W stolicy Armenii, Erywaniu, szefowie państw i rządów ponad 40 krajów spotkali się w poniedziałek na 8. szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Po zakończonych obradach prezydent Francji Emmanuel Macron pozostał w Armenii, aby kontynuować oficjalną wizytę w tym państwie.
Po oficjalnej kolacji Macrona z premierem Nikolem Paszynianem polityka stała się na moment tłem wydarzeń. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z wokalno-muzycznego występu przywódców. Wspólnie wykonali francuski klasyk "La Boheme" [polski tytuł: "Cyganeria" - red. ] Charlesa Aznavoura.
Tekst utworu powstał w 1965 roku i opisuje młodość artystów na paryskim Montmartrze, wśród biedy i marzeń o sławie. Autor urodził się we Francji w rodzinie emigrantów z Armenii.
Macron zaśpiewał francuski klasyk
Macron odśpiewał słowa utworu z akompaniamentem fortepianu. Gdy na nagraniu kamera przy refrenie zwraca się ku perkusji, okazuje się, że zasiadł za nią - już bez marynarki - premier Paszynian. Fortepian i perkusja stoją tuż obok ustawionych rzędem flag państwowych.
Prezydent Francji już wcześniej, w 2023 roku zaintonował ten przebój podczas jednej z kolacji w Pałacu Elizejskim.
Premier Armenii gra na perkusji i publikował w sieciach społecznościowych krótkie nagrania, a w 2026 roku poinformował, że ma własny zespół muzyczny
Francję i Armenię łączą szczególne relacje; społeczność ormiańska we Francji, licząca 400 tys. osób, jest największą taką diasporą po Stanach Zjednoczonych.
"Zwrot" Armenii w stronę Europy
Macron mówił w poniedziałek w Erywaniu o zmianie polityki Armenii. - Przyzwyczailiśmy się nieco przez dekady, że Armenia była w pewien sposób satelitą Rosji - powiedział Macron, dodając, że Armenia jednak "poczyniła wybór, by wyjść z tych pęt i zwrócić się ku Europie". Podkreślił, że te "odważne wybory" nastąpiły wraz z pojawieniem się w 2018 roku nowych przywódców.
Macron powiedział, że poniedziałkowe spotkanie Europejskiej Wspólnoty Politycznej z udziałem ponad 40 przywódców z krajów UE i spoza niej "nie odbyłoby się nigdy", gdyby przywódcy Armenii byli prorosyjcy bądź ambiwaletni w odniesieniu do Moskwy.
Ocenił także, że porozumiewając się z Azerbejdżanem, z którym przez lata dzielił ją konflikt (o Górski Karabach), Armenia "poczyniła wybór na rzecz pokoju" i był to wybór "pragmatyczny", w celu zbudowania stabilności.
- Jeśli chcemy, by ta Armenia XXI wieku została zbudowana w regionie niezależnie od Rosji, w pokoju i stabilności, to myślę, że mogę powiedzieć, że wybór obecnych przywódców był jedynym rozsądnym wyborem - powiedział francuski prezydent.
Ocenił, że Europa powinna zaangażować się, by pomóc Armenii w utrzymywaniu jej granic "w sposób bardziej niezależny". Jak przypomniał, na terytorium Armenii wciąż stacjonuje około 4 tysięcy żołnierzy i ponad 1000 pograniczników rosyjskich. - Europa powinna zaangażować się na rzecz suwerenności Amenii i tego wyboru (...), który ona poczyniła - powiedział Macron.
Przypomniał, że Francja okazała Amenii wsparcie humanitarne podczas konfliktu z Azerbejdżanem. - Rosji nie było tam, tak samo jak nie było jej obok Wenezueli, gdy ta miała problemy, obok Syrii, obok jej historycznych sojuszników, obok Iranu czy też reżimu w Mali, gdy atakują go terroryści. W obecnym kontekście geopolitycznym lepiej jest zbytnio nie potrzebować Rosji - przekonywał Macron.
"Naturalny partner" Europy
Prezydent Francji w drugim dniu oficjalnej wizyty w Armenii powiedział, że Europa jest obecnie "naturalnym partnerem" tego kraju, jak również całego regionu Kaukazu Południowego. - Jestem głęboko przekonany, że powołanie Armenii ma charakter europejski - mówił Macron na konferencji w Erywaniu. Dodał, że wierzy również, iż takie powołanie ma także Gruzja.
Przekonywał, że w obecnym momencie "Europa jest najbardziej naturalnym partnerem Armenii i Kaukazu Południowego".
Macron podkreślał, że Unia Europejska jest "bezprecedensową konstrukcją geopolityczną". Apelował przy tym o "nowy sojusz i nową koalicję niezależnych (państw), wierzącą w ład międzynarodowy".
Podczas wizyty zapowiadano podpisanie dokumentu o partnerstwie strategicznym i kilku porozumień wzmacniających współpracę dwustronną. Pałac Elizejski zapowiadając podróż Macrona do Armenii - która po zakończeniu konfliktu z Azerbejdżanem próbuje nawiązać nowe więzi w energetyce i handlu - oceniał, że Kaukaz może znaleźć się w większym stopniu w centrum powiązań między Europą i Azją.
Szczyt europejskich przywódców w Armenii
Spotkanie Europejskiej Wspólnoty Politycznej i pierwszy w historii szczyt UE-Armenia postrzegane są jako forma poparcia dla prozachodnich aspiracji Armenii i jako wsparcie dla premiera Nikola Paszyniana przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi.
Rosja była głównym sojusznikiem i gwarantem bezpieczeństwa Armenii uwikłanej w długoletni konflikt z Azerbejdżanem. Jednak w 2024 roku konflikt ostatecznie wygrał Azerbejdżan, przy bierności Moskwy. Baku i Erywań formalnie nie zawarły jeszcze pokoju, ale w sierpniu 2025 r. Paszynian i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podpisali w obecności prezydenta USA Donalda Trumpa deklarację o przyszłym porozumieniu.
W stolicy Armenii Polskę reprezentował premier Donald Tusk. Do Erywania przybyli europejscy przywódcy: premier Włoch Giorgia Meloni, a ponadto: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, szef Rady Europejskiej Antonio Costa, sekretarz generalny NATO Mark Rutte, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i wiceprezydent Turcji Cevdet Yilmaz. Po raz pierwszy w szczycie EWP bierze udział kraj spoza Europy - Kanada, reprezentowana przez premiera Marka Carneya.
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters