.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell - nie mówiąc bezpośrednio o bombowcach B-2 - potwierdził, że Amerykanie wysyłają dodatkowe samoloty oraz "inne zasoby powietrzne" do regionu w celu wzmocnienia sił defensywnych Stanów Zjednoczonych tamże.
- Stany Zjednoczone i ich partnerzy pozostają zaangażowane w zapewnienie bezpieczeństwa w regionie i są gotowe do odpowiedzi na działania jakiegokolwiek państwa lub podmiotu, który będzie starał się poszerzyć lub eskalować konflikt - powiedział Parnell.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Były oficer wywiadu sił powietrznych USA i analityk wojskowy CNN Cedric Leighton ocenił, że rozmieszczenie tych wysoce zaawansowanych, wartych dwa miliardy dolarów za sztukę bombowców, jest sygnałem wysłanym do amerykańskich oponentów politycznych. - Rozmieszczenie B-2 jest wyraźnie ukierunkowane na wysłanie wiadomości, być może kilku wiadomości, do Iranu - stwierdził.
- Jedna z nich może być ostrzeżeniem, by zaprzestać wspierania Hutich w Jemenie. Inna może wyrażać oczekiwanie, że administracja Trumpa chce nowego porozumienia nuklearnego (aby zastąpić układ, z którego Trump wycofał USA w czasie swojej pierwszej kadencji - red.), a jeśli Iran nie rozpocznie negocjacji z USA, konsekwencje mogą obejmować zniszczenie irańskiego programu nuklearnego - wyjaśnił Leighton.
Autorka/Autor: akw
Źródło: CNN, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Reuters