Główne arterie Bejrutu wypełnione są samochodami. Nie stoją jednak w korkach, jak zazwyczaj. Dla wielu ludzi stały się tymczasowym miejscem zamieszkania po ucieczce z domów. Zamiast aut czasem stoją namioty, w których schronienie znajdują całe rodziny.
Źródło: WAEL HAMZEH/PAP/EPA
ONZ alarmuje, że w ciągu ostatniego miesiąca w południowym Libanie domy opuściło już ponad milion osób, czyli ponad jedna piąta populacji kraju.
Po tym, jak główni aktorzy konfliktu - USA i Iran - zgodzili się na dwutygodniowe zawieszenie broni, coraz więcej uwagi skupia się właśnie na tym niespełna sześciomilionowym państwie. Emmanuel Macron mówi wprost: - Sytuacja w Libanie jest krytyczna.
Dlaczego to właśnie ten kraj odgrywa tak kluczową rolę?