Jedną z wielu wpływowych osób wymienianych z nazwiska w opublikowanych w piątek dokumentach z akt sprawy Jeffreya Epsteina jest Bill Gates. W środę współzałożyciel Microsoftu oświadczył w wywiadzie dla Nine News Australia, że żałuje "spędzania czasu ze zhańbionym finansistą". W rozmowie z Charlesem Croucherem, redaktorem działu politycznego stacji, mówił, że poznał Jeffreya Epsteina w 2011 roku, a ich relacja była "jedynie biznesowa". Zaznaczył, że przez trzy lata okazjonalnie jedli razem kolacje.
- Zawsze podkreślał, że znał wielu bardzo bogatych ludzi - wyjaśniał Gates. - Mówił, że mógłby ich nakłonić do przekazywania pieniędzy na inicjatywę Global Health. Z perspektywy czasu to był ślepy zaułek. Głupotą było poświęcać mu czas - zaznaczył Gates. - Byłem jedną z wielu osób, które żałują, że w ogóle go poznały - dodał. Gates oświadczył też, że nigdy "nie odwiedził karaibskiej wyspy Epsteina" i "nigdy nie spotkał żadnej kobiety".
Co jest w e-mailach Epsteina
W ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości USA mailach Epstein pisał m.in., że pomógł założycielowi Microsoftu zdobyć leki na choroby, których nabawił się podczas stosunków z "rosyjskimi dziewczynami" oraz że aranżował dla niego randki z mężatkami. Finansista twierdził również, że Bill Gates chciał potajemnie podać leki swojej ówczesnej żonie Melindzie French Gates.
Zapytany przez Charlesa Crouchera o maile, które miał wymieniać z Epsteinem, Bill Gates stwierdził, że "najwyraźniej Jeffrey napisał do siebie e-maila. Ten e-mail nigdy nie został wysłany". - Ten e-mail jest fałszywy. Nie wiem, co miał na myśli. Czy próbował mnie w jakiś sposób zaatakować? Żałuję każdej minuty spędzonej z nim i przepraszam, że to zrobiłem - mówił Gates.
Opracowała Ewa Żebrowska / az
Źródło: People, Nine News
Źródło zdjęcia głównego: House Oversight Democrats