Masz subskrypcję?
Czterodniowa wizyta prezydenta Filipin Ferdinanda Marcosa w Japonii pozostała niezauważona, a może okazać się jedną z najważniejszych w tym roku w całej Azji. Japonia i Filipiny to najbliżsi sąsiedzi kluczowej dla światowego bezpieczeństwa wyspy, Tajwanu. I właśnie budują przymierze, które zmienia sytuację w regionie.
Robią to w czasie, gdy Chiny zbudowały największą flotę na świecie i chcą rewizji porządku międzynarodowego. A pierwszym celem jest właśnie Tajwan. - Myślę, że w przypadku Japonii to bardziej kwestia wyboru, by się zaangażować [w sprawę Tajwanu - red.]. Na Filipinach takiego wyboru nie mamy - otwarcie przyznał przed wylotem filipiński przywódca.
Rodzący się pakt Japonii i Filipin to wierzchołek góry lodowej, o który - niczym Titanic - ma się rozbić ekspansja Chin. Oto wielki plan obrony przez zakusami Pekinu, a zarazem szansa na uniknięcie wojny.